Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stowarzyszenie umarłych poetów

Tłumaczenie: Paweł Laskowicz
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
7,24 (8826 ocen i 604 opinie) Zobacz oceny
10
783
9
1 450
8
1 528
7
2 636
6
1 148
5
801
4
165
3
214
2
39
1
62
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dead Poets Society
data wydania
ISBN
978-83-7510-930-6
liczba stron
160
słowa kluczowe
powieść amerykańska
język
polski

Inne wydania

Rozpoczyna się rok szkolny w Akademii Weltona, elitarnej szkole średniej o wielkich osiągnięciach i nader surowej dyscyplinie. W miejsce odchodzącego na emeryturę nauczyciela przychodzi nowy, John Keating. Czterem zasadom Akademii, którymi są : Tradycja, Honor, Dyscyplina i Doskonałość, przeciwstawia inny sposób kształtowania i wychowania młodych ludzi. Co zwycięży : rygorystycznie...

Rozpoczyna się rok szkolny w Akademii Weltona, elitarnej szkole średniej o wielkich osiągnięciach i nader surowej dyscyplinie. W miejsce odchodzącego na emeryturę nauczyciela przychodzi nowy, John Keating. Czterem zasadom Akademii, którymi są : Tradycja, Honor, Dyscyplina i Doskonałość, przeciwstawia inny sposób kształtowania i wychowania młodych ludzi. Co zwycięży : rygorystycznie przestrzegana tradycja czy prawo do marzeń, wolności i młodzieńczego buntu?

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy Rebis, 2012

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 393

Prawda jest jak przykrótki koc, pod którym marzną stopy.

Jeśli przyznać rację definicji prawdy autorstwa jednego z bohaterów „Stowarzyszenia umarłych poetów”, książkę tę należałoby uznać za frędzle koca, które nie dość, że wyrywają nas ze snu, to jeszcze łaskotaniem w stopy zmuszają do działania. A przynajmniej do myślenia.
Postać Johna Keatinga stanowi niewyczerpane źródło odpowiedzi na trudne, zadawane zwykle samemu sobie pytania. Któż nie chciałby mieć takiego nauczyciela? Nauczyciela marzeń, nauczyciela szczęścia. Odpowiedź wydaje się oczywista: każdy by chciał. Tylko czy na pewno każdy z nas jest gotów stanąć ze swoim Keatingiem twarzą w twarz i pozwolić mu wystawić notę, ocenić nasze życie? „Stowarzyszenie...” sprawia, że mamy ochotę i odwagę zrobić to sami i naprawić błędy. Carpe diem!
Nie oczekiwałam od Nancy Kleinbaum pogłębiania psychologicznego filmowych postaci, rozwijania i wzbogacania fabuły ani nawet ubarwiania dialogów. Liczyłam jednak na coś lepszego literacko i tutaj trochę się zawiodłam. Autorka niczego tej historii nie odebrała, ale i niczego nie podarowała, prócz zaszczytu bycia historią powieściową. Dobrze się stało, bo warto, by „Stowarzyszenie...” i jego idee trafiały do nas z wielu stron. Nawet jeśli to tylko sto pięćdziesiąt dwie strony.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
M W

Często ciekawe, tak samo jak i przegadane, choć wspaniały styl. Talent ma. Niekiedy kompletnie durne porównania, przez które mam odruch wymi...

zgłoś błąd zgłoś błąd