Zatracenie

Tłumaczenie: Henryk Lipszyc
Wydawnictwo: Czytelnik
7,81 (301 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
44
9
54
8
78
7
84
6
26
5
7
4
2
3
3
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788307033549
liczba stron
132
słowa kluczowe
Japonia, literatura japońska
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodał
Gonzales

Osamu Dazai (1909–1948) jest jednym z najwyżej cenionych, a zarazem najpoczytniejszych pisarzy japońskich swego pokolenia. Polscy czytelnicy poznali go dzięki przekładom kilku opowiadań, a także powieści Zmierzch (1947, wyd. pol. 2001). Powieść Zatracenie – ostatni ukończony utwór Dazaia – ukazała się w roku samobójczej śmierci pisarza. To osnuta na wątkach autobiograficznych i...

Osamu Dazai (1909–1948) jest jednym z najwyżej cenionych, a zarazem najpoczytniejszych pisarzy japońskich swego pokolenia. Polscy czytelnicy poznali go dzięki przekładom kilku opowiadań, a także powieści Zmierzch (1947, wyd. pol. 2001).

Powieść Zatracenie – ostatni ukończony utwór Dazaia – ukazała się w roku samobójczej śmierci pisarza. To osnuta na wątkach autobiograficznych i spisana w pierwszej osobie pełna dramatyzmu opowieść o człowieku, który choć wszechstronnie utalentowany, nie może odnaleźć się w świecie i wpadając w spiralę zgubnych życiowych wyborów, zmierza ku nieuchronnej samozagładzie.

„…Zatracenie można czytać jako przejmującą spowiedź bohatera – jak nietrudno się domyślić, alter ego autora – jako jego pożegnanie z życiem. Doświadczenie, które stało się jego udziałem, i dokonane życiowe rozliczenie doprowadzają go do ostatecznej konkluzji, że – jak wyznaje – «utracił prawo do nazywania się człowiekiem»… Ale można też traktować tę książkę jako próbę przedstawienia stanu umysłu, kondycji moralnej i dylematów japońskiej inteligencji i przedstawicieli wyższych warstw społecznych, w tym potomków upadającego ziemiaństwa, w dramatycznych latach poprzedzających wkroczenie Japonii na drogę militaryzmu, podczas wojny, a także w pierwszych latach powojennych” (Od tłumacza).

W wielu krajach popularnością cieszą się japońskie adaptacje filmowe tej powieści – zarówno w wersji fabularnej, jak i animowanej – oraz tworzone na jej podstawie komiksy manga.

 

źródło opisu: http://www.czytelnik.pl/

źródło okładki: http://www.gandalf.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
fossa książek: 344

Łabędzi śpiew Osamu Dazai

„Zatracenie”, ostatnia książka Osamu Dazai napisana krótko przed jego samobójczą śmiercią nie mogła być inna. To symboliczne pożegnanie z czytelnikami, ale przede wszystkim z życiem. To również zapowiedź nieuchronnej tragedii, która miała wkrótce nastąpić. Bez trudu można dopatrzyć się w niej autobiograficznych odniesień do życiorysu autora. I tak „Zatracenie” zostało całkowicie zdominowane przez skrajny w swojej wymowie pesymizm i przygnębienie. Wyobcowanie oraz rozczarowanie własnym życiem przybierają tu tak wielkie rozmiary, że bohater – jak można przypuszczać alter ego autora - nie czuje się już nawet godny by nazywać się człowiekiem.

Choć „Zatracenie” zostało napisane w formie dziennika prowadzonego przez niejakiego Yozo Oba to wiele wskazuje na to, że za fasadą tej fikcyjnej postaci ukrywa się sam autor. Pobieżna nawet znajomość życiorysu Osamu Dazai pozwala szybko zorientować się w sytuacji. Nie należy się jednak dziwić, że pisarz chciał zapewnić sobie chociaż ten minimalny bufor bezpieczeństwa oraz prywatności w postaci fikcyjnego bohatera. Osamu Dazai wkracza bowiem na bardzo grząski grunt wypełniony bolesnymi doświadczeniami, traumami i cierpieniem. W tych kwestiach doszedł do ostateczności, a w rezultacie nie był już w stanie dłużej dźwigać tego brzemienia.

Nazwijmy rzecz po imieniu „Zatracenie” to nic innego jak zapis osobistej tragedii. Mam za sobą życie wypełnione wstydem, wyznaje już w pierwszych zdaniach wspomniany Yozo. Wkrótce stanie się jasne, że nie...

„Zatracenie”, ostatnia książka Osamu Dazai napisana krótko przed jego samobójczą śmiercią nie mogła być inna. To symboliczne pożegnanie z czytelnikami, ale przede wszystkim z życiem. To również zapowiedź nieuchronnej tragedii, która miała wkrótce nastąpić. Bez trudu można dopatrzyć się w niej autobiograficznych odniesień do życiorysu autora. I tak „Zatracenie” zostało całkowicie zdominowane przez skrajny w swojej wymowie pesymizm i przygnębienie. Wyobcowanie oraz rozczarowanie własnym życiem przybierają tu tak wielkie rozmiary, że bohater – jak można przypuszczać alter ego autora - nie czuje się już nawet godny by nazywać się człowiekiem.

Choć „Zatracenie” zostało napisane w formie dziennika prowadzonego przez niejakiego Yozo Oba to wiele wskazuje na to, że za fasadą tej fikcyjnej postaci ukrywa się sam autor. Pobieżna nawet znajomość życiorysu Osamu Dazai pozwala szybko zorientować się w sytuacji. Nie należy się jednak dziwić, że pisarz chciał zapewnić sobie chociaż ten minimalny bufor bezpieczeństwa oraz prywatności w postaci fikcyjnego bohatera. Osamu Dazai wkracza bowiem na bardzo grząski grunt wypełniony bolesnymi doświadczeniami, traumami i cierpieniem. W tych kwestiach doszedł do ostateczności, a w rezultacie nie był już w stanie dłużej dźwigać tego brzemienia.

Nazwijmy rzecz po imieniu „Zatracenie” to nic innego jak zapis osobistej tragedii. Mam za sobą życie wypełnione wstydem, wyznaje już w pierwszych zdaniach wspomniany Yozo. Wkrótce stanie się jasne, że nie tylko wstydem, ale również nieudanymi związkami, alkoholem, narkotykami czy licznymi próbami samobójczymi. To jedyne stałe elementy w jego życiu. Ten zagubiony już od najmłodszych lat bohater wykształca w sobie swoisty mechanizm obronny polegający na przybieraniu postawy wesołka: na zewnątrz wesoło się uśmiecham, rozśmieszam innych, a w istocie targa mną rozpacz i nic się na to nie poradzi. Gdy to zawodzi ucieka na ścieżkę autodestrukcji, co stanowi jeszcze jeden przejaw nieradzenia sobie z brutalną rzeczywistością i oczekiwaniami stawianymi przez społeczeństwo.

Osamu Dazai miał za sobą równie trudne co ciekawe życie, a z jego cząstką zdradza się w „Zatraceniu”. Niemniej książkę tę można postrzegać na bardziej uniwersalny sposób jako wysiłki jednostki choć nieprzystosowanej do życia w społeczeństwie to jednak podejmującej nieustanne próby odnalezienia się w nim. W tej kwestii głos Osamu Dazai sprzed prawie 70 lat pozostaje nadal donośny i aktualny. Autor pisząc „Zatracenie” beznamiętnym, pozbawionym większych sentymentów tonem wypowiada się zapewne nie tylko w swoim imieniu.

Anna Aniszczenko

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (975)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3080
Gosia | 2018-09-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2018
Przeczytana: 23 września 2018

Osamu Dazai - jeden z najbardziej znanych, wręcz kultowych pisarzy japońskich.
Na pewno przyczyniła się do tego jego przedwczesna samobójcza śmierć.
W Polsce niewiele z jego twórczości zostało przetłumaczone.
Tym bardziej cieszy te kilka pozycji.
Bohaterem tej krótkiej książki jest Yozo - po części alter ego autora.
Napisana w formie dziennika, krótkich migawek od dzieciństwa przez gimnazjum, liceum po małżeństwo.
Bohater wręcz tragiczny, od dzieciństwa wyobcowany, niezdolny do kontaktów z ludźmi, w ciągłej obawie przed nimi, roztrząsa i analizuje prawie każdy gest i słowo, nadmiernie wrażliwy. Śmieszne opowiastki, wygłupy i błaznowanie stały się jego maską i murem, za którymi ukrywa się przed społeczeństwem.
Stopniowo stacza się w nałogi, z biegiem lat nadal nie potrafiąc przystosować się do życia w społeczeństwie. Niespełniony w malarstwie, odrzucony przez ojca i rodzinę przemyka cieniem przez życia aż do nieuchronnie tragicznego końca.

Bohaterów tragicznych w literaturze jest...

książek: 441
czytający | 2016-03-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 marca 2016

Czy człowiek który przetwarza własne rozterki w spowiedź z utraty człowieczeństwa, może wywoływać sympatię czy politowanie? Czy to, że utracił prawo do nazywania się człowiekiem, eliminuje go całkowicie z naszego społeczeństwa? Jak będzie wyglądało jego miejsce w realnym świecie, gdy on sam pogrążony w bezdennej rozpaczy usilnie potrzebuje naszej pomocy? Stan umysłu takich ludzi interesował od dawna moją spragnioną mocnych, emocjonalnych doznań psychikę. Ale żeby wejść na ten sam poziom emocji co opisywany bohater, to w pewnym sensie trzeba się zarazić od pisarza jego fobiami i cierpieniem. Tylko wtedy zrozumie się momenty, kiedy życie jest przepełnione wstydem a świat to synonim lęku. Ale nie wolno zabrnąć w te niebezpieczne doznania zbyt głęboko, bo wtedy jednym wielkim wyzwaniem życia stanie się determinacja by umrzeć. A nie to powinno być mottem życiowym czytelników "Zatracenia".

Analizując sposób myślenia Osamu Dazai poczułem czym jest nałóg, który trzymając w swoich szponach...

książek: 5498

„Zatracenie” Osamu Dazai to niesamowita powieść. Napisana prostym, oszczędnym językiem, niezwykle jasno – i przez to przejmująco – pokazuje historię zagubionego pośród ludzi człowieka.

Bohaterem powieści jest Yozo, którego poznajemy jako dziecko i śledzimy jego dorastanie, młodość oraz wczesne lata dorosłości. Ma on talent malarski, jest inteligentny i z pozoru doskonale radzi sobie w społeczeństwie. Jednak czytając o jego życiu, poznając jego najintymniejsze myśli, dowiadujemy się, że jest nieprzystosowany do życia pośród ludzi i czuje się wśród nich obco. Życie Yozo, które widzimy, jest naznaczone oszustwem, lękami wręcz obsesyjnymi i głębokim wstydem. Sploty okoliczności oraz decyzje bohatera prowadzą go do stwierdzenia, że „utracił prawo do nazywania siebie człowiekiem”. Osamu Dazai porusza w książce także problem zbrodni i grzechu. W związku z tym możemy się zastanawiać, czy w tym, że Yozo znalazł się w takiej sytuacji, była jego wina? Czy zawinił jego ojciec, społeczeństwo,...

książek: 586
wiesia | 2019-02-01
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 01 lutego 2019

Przeczytałam, bo krótka. Moje odczucia są zbliżone do opinii Mamerkusa. Nie bardzo mogę się przejąć losem bohatera. Książka w sumie pozostawia mnie obojętną, mimo iż jest przygnębiająca i niektórych mocno poruszyła.
Może nie rozumiem japońskiej kultury i obyczajów. Chociaż kilka powieści Murakamiego bardzo mi się podobało.
W spowiedzi Yozo i jego dążeniu do zatracenia nie znalazłam poruszających mnie treści, język oszczędny, prosty, bez jakichś szczególnych zdań wartych zapamiętania. W końcówce mało odkrywcze, powtórzone dwa razy "Wszystko przemija".
Rozczarowanie.

książek: 0
| 2015-11-08
Przeczytana: 08 listopada 2015
książek: 1289
Dociekliwy_Kotek | 2016-09-05
Przeczytana: lipiec 2016

Zerknęłam na okładkę - tłumaczenie Lipszyca, dobrze. Zaczęłam czytać wstęp i w pierwszym odruchu zwątpiłam, czy rzeczywiście Henryk Lipszyc jest tak doskonałym prozaikiem, żeby zaledwie kilkoma zdaniami o jednym zdjęciu młodego chłopca oddać całą jego osobowość i złożony charakter?
Ten drobny epizod okazał się znamienny dla późniejszej lektury. Oto autor, który ukrywa się za postacią bezstronnego biografa, aby pisać o swoim bohaterze: człowieku, który nigdy, przenigdy nie miał odwagi, aby być sobą, tak dalece, że zwątpił wreszcie o swoim własnym istnieniu.

"Zmierzch" Osamu Dazai wspominam bardzo źle, więc przyznaję, że i do "Zatracenia" podchodziłam ze stosownym sceptycyzmem. Trudno powiedzieć, czy zostałam zaskoczona pozytywnie, czy negatywnie - krótka ta powieść wymaga bowiem swego rodzaju lektury między wierszami, aby z delikatnych sugestii i mimochodem nakreślanych sytuacji zrozumieć głębokie rozterki bohatera, jego niepokój, wątpliwości i wreszcie potworny wstyd.
W czym...

książek: 712
Suza | 2015-07-30
Przeczytana: 30 czerwca 2015

http://krople-szczescia.blogspot.com/2015/07/osamu-dazai-zatracenie.html

Pierwszy raz miałam styczność z tą historią w postaci anime i żałowałam, że nie mam okazji przeczytać jej pierwowzoru. Na szczęście sytuacja ta w końcu uległa zmianie i "Zatracenie" czym prędzej trafiło w moje ręce.

"W nieustannym strachu przed ludźmi, bez odrobiny pewności siebie, chowając w sercu udrękę, skrywając melancholię i nieśmiałość, przyjąłem pozę beztroskiego optymisty i stopniowo doszedłem do perfekcji w odgrywaniu roli błazeńskiego dziwadła."

Yozo jako utalentowany członek szanowanej, dobrze sytuowanej rodziny teoretycznie mógłby sobie na wiele pozwolić, a nawet wzbić się na wyżyny. W rzeczywistości jednak nie potrafił z tej szansy skorzystać, tak samo jak nigdzie nie mógł znaleźć sobie miejsca. Wybierał szkoły z dala od domu, nie lubił towarzystwa, a jedną z niewielu przyjemności było dla niego malarstwo. Wciąż szukał swojej drogi w życiu, a ta raz po raz zmieniała kierunek - towarzystwo o...

książek: 916
Natalia | 2017-08-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 sierpnia 2017

Skończyłam tę książkę o szóstej nad ranem wracając tramwajem z pracy. Dobre piętnaście minut patrzyłam pustym wzrokiem na mijane budynki.

Jak, jak można mieć w sobie tyle cierpienia? Jak można żyć z tak tępym bólem w sercu? Grając codziennie osobę, którą się nie jest. Jak długo można kluczyć w labiryncie strachu?

Patrząc na budzące się miasto, myśląc o tym, co przeczytałam, najbardziej przeraża mnie jedna rzecz. Wiem, co autor czuł. Wiem, jaka jest odpowiedź na te wszystkie pytania. Wiem, jak to jest patrzeć na świat zza krat okien bez klamek. Wiem, jak to jest żyć z łatką "wariata z papierami".

Książka warta przemyśleń i ukłuć serca towarzyszącym czytaniu. Polecam.

książek: 1404
Domeru | 2015-12-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 18 grudnia 2015

Książka ma jedną podstawową wadę - jest o jakieś pół rzędu wielkości za krótka. Przez co historia i opisy przeżyć bohatera momentami sprawiały wrażenie potraktowanych płasko i powierzchownie. Ale z drugiej strony - gdyby była dłuższa, gdyby autor rozwodził się nad każdym szczegółem i drobiazgiem, to już nie była by tą książką...

książek: 945
Marta Zagrajek | 2015-11-17
Na półkach: Przeczytane, Zrecenzowane
Przeczytana: 13 listopada 2015

I nie mówię tu o prozaicznym strachu przed dentystą. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, jak wielkie oczy potrafi mieć czasem strach. To potężna emocja, która, odpowiednio zagrana, potrafi poruszyć tak głęboko zakorzenione struny w naszym umyśle, że absolutnie nic nie będzie w stanie wyrwać nas z tego stanu otępienia przerażeniem. A co robi śmiertelnie przerażony człowiek? Błaznuje.
Ciesze się, że razem z „Zatraceniem” czytałam również bardzo optymistyczną książkę, bowiem negatywny wydźwięk tego studium psychologicznego jest niesamowicie realny. Dawno nie czułam tak dojmującego smutku, poczucia beznadziei (nawet przy „Głodzie” Knuta Hamsuna) i niestrudzonej potrzeby (bo to nawet już nie była tylko chęć) odebrania sobie życia. To naprawdę trudna powieść, której przeczytanie w nieodpowiednim momencie życia może trafić na podatny grunt i zasiać ziarno tej bezdennej przepaści, w której znalazł się autor (absolutnie nie polecam w gorszych momentach naszej egzystencji).

Więcej na...

zobacz kolejne z 965 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Reaktywacja reaktywacji

Zakończyła się pierwsza, i mamy nadzieję, że nie ostatnia, edycja akcji Klasyka: Reaktywacja. Jej cel był dwojaki. Po pierwsze, zachęcenie do czytania wydanych ostatnio w Polsce pozycji literatury światowej i klasyki. Po drugie, zwrócenie uwagi na księgarnie prowadzone z pasją i autorskim zacięciem, które takie tytuły mają w swojej ofercie na co dzień.


więcej
Klasyka: Reaktywacja

Lato to najlepszy czas na nadrabianie zaległości w poznawaniu zapomnianej klasyki. Okazuje się, że takie przekonanie dzieli z nami Instytut Książki. W te wakacje wspólnie zapraszamy księgarzy do promowania nowego kanonu literatury, a czytelników – do czytania wybitnych dzieł, które polecą księgarze.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd