Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stowarzyszenie umarłych poetów

Tłumaczenie: Paweł Laskowicz
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
7,24 (8824 ocen i 604 opinie) Zobacz oceny
10
783
9
1 450
8
1 529
7
2 635
6
1 148
5
800
4
164
3
214
2
39
1
62
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dead Poets Society
data wydania
ISBN
978-83-7510-930-6
liczba stron
160
słowa kluczowe
powieść amerykańska
język
polski

Inne wydania

Rozpoczyna się rok szkolny w Akademii Weltona, elitarnej szkole średniej o wielkich osiągnięciach i nader surowej dyscyplinie. W miejsce odchodzącego na emeryturę nauczyciela przychodzi nowy, John Keating. Czterem zasadom Akademii, którymi są : Tradycja, Honor, Dyscyplina i Doskonałość, przeciwstawia inny sposób kształtowania i wychowania młodych ludzi. Co zwycięży : rygorystycznie...

Rozpoczyna się rok szkolny w Akademii Weltona, elitarnej szkole średniej o wielkich osiągnięciach i nader surowej dyscyplinie. W miejsce odchodzącego na emeryturę nauczyciela przychodzi nowy, John Keating. Czterem zasadom Akademii, którymi są : Tradycja, Honor, Dyscyplina i Doskonałość, przeciwstawia inny sposób kształtowania i wychowania młodych ludzi. Co zwycięży : rygorystycznie przestrzegana tradycja czy prawo do marzeń, wolności i młodzieńczego buntu?

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy Rebis, 2012

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 577
Kinga | 2017-05-05
Przeczytana: 03 maja 2017

"Jest czas na śmiałość, tak jak i jest czas na rozwagę. Mądry człowiek rozumie to i potrafi odgadnąć, kiedy jest czas na co."

Sama nie wiem, czego spodziewałam się po tej książce. Kiedyś słyszałam o niej bardzo często, obecnie jednak rzadko spotykałam na swojej drodze kogoś, kto by ją akurat czytał. Wszyscy ją już pewnie przeczytali. Podobnie jak pewnie każdy obejrzał film, na podstawie którego została wydana ta pozycja. No cóż, ja do tego grona na pewno nie należę. Być może właśnie dlatego podchodziłam do "Stowarzyszenia Umarłych Poetów" z czystą kartą. Nie znałam historii, bohaterów ani miejsca akcji. Co z tego wyszło?

Ogromna Akademia Weltona. Surowe lasy Vermontu. Cztery Zasady: Tradycja, Honor, Dyscyplina i Doskonałość. Młodzi chłopcy. Realia szkoły i szkolnej bursy.

Początkowo myliłam bohaterów, nie mogłam wciągnąć się w ich historie. Nauczyciele mnie denerwowali, a uczniowie wydawali mi się niedojrzali. Opisy były zbyt długie, a dialogi zbyt poetyckie. Dopiero potem dotarło do mnie, że ta książka ma w sobie coś więcej. Ma drugie dno, na które składa się samo życie.

Każdy z nas ma bowiem swoje obawy, potajemne lęki, ale i ciche nadzieje. Prowadzimy w sobie czasem wewnętrzne walki i gonitwy za najskrytszymi marzeniami. Chcemy spełniać ciążące na nas oczekiwania rodziców, nauczycieli bądź pracodawców. Wielokrotnie stajemy przed dylematem: realizacja własnych pragnień czy z góry narzucona przez kogoś dyscyplina. Dodajmy do tego fakt, że nie każdy ma łatwe relacje z bliskimi osobami. Nie potrafimy mówić wprost o tym, co nas męczy, dusi w środku. Boimy się. Niektórzy jednak spotykają na swojej drodze takiego Johna Keatinga, który pokazuje im, że można inaczej podchodzić do życia. Można z niego korzystać i się nim cieszyć.

"Stowarzyszenie Umarłych Poetów" to książka o młodzieńczym buncie, o odwadze, o sile do walki. Z drugiej strony to książka o ludzkich słabościach, o kobietach, o miłości i o przyjaźni.

Przyznaję, że w pierwszej chwili nie spodobało mi się zakończenie tej pozycji. Pozostawiło mnie ono z pytaniami krążącymi w mojej głowie. Dopiero teraz zaczęłam zastanawiać się, czy właśnie tak miało nie być. Dochodzę do wniosku, że miałam intensywnie myśleć o tym, co przeczytałam. Miałam myśleć o tym, co ta historia mi pokazała, jakie wartości próbowała mi przekazać. Miałam myśleć o swoim życiu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
O sztuce miłości

To nie jest nudna książka opisująca historie miłosne jak w telenoweli. Jest to niesamowita lektura opisująca uczucie miłości. Myślę, że słowo "sz...

zgłoś błąd zgłoś błąd