Kochając pana Danielsa

Wydawnictwo: Filia
8,14 (2672 ocen i 451 opinii) Zobacz oceny
10
726
9
517
8
633
7
393
6
213
5
98
4
33
3
23
2
15
1
21
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Loving Mr. Daniels
data wydania
ISBN
9788380750098
liczba stron
432
język
polski
dodała
Ag2S

To historia wielkiej miłości. Takiej, która zdarza się wtedy, gdy na swojej drodze spotkasz prawdziwą bratnią duszę. Mężczyznę, którego śmieszy to, co bawi ciebie. Mężczyznę, który mówi to, co sama chcesz powiedzieć, który myśli jak ty. Ja spotkałam pana Danielsa. Chociaż wiem, że nasza miłość nie miała prawa się wydarzyć, nie żałuję ani jednej chwili. Nasza historia to nie tylko opowieść o...

To historia wielkiej miłości. Takiej, która zdarza się wtedy, gdy na swojej drodze spotkasz prawdziwą bratnią duszę. Mężczyznę, którego śmieszy to, co bawi ciebie. Mężczyznę, który mówi to, co sama chcesz powiedzieć, który myśli jak ty.
Ja spotkałam pana Danielsa. Chociaż wiem, że nasza miłość nie miała prawa się wydarzyć, nie żałuję ani jednej chwili.
Nasza historia to nie tylko opowieść o miłości. Opowiada także o rodzinie. O stracie. O byciu żywym. Jest pełna bólu ale także pełna śmiechu. To nasza historia.
Z tych wszystkich powodów nigdy nie przeproszę za to, że kochałam pana Danielsa.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 276
readforrhys | 2017-04-04
Na półkach: Przeczytane, 2017

Słyszałam sporo dobrego o twórczości Brittainy C. Cherry, więc bardzo chciałam również sięgnąć po jakąś z jej książek i przekonać się, ile w tym prawdy. Padło na „Kochając pana Danielsa”. Jak mi się spodobało? Zapraszam do recenzji ;)

Ahlyn poznajemy w dość smutnej sytuacji – podczas pogrzebu bliskiej jej osoby. (Wyrażam sprzeciw! Tak nie może być :( To jest niesprawiedliwe...). Dziewczyna jest załamana, zresztą nie ma co jej się dziwić. Na dodatek matka jej nie chce i Ash jedzie do ojca, którego widziała zaledwie kilka razy w życiu, aby „u niego” skończyć szkołę średnią. W domu taty czeka ją jednak niemałe zaskoczenie.
Podczas podróży do Henry'ego (ojca Ashlyn), dziewczyna zauważa w pociągu mężczyznę o
Przepięknych.
Zapierających dech w piersiach.
Cudownych.
Niebieskich oczach.
Na dodatek owy „chłopczyznopak” (kto czytał ten wie. Kto nie czytał – ten się dowie :D) na peronie, widząc, że Ash czyta Szekspira, zaczyna cytować jej fragment Hamleta.
Tak na marginesie – Ashlyn jest molem książkowym! *.* Tym to już całkowicie zaskarbiła sobie moją sympatię <3 Jej ulubionych autorem jest właśnie William Szekspir, więc w książce znajdziemy sporo cytatów z jego utworów. Bardzo mi się to podobało, mimo że ja sama niezbyt za nim przepadam ;P

Daniel Daniels to (a jakże xd) przystojny młody chłopak, o cudownych niebieskich oczach. Wraca właśnie do domu, gdy w pociągu spotyka piękna dziewczynę, która czyta Szekspira. Zagaduje do niej i... i tak zaczyna się ich historia. (uhh, chyba nie zaspoilerowałam co? xd)

Ashlyn i Daniel zakochują się w sobie, lecz oboje wiedzą, że nie powinni., Dlaczego? Tego nie zdradzę. Na początku mnie to trochę zniechęciło, bo taki sam motyw spotkałam w książce innej autorki. No ale dobra, przymknijmy na to oko, teraz już ciężko wymyślić coś, czego jesczze nie było. Muszę jednak przyznać, że Brittainy ciekawie rozwinęła ten wątek, więc im dalej w las, tym bardziej przestało mi to przeszkadzać.

„Kochając pana Danielsa” wciągnęło mnie już od pierwszych stron, a nie zdarza się to często. Po pierwszych stu, miałam już za sobą (uwaga...) łzy. A jak już wiecie – ja bardzo rzadko płaczę przy czytaniu. Oprócz łez, kilkakrotnie wybuchałam śmiechem. Ale to nie tylko w pierwszej setce – łzy, śmiech pojawiały się często. Co wrażliwsze osoby, powinny zaopatrzyć się w paczkę chusteczek. Nie wiem, czy tylko ja tak uważam, ale myślę, że autorka zwaliła na bohaterów za dużo cierpienia. Wiem, że życie bywa brutalne, ale...

Nie ukrywam, że liczyłam na leciutką powieść o miłości. Dostałam naprawdę świetną historię o pokonywaniu przeszkód, o tym że warto mieć nadzieję. Pomimo kilku smutniejszych wątków – cudowna książka. Przyznaję bez bicia, że zakończenie mnie po prostu wzruszyło. Sama chciałabym przeżyć taką piękną miłość.

Moje pierwsze spotkanie z panią Cherry, uważam więc za bardzo udane. Z ogromną chęcią, przeczytam inne jej książki :D

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powtórka

Pewnie się powtórzę za innymi czytelnikami - ale nie da się ukryć, że sam koncept jest ciekawy, natomiast z wykonania podoba mi się najbardziej okładk...

zgłoś błąd zgłoś błąd