Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kod Himmlera

Wydawnictwo: Videograf SA
6,58 (165 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
9
8
31
7
31
6
35
5
15
4
4
3
11
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378353973
liczba stron
344
słowa kluczowe
thriller
język
polski
dodała
karollllllla

W 1943 roku dochodzi do przerażającego wydarzenia w nazistowskich bunkrach Olbrzyma w Górach Sowich. Dwa lata po wojnie brytyjski marines zostaje z grupą najlepszych komandosów wysłany na Antarktydę, gdzie cudem udaje mu się przeżyć. Czasy obecne. W okolicy norweskiej stacji Troll na Ziemi Królowej Maud dochodzi do spektakularnego odkrycia, a w Oslo zostaje zamordowany ceniony pracownik...

W 1943 roku dochodzi do przerażającego wydarzenia w nazistowskich bunkrach Olbrzyma w Górach Sowich. Dwa lata po wojnie brytyjski marines zostaje z grupą najlepszych komandosów wysłany na Antarktydę, gdzie cudem udaje mu się przeżyć. Czasy obecne. W okolicy norweskiej stacji Troll na Ziemi Królowej Maud dochodzi do spektakularnego odkrycia, a w Oslo zostaje zamordowany ceniony pracownik naukowy. Tymczasem w ręce młodego dziennikarza z Polski trafiają stare nazistowskie dokumenty, które jego dziadek znalazł dzień przed śmiercią w kompleksie Olbrzyma. Wnuk postanawia rozwiązać zagadkę, a odkrywane fakty stają się coraz bardziej szokujące i niebezpieczne. Wplątuje go w walkę bezwzględnych wywiadów, a każdy kolejny krok prowadzi do rozwiązania mrocznej tajemnicy, która może doprowadzić świat na skraj zagłady i zmienić go w prawdziwe piekło na ziemi...

 

źródło opisu: http://www.empik.com/kod-himmlera-piotrowski-przem...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/kod-himmlera-piotrowski-przem...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 33
centaurek | 2015-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 września 2015

Rzeczywistość czasami w dziwny sposób splata się z fikcją literacką. Autor powieści „Kod Himmlera” chyba nie spodziewał się iż w momencie, gdy publikowana jest jego książka, kompleks „Riese”, czyli „Olbrzym”, w którym rozpoczyna się akcja jego powieści, znajdzie się na ustach wszystkich Polaków. Oczywiście za sprawą tzw. „Złotego pociągu”, o którym od kilku tygodni grzmi ogólnopolska (i światowa również) prasa oraz media. Powieść Przemysława Piotrowskiego pokazuje nam jednak, że to, co można znaleźć w niezbadanych czeluściach pronazistowskich szybów, czy to na Dolnym Śląsku, czy to na Antarktydzie, niekoniecznie musi być czymś, co przyniesie jakąkolwiek korzyść znalazcom. A wręcz może odwrócić się przeciwko nim.

Głównymi bohaterami powieści są Polacy – Tomasz Turczyński, niedoszły wybitny sportowiec, a aktualnie dziennikarz redakcji sportowej w lokalnej gazecie oraz bibliotekarka Kasia. Tomasz, dzięki dokumentom, przekazanym mu przez babcię wpada na trop tajemnicy, jaką ukrywają wzgórza Dolnego Śląska. Niestety, dokumenty są nie do końca zrozumiałe, pomocna okazuje się być jednak jego nowa sympatia. Dzięki pomocy niemieckiego profesora sprawa toczy się naprzód, jednak całość komplikują tajemnicze morderstwa osób, z którymi badacze się spotykają.

W międzyczasie na antarktycznej bazie dochodzi do zagadkowego odkrycia. Naukowcy znajdują przypadkiem zamarznięte zwłoki sprzed kilkudziesięciu lat, okaleczone w niewytłumaczalny sposób. Gruntowne badanie okolicy przy pomocy georadarów przynosi jeszcze dziwniejsze rezultaty. Do akcji wkraczają służby specjalne, niekoniecznie zaprzyjaźnionych państw. Obydwie sprawy – tajemnica kompleksu Riese oraz dziwne tunele pod lodami Antarktydy okazują się być głównymi odnogami tej samej sprawy…

Brzmi ciekawie? Tak, bo sam pomysł zacny. Z wykonaniem jednak gorzej. Zacznijmy od głównych bohaterów.

Tomek – superman, przystojniak co to i w kosza, i w piłkę i w ogóle tańczy, śpiewa, recytuje i nic, co ma spódniczkę przed nim nie ucieknie. Samiec alfa, nawet wśród innych sobie podobnych. Kasia – bibliotekarka z ubercycem i w seksi okularkach. Ogólnie seksbomba, w której główna postać tej książki po prostu musi się zakochać. No i profesor, typowy naukowiec szablonowy aż do bólu, plus Iwan, czyli czarny charakter – i myślę, że was nie zaskoczę: typowy aż do bólu. Ogólnie postacie są jak wycięte z szablonów powieści sensacyjnych – nudne, przewidywalne, i uwaga! Typowe aż do bólu. Wszystkie.

Akcja… No cóż, zaletą thrillerów tego typu jest gnanie akcji do przodu i zaskakiwanie czytelnika raz za razem. Tutaj niestety na jakiekolwiek zaskoczenie nie można liczyć. Akcja jest straszliwie przewidywalna, wszystko toczy się jak po sznureczku od punktu A do punktu B. Nie ma miejsca na niespodziewane zwroty akcji. Zresztą, skoro autor zdradza (pośrednio, ale jednak) zakończenie jeszcze przed początkiem pierwszego rozdziału to już wiadomo czego można się spodziewać.

Błędy. No są. Są, i to wyraźne. Zaczynając od tych drobnych (Polska wygrywa na początku z Brazylią, by już po paru stronach okazało się, iż jednak wygrała z Niemcami), poprzez te irytujące („stróżka”, „stróżka”, „stróżka”! Autorze, stróżka to żona stróża, a krwi to może być strużka!), aż po dość dziwne (tytuł powinien brzmieć „Kod Mengele”, gdyż Himmlera w powieści wyjątkowo mało, a rozwiązanie dają pamiętniki tegoż pierwszego) i wręcz śmieszne (nasz Tomek, superbohater i pogromca dziewic kryguje się jak panienka, podrywając bibliotekarkę – głupiutka ta scena). Dialogi są momentami irytujące, a już maniera zwracania się do głównej pary bohaterów per „dzieci” przez profesora sprawia wrażenie, jakbyśmy mieli do czynienia z powieścią młodzieżową, a nie z soczystym thrillerem.

„Kod Himmlera” to powieść dla czytelnika nie wymagającego zbyt wiele – ot, żeby coś się działo i nie trzeba było myśleć. Od mistrzów czy choćby wyróżniających się autorów tego gatunku dzieli autora przepaść, ale też nie można nazwać tej książki złą. Czyta się bez zgrzytu, akcja toczy się w miarę szybko i dynamicznie, dążąc do wyjaśnienia tajemnicy z przeszłości. Jak na debiut to całkiem niezła pozycja, otwierająca przed czytelnikiem tajemnice kompleksu Riese i bazy 211.

http://literrarium.blog.pl/2015/09/28/przemyslaw-piotrowski-kod-himmlera/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Oskarżenie

Po dramatycznie słabej Czarnej Madonnie pan Mróz wreszcie wraca do czegoś co po prostu mu wychodzi. Joanna zostaje poproszona o pomoc w sprawie sp...

zgłoś błąd zgłoś błąd