Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Książki najgorsze i parę innych ekscesów krytycznoliterackich. 1975-1980 i 1993

Wydawnictwo: Znak
7,79 (136 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
34
8
39
7
36
6
9
5
3
4
1
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-240-1083-7
liczba stron
200
język
polski

Trzecie ulepszone! wydanie legendarnych "Książek najgorszych" Stanisława Barańczaka. Feliks Trzymałko i Szczęsny Dzierżankiewicz pojawili się na łamach "Studenta" w 1975 roku, aby jak sami pisali prowadzić "przegląd bieżących osiągnięć polskiej grafomanii". Jak się okazało, m.in. za sprawą kryminałów publikowanych przez Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, grafomania polska przeżywała...

Trzecie ulepszone! wydanie legendarnych "Książek najgorszych" Stanisława Barańczaka. Feliks Trzymałko i Szczęsny Dzierżankiewicz pojawili się na łamach "Studenta" w 1975 roku, aby jak sami pisali prowadzić "przegląd bieżących osiągnięć polskiej grafomanii". Jak się okazało, m.in. za sprawą kryminałów publikowanych przez Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, grafomania polska przeżywała wówczas swój złoty okres i dostarczyła obu panom materiału do wielu tekstów. Prześmieszne paszkwile były pisane w rzeczywistości przez Stanisława Barańczaka i dość szybko zainteresowała się nimi cenzura. Cykl wyszydzający zjawisko grafomanii z państwową pieczątką trafił więc na łamy drugoobiegowych: "Biuletynu Informacyjnego KOR" i "zapisu". "Książki najgorsze..." doczekały się dwóch wydań książkowych, które zyskały status kultowych. Obecnie oddajemy do rąk czytelników zmienione trzecie wydanie, wzbogacone o pięć wyskoków paszkwilanckich opublikowanych w 1993 w "Gazecie Wyborczej".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 391
Kazik | 2013-10-13
Przeczytana: 13 października 2013

Grafomania obrasta w t(ł)usz(cz) i to nie od dzisiaj, o czym niektórzy czytelnicy zapominają. "A za moich czasów, panie dziejku, czytano tylko Tołstoje, Balzaki i Rejmonty, żadnych tam tandetnych zmierzchów-śmierzchów i innych takich!...". Szczęśliwie dzieło Barańczaka powstrzymuje nasze czytelnicze pokolenie od popadnięcia w kompleksy, pokazując, jak to drzwiej na półkach z książkami bywało.

Opisy złych seksów, nędzna poezja, tworzenie postaci inteligencika z Zachodu, któremu do listy wad brakuje tylko płaskostopia, błędy językowe wszelkiej maści, Maryśki Sue i Grzegorze Stu w roli głównych bohaterów, pokraczne fabuły, "jak mały Jasio wyobraża sobie szpiegów", odrealnione opisy zagranicy, papierowe postacie... Z tym wszystkim mierzą się dzielnie Trzymałko i Dzierżankiewicz, którym niestraszna nędza wydana na piśmie. Recenzji w książce znajdziemy czterdzieści, zwykle (zasłużenie) dostaje się powieściom kryminalnym, jest i jednak bat na bezczelną broszurkę o cenzurze, kuriozalny scenariusz uroczystości z okazji 35-tej rocznicy PRL czy śmieciowe "Kalendarium rocznic i obchodów". Barańczak z tymi niedorzecznościami rozprawia się krótko, wyłuskując rodzynki i serwując je czytelnikowi z kapitalnym humorem i ironią.

W książce znajdują się także dłuższe i napisane poważniej teksty. Jest omówienie wątpliwej zawartości "Relaxu", który swego czasu zaprzęgał szlachetną sztukę komiksu do służby ideologii. Mamy tekst krytykujący pracę Artura Sandauera, gdzie, niestety, Barańczak udowadnia słynnemu literaturoznawcy celowe przekręcanie cytatów i fałszowanie ich sensu w kontekście reszty tekstu. Do tego dochodzi recenzja nietrafionej antologii oraz miażdżąca opinia o twórczości Heinera Müllera.

Nie jesteś takim masochistą jak ja, by w wolnym czasie wyśmiewać samemu złote dzieci grafomanii? Chcesz zapoznać się z wycinkiem literackiej rzeczywistości za czasów PRL-u? A może lubisz czytać napisane z humorem krytyczne recenzje? Nieważne, to Barańczak!, możesz brać w ciemno.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wielki Gatsby

Przykład, w którym książka jest zdecydowanie lepsza od filmu. Warto przeczytać dla tych wszystkich szczegółów, które na ekranie zostały spłycone, lub...

zgłoś błąd zgłoś błąd