7,29 (1626 ocen i 217 opinii) Zobacz oceny
10
155
9
220
8
341
7
439
6
292
5
107
4
39
3
20
2
8
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Every Day
data wydania
ISBN
9788327153203
liczba stron
264
język
polski
dodała
Michalina

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa. Każdego dnia szesnastoletni A budzi się - bez ostrzeżenia - w innym ciele i w innym miejscu. A pogodził się ze swoim wyjątkowym losem, ustalił nawet zasady, których stara się przestrzegać. Nie angażować się. Nie rzucać się w oczy. Nie mieszać w cudzym życiu. Aż do pewnego poranka, kiedy A...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa.

Każdego dnia szesnastoletni A budzi się - bez ostrzeżenia - w innym ciele i w innym miejscu.

A pogodził się ze swoim wyjątkowym losem, ustalił nawet zasady, których stara się przestrzegać. Nie angażować się. Nie rzucać się w oczy. Nie mieszać w cudzym życiu.

Aż do pewnego poranka, kiedy A budzi się w ciele Justina i poznaje jego dziewczynę, Rhiannon. Od tej chwili przestają obowiązywać wszelkie reguły, bowiem A wreszcie znalazł kogoś, z kim pragnie być – każdego dnia, bez wyjątku.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2015

źródło okładki: http://publicat.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Veroniqusia książek: 674

Każdego dnia być innym człowiekiem

Wiesz, pewnie wiele razy w życiu marzyłeś, żeby być innym człowiekiem. Tak po prostu: obudzić się kolejnego dnia jako ktoś całkowicie inny (w domyśle – lepszy), z czystą kartą, bez przykrych wspomnień i dotkliwych porażek. Zacząć od nowa. Ale czy kiedykolwiek tak naprawdę zastanawiałeś się, jak by to było – każdego dnia, być kimś innym? Jednego dnia być rozkapryszoną dziewczyną, fanką muzyki klasycznej, a drugiego świetnym matematykiem z okropnymi rodzicami, zakochanym na zabój w dziewczynie, którą byłeś wczoraj? Jak to jest, być świadomością, codziennie budzącą się w innym ciele? Czym tak naprawdę jest tożsamość? A miłość? Czym jest miłość, kiedy istniejesz, ale w ostatecznym rozrachunku po prostu co dwadzieścia cztery godziny pożyczasz sobie czyjeś życie? To właśnie nad tym zastanawiał się David Levithan, znany już polskim czytelnikom z powieści „Will Grayson, Will Grayson” napisanej wspólnie z Johnem Greenem. Jego druga powieść wydana w Polsce to „Każdego dnia” – najnowszy tytuł z serii „Uwaga, młodość” wydawnictwa Dolnośląskiego. To moje pierwsze spotkanie z tym autorem – a czy udane?

Szesnastoletni A każdego dnia budzi się w innym ciele, w innym życiu. Przyzwyczaił się już do tego, że nie ma rodziny ani przyjaciół. Przyzwyczaił się już do tego, że dzisiaj może z entuzjazmem zajadać się truskawkami, a następnego – już jako inna osoba – ciężko by się od tego pochorował, mając alergię na owoce. Przyzwyczaił się już do tego, że nie ma tak naprawdę żadnej rzeczy, która...

Wiesz, pewnie wiele razy w życiu marzyłeś, żeby być innym człowiekiem. Tak po prostu: obudzić się kolejnego dnia jako ktoś całkowicie inny (w domyśle – lepszy), z czystą kartą, bez przykrych wspomnień i dotkliwych porażek. Zacząć od nowa. Ale czy kiedykolwiek tak naprawdę zastanawiałeś się, jak by to było – każdego dnia, być kimś innym? Jednego dnia być rozkapryszoną dziewczyną, fanką muzyki klasycznej, a drugiego świetnym matematykiem z okropnymi rodzicami, zakochanym na zabój w dziewczynie, którą byłeś wczoraj? Jak to jest, być świadomością, codziennie budzącą się w innym ciele? Czym tak naprawdę jest tożsamość? A miłość? Czym jest miłość, kiedy istniejesz, ale w ostatecznym rozrachunku po prostu co dwadzieścia cztery godziny pożyczasz sobie czyjeś życie? To właśnie nad tym zastanawiał się David Levithan, znany już polskim czytelnikom z powieści „Will Grayson, Will Grayson” napisanej wspólnie z Johnem Greenem. Jego druga powieść wydana w Polsce to „Każdego dnia” – najnowszy tytuł z serii „Uwaga, młodość” wydawnictwa Dolnośląskiego. To moje pierwsze spotkanie z tym autorem – a czy udane?

Szesnastoletni A każdego dnia budzi się w innym ciele, w innym życiu. Przyzwyczaił się już do tego, że nie ma rodziny ani przyjaciół. Przyzwyczaił się już do tego, że dzisiaj może z entuzjazmem zajadać się truskawkami, a następnego – już jako inna osoba – ciężko by się od tego pochorował, mając alergię na owoce. Przyzwyczaił się już do tego, że nie ma tak naprawdę żadnej rzeczy, która należałaby tylko do niego. Przyzwyczaił się już do tego, że umrze jako osoba, w której ciele obudzi się w tym dniu – i nikt nie będzie o nim pamiętał, i nikt o nim nie wspomni. Ale całe jego dotychczasowe życie wykonuje zwrot o sto osiemdziesiąt stopni, kiedy poznaje Rhiannon – i zakochuje się.

Sama historia nie do końca przypadła mi do gustu. I nie tyle chodzi mi tu o sam pomysł każdego dnia bycia w innym życiu – który, wbrew temu, co mogłoby się wydawać, został naprawdę dobrze przedstawiony – co o zbyt dużą liczbę łyżeczek cukru. Są powieści, w których wskazany jest dobrze rozbudowany wątek miłosny, są powieści, które składają się tylko i wyłącznie z papieru, tuszu i cukru – i tak miało być, ale „Każdego dnia” nie jest taką powieścią. Tutaj relacja A i Rhiannon, chociaż w gruncie rzeczy jest na pierwszym planie, wydaje się nie pasować do całej opowieści. Odstaje. Przeszkadza. Nie podobało mi się również, że tak powiem, narzucanie autora – zbędne moralizowanie, nachalne nawracanie czytelników na jasną stronę mocy i pokazywanie palcem co jest dobre, a co złe. Bo najlepsze historie to te, z których sami wyciągamy wnioski.

Mimo wad "Każdego dnia" jednak zyskało sobie moją sympatię. David Levithan pokazał nam trochę inny punkt widzenia i nową, pasjonującą rzeczywistość. W połączeniu z A, który należy do tych bohaterów, którym kibicujemy od początku do końca i Rhiannon, która choć czasem nas irytuje, tak naprawdę jest niezastąpiona, a także świetnym piórem autora, otrzymujemy interesującą powieść pokazującą, jak bardzo literatura młodzieżowa może nas jeszcze zaskoczyć. A mówiąc prościej – po prostu dobrą książkę.

Ostatecznie rzecz ujmując… „Każdego dnia” to ciągłe, uporczywe poszukiwanie odpowiedzi. To daleko sięgające teorie, fascynujące interpretacje, niekowencjonalne przemyślenia, mądre refleksje. A wszystko obficie oblane słodko-kwaśnym sosem lekkiej i przystępnej powieści młodzieżowej. W sumie – czemu nie? Brawa należą się i za pomysł, i za wykonanie. I brak tylko bisu – „Pewnego dnia”, kontynuacji powieści Levithana, która już za parę miesięcy zawita na półki polskich księgarni. Możemy nie zgadzać się z poglądami autora, możemy mieć mu za złe niektóre rozwiązania wątków, wreszcie możemy nie przepadać za nadmierną ckliwością. Ale przeczytać trzeba. Po prostu. 

Weronika Wróblewska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6686)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 603
Arlet | 2016-01-15
Przeczytana: 15 stycznia 2016

Niezwykła książka, nigdy przedtem nie czytałam czegoś podobnego. David Levithan poruszył mnie bardzo swoją wrażliwością i zostałam całkowicie kupiona, gdyż niesamowicie trafnie ocenia on rzeczywistość.
A. jest odrębnym bytem, ale nie ma własnego ciała. Co noc zamieszkuje na jeden dzień inną osobę. Nie ma znaczenia czy to dziewczyna, chłopak, nic nie znaczy orientacja, rasa ani religia. A. jest przyzwyczajony. Przeżywa każdy dzień tak, by nie zaszkodzić człowiekowi, w którego ciele przyszło mu przebywać. Gdy poznaje Rhiannon jego myślenie się zmienia. Zaczyna wykorzystywać ciała do swoich celów, które bynajmniej nie sa złe, ale zagrożą jego jak dotąd stabilnemu, o ile można je tak nazwać, istnieniu. Czy Rhiannon pokocha go takim jakim jest? Czy istnieje więcej takich bytów jak A.?
Powieść mnie urzekła, jest oryginalna, magiczna i czytanie jej daje satysfakcję. Można wiele sytuacji odnieść do własnego życia, przez to, że autor pokazuje nam mozaike postaci.
Może to zabrzmi...

książek: 3622
szaraczek | 2016-03-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Matras, 2016
Przeczytana: 05 marca 2016

Uwielbiam takie książki. Dzięki nim człowiek docenia to, co ma. Dziękuje za to, że każdego dnia jest jedną i tą samą osobą. Wiem, że wiele osób nie podzieli mojego zdania. Jednak dzięki temu możemy tworzyć relacje z ludźmi, mieć przyjaciół, partnerki czy partnerów.
Każdego dnia pokazują jak wielką tragedią jest brak, jakiej kolwiek stałej rzeczy w życiu. Główny bohater nie ma nawet imienia. Bo, po co? Codziennie budzi się, jako ktoś całkiem inny. Raz jest dziewczyną za 24h może być już mężczyzną. Jedyną stałą cechą w jego życiu jest to, że osoby, których ciała i życia przejmują mają tyle samo lat ile miałby on gdyby miał swoje własne ciało.
A (bo tak sam się określa) nie angażuje się w życie „ciał”. Do dnia, gdy nie poznaje miłości swojego życia… Jak jednak można być z kimś skoro każdego dnia wygląda się inaczej?

Autor stworzył coś niezwykłego. Niesamowitego. Od pierwszej strony jesteśmy wciągnięci w wir szalonego „życia” głównego bohatera, a każda kolejna strona porywa nas...

książek: 1048
FairytaleePrincess | 2018-03-05
Przeczytana: 02 marca 2018

Piękna, wzruszająca, emocjonująca, dająca nadzieję, smutna, wciągająca i przede wszystkim dobra historia dla młodzieży, która uczy radości i doceniania każdej chwili w życiu. Zakończenie złamało mi serce i bardzo chciałabym (choć jednocześnie nie chciałabym) dowiedzieć się co było dalej. Polecam!

książek: 995
mclena | 2018-07-12
Przeczytana: 12 lipca 2018

"-Skąd wiedziałaś, że to ja?
-Po twoim spojrzeniu. Nikt inny nie mógł na mnie patrzeć w ten sposób."

O "Każdego dnia" usłyszałam za sprawą ekranizacji filmu - a i to też jakoś tak po nitce do kłębka, bo zaczęło się tak naprawdę od reklamy "Adrift", no i zaczęłam szukać opinii o filmie, a znalazłam info, że jest książka. Odstawiłam Filmweba i dorwałam książkę. Od razu mnie porwała. David Levithan skomponował naprawdę genialne osoby, do których trafiał głowny bohater i to jak BARDZO może się różnić czyjeś życie za sprawą kilku czynników jest porażające i daje do myślenia. Z każdym kolejnym dniem widziałam jak bardzo beznadziejna jest sytuacja w której jest A i Rhiannon i szczerze nie widziałam dobrego rozwiązania dla tej dwójki, więc kiedy przeczytałam zakończenie - mimo iż po części wypadło idealnie, to w środu czuję bunt. Bo to nie może być koniec... nie tak... obecnie jestem rozbita emocjonalnie i nie umiem się otrząsnąć. Tym bardziej cieszy mnie perspektywa ciągu dalszego, pod...

książek: 1395
Madi | 2016-01-14
Przeczytana: 13 stycznia 2016

Książka na pewno inna niż dotychczasowe młodzieżówki ,dlatego też ciekawa i intrygująca,a także
NIESAMOWITA,BAJKOWA , wzruszająca i smutna-są to pierwsze słowa jakie przyszły mi na pierwszą myśl.
Na pewno nie jeden z nas chciałby się znaleźć choćby na jeden dzień w czyimś ciele...umyśle,ale żyć tak przez całe życie?
Mnie to przeraża,dlatego uważam ,że choć historia A jest bardzo ciekawa ,to też i bardzo smutna.
Uważam ,że powieść jest ciekawa nie tylko ze względu na pomysł przemieszczania się do ciał, ale przede wszystkim dlatego,że autor nie tylko skupił się na głównych postaciach i ich problemach ,ale w prosty sposób przedstawił nam portrety psychologiczne poszczególnych osób w jakie się wcielał A.
Pokazał nam dużą gamę wcieleń począwszy od życia geja,emigrantki,otyłego nastolatka ,nastolatki z myślami samobójczymi i wiele ,wiele innych ciekawych osobowości,a wszystko to na tle rodzącej się nierealnej miłości.

książek: 498
Zakładka | 2015-06-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 czerwca 2015

Niesamowita historia! Nie dość, że nigdy nie spotkałam się z czymś podobnym, to amo poprowadzenie wątków było idealne. Ważne jest to iż autor skupił się nie tylko na historii i losach A lecz również na przedstawieniu losów osób, których ciała on zamieszkiwał. Wiemy o nich sporo, z pewnością nie o wszystkich, jak również nie zawsze jest to ten sam typ wiadomości. Bohaterowie ci, pochodzą z różnych grup społecznych, co ogromnie ubarwia powieść. Historia nie toczy się ani szybko, ani powoli, jest lekka i bardzo przyjemna. Zatem czyta się to dość szybko i łatwo. Nie jest to skomplikowane ani zawiłe. Jednocześnie było tu tak wiele historii, które ciężko naraz zapamiętać. Wszystkie aspekty jakie jeszcze mogłabym poruszyć, byłyby jedynie pozytywne. Cóż więcej mogę powiedzieć? Naprawdę warto poświęcić jej czas!

książek: 608
Angie Wu | 2015-06-03
Przeczytana: maj 2015

Davida Levithana znałam do tej pory jedynie ze współpracy z Johnem Greenem, co nie wyszło mu na dobre, jako że ich wspólna powieść Will Grayson, Will Grayson okazała się zwyczajnie słaba. Z tego duetu o wiele bardziej podobał mi się styl Levithana, dlatego postanowiłam dać mu drugą szansę. Każdego dnia to dowód na to, że było warto, nawet jeśli motyw, na której opiera się historia głównego bohatera, jest dla mnie zupełnie niezrozumiały.
Autor od razu wrzuca odbiorcę na głęboką wodę i daje mu możliwość obserwowania niezwykłego życia A, który codziennie budzi się w innym ciele. Raz jest chłopakiem, raz dziewczyną, nigdy nie zostaje w żadnym ciele dłużej niż dwadzieścia cztery godziny i zawsze ma dostęp do wspomnień nosiciela. Na co dzień kieruje się kodeksem honorowym, który zakłada nieingerowanie w życie osoby, której ciało aktualnie zajmuje, a także niezakochiwanie się w obiektach uczuć dawcy. Niestety, pewnego dnia spotyka Rhiannon i dochodzi do wniosku, że dla niej gotów byłby...

książek: 998
lacerta | 2017-06-10
Przeczytana: 07 czerwca 2017

Od dawna byłam ciekawa "Każdego dnia", gdy w końcu postanowiłam sięgnąć po książkę nie wiedziałam do końca, czego się spodziewać.
"Każdego dnia" wciągnęło mnie bez reszty. David Levithan wyciąga wszystkie emocje i przelewa je na papier - książka wzrusza, powoduje uśmiech, daje nadzieję i jednocześnie ją odbiera. Przez całą historię poznajemy różnych ludzi, ich relacje z rodziną i rówieśnikami. Autor porusza wiele kwestii i problemów, pozwala nam na spojrzenie na każdego bohatera, zmusza do przemyśleń nad ich życiem i nad swoim.

Książka jest wspaniała i zaraz po jej skończeniu wiedziałam, że na pewno będę chciała do niej wrócić ponownie.

książek: 2652

Wow!
Niesamowita historia!
Jak tylko film wszedł do kin bardzo chętnie na niego poszłam. A po nim zapragnęłam przeczytać książkę :).
I wgryzłam się w nią. Nie mogłam się wprost od niej oderwać. Jest niesamowita.
Daje też do myślenia. Zakochałam się w niej <3.
I wiem jedno. Nie mogę się doczekać, aż przeczytam drugi tom <3.
Jeżeli chodzi o porównanie książki do filmu to muszę przyznać, że się różnią, ale i film, i książka wywarły na mnie bardzo mocne wrażenie. Jestem nimi zachwycona.
Gorąco polecam ! ! ! <3

książek: 1329
Rebecca | 2015-10-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 października 2015

Dałam ocenę bardzo dobrą, bo książka jest bardzo dobra. W szczególności ten styl i to że główny bohater ~A jest tak doświadczony życiowo, przez co może przekazać więcej i my na tym mocno zyskujemy. Ja przynajmniej wyciągnęłam trochę z tej książki "informacji" o tym jak postępować z ludźmi, jak ich rozszyfrować czy po prostu sprawdzić.
Wątek z "przenoszeniem się z ciała do ciała" nieco mnie "osłabił", bo wydaje mi się tak ciut przesadzony. Każdego dnia w innym ciele...okay, ale w innej hmm płci kiedy to A czuje się chyba bardziej chłopakiem.Wiem, że ma to na celu uświadomienie nam, że wszyscy nie są wszystkimi tylko każdy jest inny i nie ma drugiej takiej samej osoby. Tylko naprawdę autor mógł już tego "związku" głównym bohaterom aż tak nie utrudniać. No bo jak można być z "chłopakiem", który raz jest dziewczyną,a raz chłopakiem,albo lepiej czasem lesbijką lub gejem. Pod tym względem podziwiam Rhiannon, bo być z kimś takim to jest mega trudno.
Poza tym brak zastrzeżeń z mojej...

zobacz kolejne z 6676 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najpierw książka, później film „Każdego dnia“

W filmie nie poznajemy historii z punktu widzenia A., dowiadujemy się trochę więcej o Rhiannon (rozbudowany wątek jej relacji z siostrą, matką i przede wszystkim ojcem), ale właściwie nigdy nie poznajemy tej bardzo specyficznej perspektywy A. To jest jeden z największych minusów filmu. Bo właściwie od momentu, w którym poznajemy prawdę – nie ma tutaj za wiele miejsca na dramat.


więcej
Ekranizacja „Każdego dnia” od piątku w kinach

Filmowe love story o nastolatku, który codziennie budzi się w innym ciele, do polskich kin trafi 2 marca. Z okazji premiery filmu mamy dla Was konkurs, w którym do wygrania są egzemplarze książki i wejściówki na film do kin w całej Polsce.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd