Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uczta dla wron #2: Sieć spisków

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia (tom 4.2)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,88 (13040 ocen i 325 opinii) Zobacz oceny
10
1 763
9
2 325
8
3 901
7
3 327
6
1 298
5
316
4
66
3
36
2
3
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Feast for Crows, vol. 2
data wydania
ISBN
9788377856666
liczba stron
504
słowa kluczowe
Pieśń Lodu i Ognia
język
polski
dodał
Bibliobibuli

Inne wydania

Wojna pięciu królów zbliża się do końca. Lannisterowie i ich sojusznicy uważają się za zwycięzców, jednakże nie wszystko w kraju idzie dobrze. Niezadowoleni z ich rządów wciąż spiskują i zawierają nowe sojusze. Martellowie z Dorne szukają zemsty za swych zabitych krewniaków, a dziedzic króla Balona z Żelaznych Wysp, Euron Wronie Oko, jest najstraszliwszym piratem, jaki kiedykolwiek pływał po...

Wojna pięciu królów zbliża się do końca. Lannisterowie i ich sojusznicy uważają się za zwycięzców, jednakże nie wszystko w kraju idzie dobrze. Niezadowoleni z ich rządów wciąż spiskują i zawierają nowe sojusze. Martellowie z Dorne szukają zemsty za swych zabitych krewniaków, a dziedzic króla Balona z Żelaznych Wysp, Euron Wronie Oko, jest najstraszliwszym piratem, jaki kiedykolwiek pływał po morzach. Brienne Ślicznotka, szuka Sansy Stark, której poprzysięgła bronić przed gniewem królowej Cersei.

To czas, w którym szlachetnie urodzeni i prości ludzie, żołnierze i czarodzieje, skrytobójcy i mędrcy muszą połączyć siły, ponieważ na uczcie dla wron jest wielu gości, ale tylko nieliczni ujdą z niej z życiem.

 

źródło opisu: www.zysk.com.pl

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (22615)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 617
ChicaDeAyer | 2014-10-01
Przeczytana: 01 października 2014

I oto część 4 już za mną, a przed sobą mam na horyzoncie tylko 'Taniec ze Smokami' oraz wielkie nadzieje odnośnie przyszłych pozycji wieńczących sagę, czyli 6 i 7.

I w tym tomie, podobnie jak w pierwszej części 'Uczty wron', czytelnik styka się z dużą dawką polityki - ale przecież na wojnie nie samymi epickimi bitwami człowiek żyje. To właśnie tutaj zostaje zarysowany cały ciąg przyczynowy w postaci ruchów władców pociągających za sznurki, a co skutek znajdzie w dalszych losach królestwa Westeros - na które (niestety) przyjdzie wiernemu fanowi sagi poczekać. Mam wrażenie, że w tej konkretnej części dzieje się więcej niż w poprzedniczce - a zaserwowane przez Martina słynne już zwroty akcji, wbiły mnie w fotel i pozbawiły kapci.

Bardzo niechętnie, ale chyba muszę na jakiś czas zrobić rozbrat z uniwersum Westeros - a jest to spowodowane tym, że w razie ukończenia lektury 'Tańca ze smokami', chyba nie dałabym sobie rady z paląca ciekawością dalszych kolei losów gry o tron.

książek: 5995
Kalissa | 2016-10-27
Przeczytana: październik 2016

Najpierw porównywałam G.R.R. Marina do Tolkiena – co już samo w sobie oznaczało, że G.R.R. Martin jest wielkim pisarzem. Obecnie myślę – że Martin przerasta Tolkiena i tworzy nowy świat na miarę naszych czasów (podobnie jak Tolkien tworzył swoją sagę na miarę XX wieku).

Przygniótł mnie smutek i gorycz IV części sagi. Zwątpiłam, że ktokolwiek doczeka się szczęśliwych zakończeń – a przecież autor i wcześniej nie oszczędzał swoich bohaterów.

Minęło tak niewiele czasu powieściowego od przybycia Roberta do Winterfell, a jednocześnie autor objął swoją sagą całe epoki – od wspomnień o upadku Valyrii, przez podboje Aegona Zdobywcy i panowania dynastii Targarye’nów aż do Aerysa, Rhaegara i Roberta.

Poznaję historię Westeros z taką samą przyjemnością – jak czytam o historii starożytności czy średniowiecza.

Wiele wydarzeń w powieści ma miejsce w jednym czasie – a niektóre wydarzenia w jednym miejscu – mają swój skutek w innej krainie. I kiedy przeniosłam się do Dorne, i na Żelazne Wyspy,...

książek: 532
Karol | 2016-02-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 lutego 2016

Druga część "Uczty..." wydaje się lepsza. W odróżnieniu od jej pierwszej połowy tym razem mamy do czynienia praktycznie z samymi postaciami znanymi z poprzednich tomów. Akcja nie jest może zbyt wartka, ale przepychanki polityczne w stolicy mają swój urok i to właśnie one są najjaśniejszym punktem tej książki. Nowy, odmieniony Jamie i jego przygody w Dorzeczu również potrafią przyciągnąć uwagę głównie ze względu na ewolucję tej postaci.

Reszta nie zachwyca już tak bardzo, podróży Sama brakuje jakiegoś pierwiastka ekscytacji, Dziewica z Tarthu ciągle napotyka na ślepe uliczki, a wątki Sansy, Aryi oraz Dornijczyków są zwyczajnie zbyt krótkie by się w nie porządnie zagłębić. Na całe szczęście oszczędzono nam kolejnych rozdziałów Żelaznych Ludzi i większość akcji skupia się na bliźniakach Lannisterów.

Sam autor na końcu książki umieścił krótką notkę wyjaśniającą taki a nie inny dobór postaci do tego tomu. Rozumiem ten zabieg, ale wydaje mi się jednak że można to było lepiej wyważyć....

książek: 1207

Cisza przed burzą...
Czujecie ją...?
Przypominacie sobie ten spokój, wiatr ustaje, nawet jeden listek nie drgnie, nawet o tym nie pomyśli, wszystko zamiera, jakby czas na chwilę się zatrzymał...,
...a ten zapach, powietrze tak rzeźkie, staje się ambrozją dla naszych płuc, czymś orzeźwiającym, czymś co stawia na nogi, i a by je poczuć trzeba wziąć głęboki wdech, sięgając jak najdalej się da do naszych płuc i wciągnąć przez nos jakby to był jakiś jedyny w swoim rodzaju narkotyk...,
...od takiego powietrza można się uzależnić..., móc nim oddychać to coś wyjątkowego ... a ten chłód, który okrywa ciało od stóp do głów...
Lubię, gdy pogoda tak właśnie działa na moje zmysły...!!!

Tak właśnie można potraktować traktować obie części "Uczty do wron", zarówno "Cienie śmierci", jak i "Sieć spisków"... jak taką ciszę, przed taką burzą, jaka się jeszcze nikomu nie śniła. Nikt nawet nie jest w stanie sobie wyobrazić, co to będą za błyski, za pioruny. Gdy one strzelą i uderzą w nasze emocje,...

książek: 1600
Krzysztof Baliński | 2013-01-15
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 15 stycznia 2013

Idzie zima, trzeba zadbać o ptaszki. Mieszkańcy Siedmiu Królestw Westeros szczególnie uwielbiają wrony i dlatego z taką dbałością zajmują się tymi ptaszkami. Żeby wrony przez przypadek nie wykitowały mieszkańcy Westeros biorą toporki bojowe, kusze, łuki, włócznie, a nawet sznury, trucizny, nawet bomby i różne wynalazki jakie mają pod ręka i idą zabijać bliźniego, bo biedne ptaszki muszą przeżyć. Wrony tutaj maja raj. W Siedmiu Królestwach najczęściej spotykany zapach to trupi smród. Gnijących, rozkładających się ciał, konsumowanych przez wrony nikt nie jest w stanie policzyć. Tak samo jak nikt nie daje wytchnienia biednej śmierci, która w normalnych czasach ma sporo roboty, a teraz nie dają jej żyć, bo ludzie umierają hurtowo. Stąd właśnie wziął się tytuł czwartej części Martinowskiej sagi „Uczta dla wron”

Martin w cyklu „Pieśń lodu i ognia” wybitnie rozpracowuje naturę ludzką, normalnie okazuje się prawdziwym ekspertem. Ludźmi w Siedmiu Królestwach rządzi kilka...

książek: 610
Degamisz | 2015-12-20
Przeczytana: 20 grudnia 2015

Druga część „Uczty dla wron” jest zdecydowanie lepsza od pierwszej. Co prawda nie ma tam wydarzeń na miarę bitwy nad Czarnym Nurtem, nie ma zaskakujących zwrotów akcji jak wesele u Frey’ów, autor hurtowo nie kładzie pokotem bohaterów, ale jest jednak ciekawie.

W dalszym ciągu nie zmieniłem zdania co do Brienne – jest nudna (dobrze chociaż, że w serialu obdarzyli tą bohaterkę w dużo większy luz), ale już wątki Samwell’a i Jaime’go nabrały większego sensu i rozpędu. No i moja wisienka na torcie, czyli postać, którą kocham nienawidzić – Cersei. Jest wręcz obłąkana na punkcie władzy, intrygantka i manipulantka od której wszystkie inne mogą się uczyć, a przy okazji uwielbiam jej zjadliwe i wredne poczucie humoru. Swoim zachowaniem aż się prosi aby wreszcie ukręcono jej ten blond łeb, ale w sumie bez jej postaci akcja byłaby o wiele nudniejsza.

Martin zawarł na końcu „Sieci spisków” obietnicę naprawdę ciekawych wydarzeń, sprawił, że zachłannie rzuciłem się na „Taniec ze smokami”, w...

książek: 1176
fiNka | 2014-09-26
Przeczytana: 26 września 2014

Trochę dziwi mnie sporo negatywnych opinii odnośnie tego tomu. Może i akcja nieco zwalnia, zwłaszcza w pierwszej części Uczty dla wron, ale druga częśc gwarantuje takie emocje, ze tylko ostatnie pokłady zdrowego rozsądku kazaly mi przestać czytać o 3.30 nad ranem.
A teraz nie ma takiej siły która byłaby w stanie odciągnąć mnie od Tańca ze smokami.

książek: 690
Tathagatha | 2013-06-04
Przeczytana: 03 czerwca 2013

Druga część 'Uczty dla wron' na podobnym poziomie co pierwsza.

Momentami byłam znużona, momentami byłam bardzo zainteresowana i zaintrygowana.
Na końcu Martin wyjaśnia, że to tylko część historii. O pozostałych postaciach napisał w 'Tańcu ze smokami' i przyznam, że niecierpliwie czekałam aż będę mogła się do niej zabrać. Zwyczajnie te postacie bardziej mnie interesują.

Ale - jak można się domyślić - wydarzenia opisane w tym tomie są bardzo ważne i na pewno odczujemy ich skutki w następnych tomach. Także jak najbardziej warto!

książek: 608
Kosa | 2012-06-23
Przeczytana: 21 czerwca 2012

Ten składający się z dwóch części tom przypomina nam, że gra o tron to nie tylko bitwy, ale przede wszystkim polityka i jeszcze raz polityka. Krajobraz po wojnie pięciu królów to istna uczta dla wron, tych małych i tych dużych, pragnących uszczknąć jak najwięcej z trupa Westeros. Na pierwszy plan wychodzą tym razem postacie, które dotychczas autor skrywał w cieniu głównych bohaterów.
Mimo, że więcej w tym tomie spisków, tajemnic, knowań niż bitewnego rozmachu, to Martin osładza dość monotonną fabułę nieoczekiwanymi zwrotami akcji, które pomagają przetrwać bardziej nużące partie. A wszystko w myśl zasady "kto pod kim dołki kopie..."

książek: 445
Kamil | 2014-01-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Fantasy
Przeczytana: 22 stycznia 2014

George Martin po raz szósty serwuje nam przygody bohaterów Westeros. Podobnie jak w poprzedniej części, skupia się na postaciach ściśle związanych z Siedmioma Królestwami (z jednym małym wyjątkiem). Śledzimy losy Cersei, Jaimiego, Sansy, Aryi, Brienne - Martin świetnie rozwija akcję, przedstawia nam zmiany jakie zachodzą w bohaterach, opisuje każdy, najdrobniejszy szczegół.Fabuła rozwija się pomału, ale wyrafinowanie, kolejne spiski są zawiązywane, inne upadają. Najgorsza jest niewiedza. My, jako czytelnicy, doskonale wiemy co dzieje się z innymi bohaterami, co ma miejsce w innych zakątkach Westeros; Dorne, Volantis czy innych krainach. Główne postacie tego nie wiedzą, nie ma dobrej komunikacji, ważne wydarzenia dochodzą do nich po kilku, czasem kilkudziesięciu dniach. I chyba to powoduje, że nieświadomie połykamy następny rozdział, chcemy dowiedzieć się, jak zareagują bohaterowie na coś, co my już wiemy od dawna - jak się zachowają, co powiedzą, jak na nich to wpłynie? Pytania...

zobacz kolejne z 22605 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Zatańczycie ze smokami? Piąta część sagi już w przedsprzedaży!

Piąta część bestsellerowej sagi "Pieśń Lodu i Ogniu"
George'a R.R. Martina już w przedsprzedaży! Pierwszy tom "Tańca ze smokami" po raz pierwszy w Polsce 22 listopada!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd