Kochając pana Danielsa

Wydawnictwo: Filia
8,13 (2724 ocen i 455 opinii) Zobacz oceny
10
733
9
527
8
647
7
402
6
221
5
100
4
33
3
23
2
16
1
22
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Loving Mr. Daniels
data wydania
ISBN
9788380750098
liczba stron
432
język
polski
dodała
Ag2S

To historia wielkiej miłości. Takiej, która zdarza się wtedy, gdy na swojej drodze spotkasz prawdziwą bratnią duszę. Mężczyznę, którego śmieszy to, co bawi ciebie. Mężczyznę, który mówi to, co sama chcesz powiedzieć, który myśli jak ty. Ja spotkałam pana Danielsa. Chociaż wiem, że nasza miłość nie miała prawa się wydarzyć, nie żałuję ani jednej chwili. Nasza historia to nie tylko opowieść o...

To historia wielkiej miłości. Takiej, która zdarza się wtedy, gdy na swojej drodze spotkasz prawdziwą bratnią duszę. Mężczyznę, którego śmieszy to, co bawi ciebie. Mężczyznę, który mówi to, co sama chcesz powiedzieć, który myśli jak ty.
Ja spotkałam pana Danielsa. Chociaż wiem, że nasza miłość nie miała prawa się wydarzyć, nie żałuję ani jednej chwili.
Nasza historia to nie tylko opowieść o miłości. Opowiada także o rodzinie. O stracie. O byciu żywym. Jest pełna bólu ale także pełna śmiechu. To nasza historia.
Z tych wszystkich powodów nigdy nie przeproszę za to, że kochałam pana Danielsa.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 128
Veriela | 2017-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Nuuuuuda.
Po trochu wszystkiego, a tak na prawdę nic konkretnego. Autorka zasypuje nas milionem motywów, swoją drogą bardzo ciekawych. Jednak każdy traktuje bardzo po łebkach, nie rozwijając tak właściwie żadnego z nich.
W króciutkiej książeczce mamy: białaczkę, śmierć ukochanej siostry, odrzucenie przez matkę, alkoholizm, rozbite małżeństwo, złe relacje z ojcem, narkomanię, dilerkę, morderstwo, kolejną śmiertelną chorobę, dwa razy śmierć w wypadku, w tym jedną samobójczą, prześladowania w szkole, odmienną religię, homoseksualizm i na dokładkę tytułową relację nauczyciel-uczennica. Każdy z tych trudnych tematów opisany w kilku zdaniach i przy okazji wzdychania nad "oczętami Danielsa".

Bohaterowie sami sobie utrudniają życie, zwłaszcza Ashlyn i Daniel. Przez 9 miesięcy nie wolno Wam się spotykać? Róbcie wszystko, żeby wpaść, najlepiej w szkole, w klasie. Potem co chwila analizujcie, że niszczycie życie drugiej osobie, rzucajcie ją, a za chwilę lećcie ją całować. Naturalnym jest, że kiedy chcesz coś utrzymać w tajemnicy powinieneś całować się na dworcu, czy na schodach w miejscu pracy.
Czy nie naturalnym byłoby po prostu spotykać się po cichu i przeczekać do końca szkoły? Ależ nie, trzeba dodać głupiego dramatyzmu.

Co więcej, cały główny wątek miłośny rozgrywa się z powodu problemu: on mieszka tu, ma dom, który kocha i pracę, której nie może porzucić. Ona ma studia w Kalifornii, więc ich drogi się rozchodzą.
A na koniec? O tak, on sprzedaje dom bo w sumie to go nigdy nie chciał, kupuje sobie mieszkanko... dalej w tym samym mieście (chociaż przed chwilą gotów był sobie żyły ciąć z miłości i biec za nią na koniec świata). Ona uznaje, że spoko, ogarną związek na odległości i "widują się najczęściej jak mogą", potem ślub i tęcza. eeee...? To w czym był problem? Nie można było tak od razu? "Hej, to tylko chwila, będziemy się odwiedzać".

A kiedy już zbliżasz się ku końcowi i wydaje Ci się, że zaczęła się akcja, że romans się wyda, bo kolega zobaczył ich obściskiwanie... nie nie stresuj się, nie będzie akcji. Daniel porozmawia z nim w cztery oczy, powie mu, że kocha Ashlynn. Naturalnie Jake uzna, że to spoko i zostaną przyjaciółmi. He, he, he...

Generalnie problemy wymyślane na siłę, mnóstwo strasznych wypadków i przeżyć, wszystko potraktowane po macoszemu, bez większego zagłębiania się, byle odwalić "trudny temat". Zerowe pociągnięcie akcji, zabijanie jej w zalążku, mimo, że były okazje żeby wyciągnąć z historii coś ciekawego (np. powrót Jace'a do gangu, czy jego próba odejścia. Co z takim motywem robi autorka. Otóż dostajemy pół strony, w skrócie "Jace wrócił z podbitym okiem, powiedział, że pobił go Red, kiedy oznajmił, że odchodzi". Kooonieeeec. Już nigdy więcej nie wracamy do tematu, problem załatwiony, sprawa rozwiązana, nie wiadomo jak, czemu. Wimy tylko, że wszyscy żyją długo i szczęśliwie).

Sceny romantyczne, uczucia, erotyka także opisane raczej bez większego polotu, ot takie jak w każdym romansidle, ni to dobre, ni to złe, po prostu są.

Podsumowując, jestem rozczarowana.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatni oddech

'Ostatni oddech' to jak dotąd ostatni wydany tom serii o Erice Foster. W moim odczuciu najlepszy. W kontenerze na śmieci na jednym z londyńskich os...

zgłoś błąd zgłoś błąd