Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Łowcy głów

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Seria: Ślady zbrodni
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,1 (4048 ocen i 438 opinii) Zobacz oceny
10
207
9
342
8
937
7
1 360
6
801
5
248
4
86
3
45
2
16
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hodejegerne
data wydania
ISBN
9788324593767
liczba stron
224
język
polski
dodał
geokuba

Inne wydania

Roger Brown uważa się za najlepszego i zarazem najbardziej niedocenianego łowcę głów w Norwegii. Ma zbyt piękną żonę i zbyt drogą willę, dlatego zbyt często musi kraść dzieła sztuki. Kiedy poznaje Clasa Greve, szczęśliwego posiadacza bezcennego obrazu Rubensa, postanawia wykorzystać szansę i zrobić decydujący krok w stronę finansowej niezależności… Akcja powieści toczy się w świecie finansowej...

Roger Brown uważa się za najlepszego i zarazem najbardziej niedocenianego łowcę głów w Norwegii. Ma zbyt piękną żonę i zbyt drogą willę, dlatego zbyt często musi kraść dzieła sztuki. Kiedy poznaje Clasa Greve, szczęśliwego posiadacza bezcennego obrazu Rubensa, postanawia wykorzystać szansę i zrobić decydujący krok w stronę finansowej niezależności…
Akcja powieści toczy się w świecie finansowej elity i w przestępczym podziemiu. Morderstwa, spektakularne pościgi i oszałamiające tempo zdarzeń. Polowanie na głowy trwa….

 

źródło opisu: https://ksiegarnia.publicat.pl/

źródło okładki: https://ksiegarnia.publicat.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 269
Aya | 2015-07-26
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 16 lipca 2015

http://kieleckoowszystkim.blogspot.com/2015/07/po-uszy-w-gownie-czyli-owcy-gow-jo-nesbo.html

Roger Brown jest łowcą głów. Sam uważa się za najlepszego, ale i najbardziej niedocenianego w tym fachu. No cóż, facet jest niski, to i aż tak dobrze mu się nie wiedzie. Ma teoretycznie nie na jego kieszeń willę, a także trudną w utrzymaniu żonę z "wyższej ligi", toteż potrzebuje dodatkowego źródła dochodów, którym jest kradzież dzieł sztuki. Pewnego dnia jego żona daje mu cynk o niejakim Clasie Greve. Roger zajmuje się nim, jak to łowca głów potencjalnym szefem, ale okazuje się, że Greve to coś więcej niż tylko kolejny, nudny kandydat. Bo nie dość, że cholernie dobry, to jeszcze jest posiadaczem bezcennego obrazu Rubensa... Brown postanawia poprawić swoją kondycję finansową i wykorzystać okazję.

Jednej rzeczy nie można odmówić akcji w tej książce - jest wartka, chociaż rozkręca się dość wolno jak na swoją objętość. Z czasem jednak zaczyna pędzić, a zwrot akcji goni zwrot akcji... i to wszystko sprawia, że całość jest po prostu nieprzekonująca. Nie chodzi o to, że jest nierealistycznie. Jest nieprzekonująco, a to pewna różnica. Może jakby było trochę mniej tych oderwanych od rzeczywistości zwrotów, to mogłabym przymknąć oko na to, że nie potrafię w to uwierzyć. Nawet w takiej "Kociej mordzie" potrafiłam uwierzyć w niezbyt realny bieg wydarzeń, bo po prostu to wszystko zostało pokazane tak, że naturalnie przylegało do tej książki, że w tej powieści to akurat musiało się zdarzyć i jest to absolutnie naturalne. Przekonywało. A tutaj nie, przez co potencjalnie ciekawa (bo ona była ciekawa, ale przez drażniące zwroty akcji coraz bardziej się od niej odrywałam) fabuła została zmarnowana, bo nie potrafiłam się w nią wciągnąć.

Postacie to chyba jeszcze większy minus. Są kompletnie mdłe i na dodatek kompletnie płytkie. Czasem widać, jakby autor próbował ich trochę upodobnić do zwykłego człowieka, ale wypada to raczej średnio. To w końcu on ma jakieś konkretne wady czy nie? I dlaczego bardzo analityczny człowiek, który stara się mieć dopięte wszystko na ostatni guzik pamięta nawet o zamaskowaniu odcisków palców, a nie pamięta o tym, żeby może coś zrobić z nabitym na widły truchłem psa? Wrr. Jestem wkurzona na te postacie...

...Ale za to tym razem postaram się coś pochwalić, a mianowicie styl. Jo Nesbo pisze świetnie, a przy tym nieco specyficznie, dzięki czemu się wyróżnia. Nie jest może mistrzem słowa, nie maluje wyrazami światów, ale jednak pisze naprawdę dobrze. Ma ten styl jednak jedną, zasadniczą wadę - dlaczego tu jest tak wiele DROBNYCH opisów WSZYSTKIEGO? Denerwowało mnie czytanie o tym, jakiej marki garnitur ma ktoś tym razem. No i na dodatek mnogość mini opisów wcale nie wpływała pozytywnie na ukazanie świata, bo niby tego dużo - a świat gorzej namalowany niż u autorów, którzy zdecydowanie mniej niepotrzebnych szczegółów pokazują.

I jeszcze jedna wada - cała ta powieść wydaje się po prostu pisana na kolanie, od niechcenia. Trudno to wytłumaczyć, ale po prostu... to jest takie bez polotu. Wydaje mi się, jakby pisarz "wkręcił" się w pisanie tej książki dopiero nie wiem, w połowie, w 3/4? Wtedy zaczyna być bardziej... charakterna. Ale nadal nie jest.

No i co ja tu mam powiedzieć? Bo fabuła jest naprawdę ciekawa, ale tak nieprzekonująca, że w ogóle mnie nie wciągnęła, a postacie jeszcze bardziej mi ją obrzydziły. Zakończenie było świetne, ale co z tego, skoro ta fabuła mnie w pewnym momencie przestała obchodzić? Na szczęście jest trochę ratunku ze strony stylu, który sprawiał, że czytało się dobrze. Wiem, że jestem w mniejszości, bo większości książka się jednak podobała. Ja jednak jestem zdenerwowana i zawiedziona. I dlatego też wystawiam temu 4/10, bardziej rzetelni mogą podnieść ocenę o oczko w górę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna Madonna

Pierwsze co trzeba powiedzieć o tej książce, to że autor bardzo poważnie podszedł do jej napisania i dokładnie się do tego przygotował. Jego zaangażo...

zgłoś błąd zgłoś błąd