Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sztorm na Glenanach

Cykl: Georges Dupin (tom 2) | Seria: Ze Strachem
Wydawnictwo: Czarne
6,54 (24 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
7
7
3
6
8
5
3
4
2
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bretonische Brandung
data wydania
ISBN
9788380491045
liczba stron
296
język
polski
dodała
Ag2S

Glenany – malowniczy archipelag na końcu świata, jak mówią miejscowi „zagubione w nicości w nieskończonej dali”. Piękne i dzikie, wciąż niezniszczone przez masowy przemysł turystyczny. To tu można zjeść najlepszego homara na świecie, obserwować gonitwę delfinów czy podziwiać tajemnice podwodnego królestwa. To także tu w ciągu kilku minut w pogodny, słoneczny dzień może rozpętać się sztorm,...

Glenany – malowniczy archipelag na końcu świata, jak mówią miejscowi „zagubione w nicości w nieskończonej dali”. Piękne i dzikie, wciąż niezniszczone przez masowy przemysł turystyczny. To tu można zjeść najlepszego homara na świecie, obserwować gonitwę delfinów czy podziwiać tajemnice podwodnego królestwa. To także tu w ciągu kilku minut w pogodny, słoneczny dzień może rozpętać się sztorm, który na wiele godzin odetnie wyspy od reszty świata. Śmiałkowie rzucający mu wyzwanie nieraz płacą za to najwyższą cenę.

Dzień po sztormie angielski turysta odkrywa na jednej z wysp trzy ciała. Sprawa się komplikuje, gdy okazuje się, że jedną z ofiar może być zaginiony znajomy prefekta Yannig Konan, a drugą miejscowy celebryta, żeglarski mistrz Lucas Lefort. Komisarz Georges Dupin wkrótce stwierdza, że to, co początkowo wyglądało na makabryczny wypadek, jest popełnionym z zimną krwią morderstwem. Co kryje się za tą zabronią? Wielki biznes i duże pieniądze? Skarby zatopione na dnie morza? A może najstarsze ze wszystkich motywów: nienawiść i zemsta?

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 95
LadyBlackCat | 2015-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2015

To drugi tom cyklu z komisarzem Dupin. Jest to książka wyjątkowo oryginalna, nawet na tle gigantycznej liczby powieści kryminalnej. Nie ma brutalnych scen. Wydarzenia rozgrywają się w ciągu trzech zaledwie dni i cała ekipa śledcza się śpieszy, ale opisane jest to w taki sposób, że czytelnikowi ta nerwówka w ogóle się nie udziela . Czyta się tak, jakby, wszędzie panował totalny spokój. Liczba osób, których wydarzenia dotyczą nie jest duża. Można więc snuć przypuszczenia, kto faktycznie zabił bez obawy, że zabójcą okaże się ktoś, kto pojawi się dopiero na ostatniej stronie. Przeczytanie książki to zajęcie w sam raz na jedno popołudnie.


Jest bardzo dużo opisów przyrody. Nie ma się co przerażać, są one króciutkie, cała książka jest mało obszerna. A krajobraz jest wyjątkowo piękny, bo tytułowe Glenany są zbiorem różnych wysp, wysepek i skrawków ziemi . Ich powierzchnia może być bardzo różna, w zależności od tego, czy trwa przypływ, czy odpływ. Czasem do pewnych wysp można dojść niemal suchą nogą, a niekiedy trzeba płynąć łódką. Cześć tych wysepek jest skalista, część piaszczysta, czasem widoczne są tylko same szczyty skałek , reszta tonie w morzu. Pogoda tutaj zmienić się może błyskawicznie, w ciągu 24 godzin można przeżyć cztery pory roku. Opisy przyrody być muszą, bo jak inaczej wskazać, że śledczy musieli na wyspę ze zwłokami najpierw płynąć, a potem iść pieszo przez morze? Albo jak inaczej wskazać, że zabici stracili życie w innym miejscu, niż miejsce znalezienia zwłok, a na wyspę wyrzucił ich prąd wody? Bretończycy uwielbiają dobrą kuchnię, komisarz też często zagląda do różnych restauracji. Opisy zapachów potraw i win są tak sugestywne, że cały czas podczas czytania byłam głodna.
Powieść zaczyna się od znalezienia trzech ciał z ranami, wskazującymi na to, że podczas pływania, silny sztorm rzucił ich na skały . Szybko okazało się, że nie był to wypadek, a późniejszym ofiarom ktoś podał silny środek uspokajający. Wypłynięcie w morze łodzią w fatalną pogodę po spożyciu tego środka skutkować musiało śmiercią. Szybko okazało się, że jedna z ofiar to mistrz windsurfingu. Człowiek ten znany był z wielkiego majątku, ale nie tylko. Dążył do tego, aby ten piękny teren zniszczyć, budując masę obiektów wypoczynkowych i rozwijając w olbrzymi sposób turystykę. Ponieważ lokalne władze stawiały opór, swoje plany forsował pod hasłem rozwoju ekologii, aczkolwiek z ekologią nie miały nic wspólnego. Zabić mógł go przeciwnik tych projektów. Ale szybko okazało się, że w rejonie Glenanów zatonęło w minionych wiekach sporo statków, niektóre wiozły cenne ładunki. Sporo było więc tam poszukiwaczy skarbów. Pewne symptomy świadczyły o tym, że nasi zabici mogli coś ciekawego odnaleźć. Zabić mogła więc ich konkurencja. To nie wszystkie tropy, tylko ważniejsze.
Książka jest lekka, nie ma tu zawiłości psychologicznych, nie ma się po jej przeczytaniu doła, wręcz przeciwnie. Jest to głos –pochwała piękna tego zakątka i apel o jego zachowanie. To też pewna pochwała lokalnych więzi społecznych, gdzie wszyscy się znają i wszystko niemal o sobie wiedzą. Ale zarazem to pochwała, a nawet i apoteoza indywidualizmu. Bo i Glenany są niespotykanie piękne i zarazem unikalne, i mieszkańcy z ich charakterami ( czytelnik stopniowo poznaje tych indywidualistów) tak samo tuzinkowi nie są.
całość
http://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2015/11/jean-luc-bannalec-sztorm-na-glenanach.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sługa Korony

Świetny zbiór opowiadań uzupełniający trylogię magów prochowych. Historie które w trylogii były tylko wspomniane tu zostają rozszerzone i uzupełnio...

zgłoś błąd zgłoś błąd