Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Magiczne lato

Wydawnictwo: Prozami
7,46 (264 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
27
8
66
7
83
6
39
5
9
4
3
3
5
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365223166
liczba stron
415
język
polski
dodała
karollllllla

Alicja samotnie wychowuje siedmioletnią Matyldę. Córka bez przerwy choruje, ma obniżoną odporność. Za radą lekarki wyjeżdżają na wieś, żeby dziecko zmieniło klimat i z dala od smogu miasta nabierało sił. Zatrzymują się u dalekiej ciotki – Józefiny. Alicja dopiero na miejscu dowiaduje się, że staruszka para się zielarstwem, a jej specjalnością są miłosne eliksiry. Mimo że dziewczyna początkowo...

Alicja samotnie wychowuje siedmioletnią Matyldę. Córka bez przerwy choruje, ma obniżoną odporność. Za radą lekarki wyjeżdżają na wieś, żeby dziecko zmieniło klimat i z dala od smogu miasta nabierało sił. Zatrzymują się u dalekiej ciotki – Józefiny. Alicja dopiero na miejscu dowiaduje się, że staruszka para się zielarstwem, a jej specjalnością są miłosne eliksiry. Mimo że dziewczyna początkowo nie wierzy w magiczną moc ziół, a do zajęcia ciotki podchodzi z dystansem, to jednak przychodzi taki dzień, kiedy pokusa skorzystania z mikstury jest wyjątkowo silna…

 

źródło opisu: http://www.empik.com/magiczne-lato-tyl-aleksandra,...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/magiczne-lato-tyl-aleksandra,...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 181

Z własnej i nieprzymuszonej woli nigdy nie sięgnęłabym po „Magiczne lato”. Po pierwsze, fatalny tytuł sugerujący tandetną fabułę. Po drugie, okładka ( swoją drogą ponadprzeciętnie estetyczna), która na kilometr krzyczy : „ Romansidło! Strzeżcie się! Romansidło!” i informuje nas, że oto mamy przed sobą opowieść o samotnej matce (sic!), chorym dziecku ( sic! do kwadratu) i wyjeździe na wieś (sic! do sześcianu). Prezent to jednak prezent, przeczytać wypada i już. Dlatego też po otrzymaniu powieści Aleksandry Tyl przez wiele tygodni obchodziłam ją szerokim łukiem, pewnie w obawia, że w każdej chwili może mnie z znienacka zaatakować tanim sentymentalizmem.
Jakże się myliłam.. Zwracam honor i biję się w piersi. Już po pierwszych stronach ( akcja o kryptonimie „drzewo”) zorientowałam się, że mam do czynienia z niezwykłą książką. Czego tu nie ma: wątek kryminalny ( spektakularne śledztwo komendanta Grzelaka), kokainistyczny, czarnomagiczny, papiesko-arcybiskupi, a wszystko podane lekko i z humorem. Muszę przyznać, że po nadspodziewanie przyjemnej lekturze teraz smutno mi i źle, bo nie mam żadnej cioci na wsi, do której mogłabym się wprosić na trzy miesiące... :(

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Okup krwi

Książeczka króciutka, teoretycznie naszpikowana akcją, ale jak dla mnie to zbyt wiele się tam nie działo, wydarzenia są przedstawione dość mało dynami...

zgłoś błąd zgłoś błąd