Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?

Wydawnictwo: Świat Książki
7,74 (524 ocen i 108 opinii) Zobacz oceny
10
58
9
68
8
169
7
170
6
43
5
9
4
2
3
3
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379438587
liczba stron
240
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
adorable

Mówiły: Ty alkoholiku, ułomie, głupku. Masz zło w genach zapisane. To najbardziej wstrząsająca reportażowa książka roku. O sprawie, zakończonej skazaniem siostry Bernadetty na więzienie, słyszeliśmy wszyscy. Ale jak to, co działo się w Ośrodku przez ponad trzydzieści lat, było w ogóle możliwe? Czy gdyby nie koszmar bitych i molestowanych wychowanków – dzieci i dorosłych, normalnych i...

Mówiły: Ty alkoholiku, ułomie, głupku. Masz zło w genach zapisane.

To najbardziej wstrząsająca reportażowa książka roku.

O sprawie, zakończonej skazaniem siostry Bernadetty na więzienie, słyszeliśmy wszyscy. Ale jak to, co działo się w Ośrodku przez ponad trzydzieści lat, było w ogóle możliwe?

Czy gdyby nie koszmar bitych i molestowanych wychowanków – dzieci i dorosłych, normalnych i niepełnosprawnych umysłowo w wieku od czterech do trzydziestu czterech lat – doszłoby do morderstwa małego Mateusza? W lutym 2006 chłopiec został zgwałcony i zabity przez Tomasza, byłego wychowanka Ośrodka, ofiarę tamtejszej „pętli molestowania”, bo Tomasz, zanim zaczął wykorzystywać chłopców, już jako kilkuletnie dziecko był gwałcony przez starszych wychowanków.

„Czy Bóg wybaczy…” – opowiadająca z różnych stron historię koszmaru w Ośrodku, procesu z przesłuchaniami zastraszonych wychowanków - to przede wszystkim porażająca opowieść o przyzwoleniu. Głośnym i cichym. Jak to możliwe, że sprawy przez lata nie nagłośniły nauczycielki, widząc brudnych i pobitych uczniów, przychodzących z Ośrodka? Jak to możliwe, że kontroli nie sprawowało kuratorium, ale zakon?

Pytanie, czy Bóg wybaczy siostrze Scholastyce, Bernardetcie, Monice czy Patrycji, bijącej menażką do utraty przytomności i próba odpowiedzi na to, kim były i są owe kobiety, co spotkało je we wcześniejszym życiu, że stały się potworami oraz dlaczego za potwory wcale się nie uważały – to jeszcze inna sprawa…

Justyna Kopińska – dziennikarz, socjolog. Publikuje w Dużym Formacie Gazety Wyborczej. Tematyka – artykuły śledcze, prawo karne, sądy, więziennictwo. Doświadczenie zawodowe zdobywała w Stanach Zjednoczonych i Afryce Środkowej. Laureatka Amnesty International Journalism Award. Dwukrotna finalistka nagrody im. Teresy Torańskiej w kategorii najlepszy materiał dziennikarski roku, finalistka Grand Press oraz MediaTorów w kategorii najbardziej znane publikacje. W 2014 roku otrzymała wyróżnienie im. Andrzeja Woyciechowskiego.

„Wstrząsająca opowieść o tym, jak zakonnice w Zabrzu przekształciły ośrodek wychowawczy dla dzieci w koszmarny obóz, w którym panowały przemoc, gwałt i strach. To też opowieść o tym, że różne instytucje państwa przez lata przymykały oko na ten ohydny proceder. Książka jest dobrym materiałem na film o mrocznej stronie współczesnej Polski”. MAŁGORZATA SZUMOWSKA, reżyserka

„To jest wstrząsająca opowieść o Polsce widzianej z „bidula”, z ośrodka dla dzieci biednych i opuszczonych. To jest inna Polska niż ta, którą oglądamy codziennie - to Polska ludzi wykluczonych i nieszczęśliwych. To również opowieść o instytucjach państwa polskiego widzianych z tej nieszczęśliwej perspektywy - ileż w nich konformizmu i zakłamania. To wreszcie opowieść o zakonie sióstr Boromeuszek, które z opiekunek dzieci nieszczęśliwych przeobraziły się w instytucję oprawców pełnych okrucieństwa. To chyba najbardziej mroczna i zdegenerowana twarz polskiego katolicyzmu. Zakonne wychowawczynie o zdeformowanych sumieniach wychowywały dzieci, którym deformowały sumienia i osobowości.

Ta książka to więcej niż reportaż - to moralitet. Lektura gorzka, choć fascynująca przez obiektywizm i uczciwość narracji. Chociaż ta opowieść skłania do pesymizmu, to przecież budzi optymizm fakt, że znaleźli się ludzie, którzy podjęli sprzeciw wobec zła i pisarka, która ten sprzeciw podjęła i rzetelnie opisała. Ku nauce i przestrodze”. ADAM MICHNIK, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”

„Justyna Kopińska pokazuje jak przerażające w skutkach dla jednostki mogą być zaniedbania państwa w wypełnianiu roli gwaranta praw człowieka”. DRAGINJA NADAZDIN, dyrektorka Amnesty International Polska

„Książka Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie to aktualna wersja baśni Nowe szaty króla Hansa Chrystiana Andersena. Justyna Kopińska optymistycznie opowiada nam, że przy całym społecznym zakłamaniu wokół "domu dziecka" siostry Bernadetty znaleźli się na szczęście: jedno dziecko, jedna pani nauczycielka, jedna pani prokurator, policjant i psycholog, aby reszta zobaczyła, że KRÓL JEST NAGI”. PAWEŁ MOCZYDŁOWSKI, były szef więziennictwa

 

źródło opisu: Świat Książki, 2015

źródło okładki: wydawnictwoswiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1329)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 630
sola255 | 2015-08-28

Sięgając po książkę wiedziałam czego się spodziewać ( nie tylko dlatego, że znałam sprawę z mediów).
Tak się składa ,że w rodzinie miałam ( już nie żyją) krewnych - małżeństwo , byłego zakonnika i byłej zakonnicy.
Opowieści , jakich słuchałam , o życiu i pracy w zakonie , pozwoliły mi domyślać się co znajdę w tym reportażu.
Z tego co usłyszałam też można by spisać książkę.
Kiedyś zadałam jednej z tych osób pytanie , dlaczego wystąpiła po tylu latach (25)?
Usłyszałam ,że miedzy innymi dlatego ,że (cytuję) : "Tobie , jak nie podoba się w pracy możesz ostatecznie poszukać innej . Ja nie , bo tam najważniejsze było POSŁUSZEŃSTWO ( w zasadzie ślepe posłuszeństwo) "!
I to jest słowo , które często przewija się w tekście.
Wierze ,że ten reportaż jest prawdziwy .Wierze ,że nie odczuwano skruchy. Wierze ,że chciano sprawę wyciszyć. Wierzę w bestialstwo ,które tam miało miejsce.
Nie mogę natomiast pogodzić sie z faktem ,że świecka władza nie sprawowała żadnej kontroli nad takim...

książek: 1452
deana | 2015-06-08
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 08 czerwca 2015

Książka, która spowodowała, że brak mi słów. Gdyby to była powieść, nieważne czy powieść obyczajowa, kryminał czy horror, zarzuciłabym autorowi nadmierne epatowanie brutalnością. Tutaj nie można tego zrobić, bo autorka rzeczowo przytacza wypowiedzi wychowanków ośrodka wychowawczego prowadzonego przez siostry boromeuszki. Stara się trzymać faktów i jak najmniej wtrącać własnych przemyśleń.

Niestety, nawet surowe fakty są przerażające. Ogrom cierpienia, poniżenia i upodlenia jakie doświadczyły dzieci w miejscu, które miało zastąpić im dom rodziny powala i przytłacza. Niewyobrażalne jest to, że cierpiały z rąk osób którym daje się tak ogromny kredyt społecznego zaufania i sympatii. Dzieci i młodzież zamiast otrzymać wparcie i potrzebną pomoc zostały potraktowane gorzej niż najgorsi zwyrodnialcy w więzieniu. Przeraża sposób w jaki, nawet po latach, wychowankowie opowiadają o ośrodku. To jak głęboko w nich samych zakorzenione jest poczucie winy, piętno zakładu odciśnięte na całe życie...

książek: 1105
almos | 2015-05-03
Przeczytana: 30 kwietnia 2015

Tej książki nie można czytać spokojnie. Dlaczego? Bo opisuje ze szczegółami piekło jakie urządziły Siostry Boromeuszki wychowankom domu dziecka z Zabrza. Trwało to przez kilkadziesiąt lat, może najstraszniejsze jest to, że mimo licznych i wyraźnych sygnałów koszmaru dziejącego się w sierocińcu, liczni ludzie i instytucje powołane do tego by chronić dzieci, nie robiły nic. Bo kościół, bo siostry...

Przede wszystkim bicie, to była najważniejsza metoda wychowawcza: Siostry „biły prawie codziennie. Wieszakami, menażkami, chochlami do zupy, pasem, trzepaczkami, kluczami, krzesłami.” Nie tylko dzieci starsze, także przedszkolaki: „Siostra Monika trenowała boks na dziewczynkach. Potrafiła najpierw pobić kilkuletnią wychowankę, a potem podnieść ją do góry i rzucić nią o stół.” Takich historii w książce jest cała masa, opis sposobów bicia i tortur stosowanych przez zakonnice przeraża, to istne Auschwitz. Jeszcze była przemoc psychiczna; upokarzanie, wmawianie dzieciom, że są nic...

książek: 272
Ewelina229 | 2015-06-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 czerwca 2015

Strona 105
"W maju 2007 roku rozpoczęły się wielogodzinne przesłuchania. Dla psycholog, prokurator i policjantów przeżycia dzieci z ośrodka były jak opowieść z zamierzchłych czasów. A na pewno nie historia, która wydarzyła się w XXI wieku tuż obok nich."
Strona 169
"I nagle wybuchał płaczem i zaczynał mówić: Mnie też to robili, później musiałem brać takie czarne tabletki na biegunkę"

Historię (niestety przerażającą) o siostrach z Zabrza zapewne kojarzy większość z Was, czytałam książkę a właściwie reportaż i nie potrafiłam ( zresztą nadal nie potrafię) myśleć i mówić o treści bez emocji.. jest ciężka, jest porażająco bolesna kiedy myślisz o wszystkich latach tych biednych dzieci spędzonych w tym "więzieniu", który przecież miał być ich domem. Smutne jest to, że zawiódł CZŁOWIEK, chociaż chwilami zastanawiam się czy człowiek to dobre określenie dla tych kobiet. Jestem pewna, że tutaj oszukała nas siła moralna tytułu ZAKONNICA.Miejsce, które miało być dla tych dzieci bezpieczną...

książek: 1288

Zastanawia mnie jedno...
Czy siostry celowo czyniły zło bezbronnym dzieciaczkom, i tak już pokrzywdzonym przez życie, czy wypędzanie szatana mają tak głęboko zakorzeniane, że zatarła im się granica miedzy dobrem i złem, między człowieczeństwem i bestialstwem...?

Przeczytałam mnóstwo książek na temat średniowiecza, głównie polskiego. Kościół sprawujący najwyższą (śmiem twierdzić) władzę w państwie już w wiekach średnich krzywdził w najbardziej wymyślnych, okrutnych torturach fizycznych i psychicznych właśnie najsłabszych - w imię Boga! Władza wykonawcza Kościoła - nieograniczona. Minęły setki lat, ale czytając tą książkę miałam wrażenie, że czytam opis średniowiecznych tortur.
Przeraziła mnie też eskalacja zła.

Dobra, bolesna literatura faktu.

książek: 554
ania | 2015-07-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 lipca 2015

Dziecko - istota najbardziej bezradna, ufna, potrzebujaca wsparcia i pomocy doroslych, milosci i okazywania uczuc.
Dziecko bezdomne i opuszczone przez rodzicow potrzebuje tego wszystkiego jeszcze wiecej. Zeby uwierzyc, ze jest czlowiekiem wartosciowym, zeby dac sobie rade w zyciu, w ktorym juz na starcie ma pod gorke.
I trafia takie dziecko do ostodka prowadzonego przez zakonnice...
Kosciol uczy nas, ze trzeba kochac blizniego, wspierac biednych i samotnych, nadstawiac drugi policzek, trele morele.
A przede wszystkim nie krzywdzic.
I jak rozwiazac to rownanie?
Nie ma sensu pisac jak ksiazka jest wstrzasajaca, bo wszyscy znamy te historie z prasy i telewizji.
Swietny reportaz, ktory by bulwersowac nie potrzebowal zadnych ubarwien.
Malo tego, autorka zaznacza, ze przytoczyla tylko wydarzenia potwierdzone przynajmniej przez dwoje wychowankow.
Nie da sie tego czytac jednym ciagiem. Trzeba brac oddech miedzy tymi kesami zla.
Tak samo jak okrucienstwo siostr, bulwersuje zamiatenie tego...

książek: 237
corgi | 2016-03-29

"To grzech śmiertelny donosić na osoby duchowne"

Przerażająca historia zza murów ośrodka prowadzonego przez siostry Boromeuszki. Tym straszniejsza, że wyraziła się naprawdę. Autorka wykonała ogromną pracę - zebrała relację byłych wychowanków ośrodka, pracujących tam zakonnic, policjantów zajmujących się sprawą, prokuratorów, zeznania składane podczas przesłuchań w prokuraturze i w sądzie. Największym plusem tej książki jest jej obiektywizm - na tyle na ile można zachować obiektywizm i zimną krew w obliczu tak strasznego i nieludzkiego okrucieństwa jakie spotkało tamte dzieciaki. Autorka przede wszystkim poszukuje odpowiedzi na pytanie "Dlaczego?" Dlaczego przez tyle lat nikt nie zwrócił uwagi na to co się dzieje z wychowankami boromeuszek, dlaczego żaden z byłych wychowanków ośrodka nie zgłosił się na policję, dlaczego żadna z sióstr zakonnych nie próbowała przerwać tego zaklętego kręgu przemocy i gwałtów. I częściowo udaje jej się na te pytania odpowiedzieć - bez wybielania...

książek: 34521
Muminka | 2016-10-08
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 07 października 2016

Justyna Kopińska wraca do bulwersującej sprawy sprzed 10 lat. Siostry boromeuszki prowadziły w Zabrzu dom dziecka gdzie trafiały krnąbrne czy sprawiające kłopoty wychowawcze dzieci, czasem upośledzone w lekkim lub znacznym stopniu. zakład funkcjonował od końcówki lat 70-tych, ale zaczęło być głośno o nieprawidłowościach około 2003 roku. Autorka dociera do byłych wychowanków, świeckiej obsady domu, niektórych sióstr, które nie mogąc się pogodzić z metodami pseudowychowawczymi siostry Bernadetty, rezygnowały z przydziału. Ciekawe, że sprawa ta latami całymi była zamiatana pod dywan, że kuratorium nie skontrolowało placówki, a zakon wierzył w bajeczki podtrzymywane prze siostrę dyrektor. opisy maltretowania, psychicznego znęcania się, praktyk seksualnych, wykorzystywania małych dzieci i deprawacji nieletnich po prostu oburzają. czytelnik chce dociec, dlaczego kościół w Polsce jest świętą krowa, dlaczego tak umiejętnie Bernadetta zwodziła przełożonych, opiekunów dzieci, manipulowała...

książek: 1126
Booka | 2016-04-07
Na półkach: Przeczytane, 2016 ►
Przeczytana: 07 kwietnia 2016

Sięgając po reportaż Justyny Kopińskiej, wiedziałam czego mogę się spodziewać, nie tylko ze słyszenia przed laty głośnej medialnie sprawy siostry Bernadetty, ale też dzięki lekturze „Diabelskiego nasienia” oraz dzięki filmom, takim jak np. „Siostry Magdalenki”. Dlatego nie było dla mnie wielką nowością to, co mogłam tu przeczytać. Jedyną różnicą, jaka dzieli wspomnianą przeze mnie wcześniej książkę i film, jest fakt, iż wydarzenia opisywane w „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie” działy się na tzw. „naszym rodzimym podwórku”, a co bardziej szokujące: stosunkowo niedawno - już w XXI wieku. Tu mamy Zabrze, Ośrodek Wychowawczy Sióstr św. Karola Boromeusza. I, choć możemy podczas czytania spotkać się z opisywaniem wydarzeń datowanych na lata nam współczesne, to niejednokrotnie aż chce się krzyknąć: „Witaj średniowiecze!”.

Spotkać się tu możemy z licznymi (i wstrząsającymi) zeznaniami tych dzieci, które opowiedziały w prokuraturze o wydarzeniach z ośrodka. Jak więc nietrudno się...

książek: 2427
Michał | 2015-04-29
Przeczytana: 29 kwietnia 2015

Wachlowanie prześcieradłem - jeden z symboli tej opowieści. Jedna z najbardziej upodlających i męczących kar. I typowa dla sprawczyń, gdyż jej przyczyna była trywialna.

Książka ta jest pokłosiem serii reportaży drukowanych w 2014 r. w Dużym Formacie. Sprawa sióstr boromeuszek i ośrodka przez nie prowadzonego przez pewien czas był w centrum uwagi opinii publicznej w całej Polsce. Dzięki temu wydaniu czytelnik ma okazję poznać jeszcze lepiej całą sprawę.

Autorka bardzo wnikliwie i szczegółowo przybliża tę sprawę. Odnajduje źródło patologii, śledzi ją wraz z prowadzonym postępowaniem przygotowawczym przez prokuraturę, przybliża czytelnikom meandry śledztwa, odkrywając przerażającą prawdę o sytuacji w ośrodku z Zabrza. Stara się,z mniejszym lub większym szczęściem, dotrzeć do wszystkich osób, które miały związek ze sprawą. Jej praca zyskuje dzięki temu na obiektywności.

Ona sama, mimo że stara się za wszelką wyjawić całe zło, nie szkaluje sióstr, nie potępia sprawców gwałtów. Cała...

zobacz kolejne z 1319 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd