Marsz Radetzky'ego

Tłumaczenie: Wanda Kragen
Wydawnictwo: Austeria
7,5 (82 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
14
8
17
7
24
6
13
5
4
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378660651
liczba stron
460
słowa kluczowe
Austro-Węgry, Wiedeń
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
joly_fh

Wydany w 1932 roku Marsz Radetzky'ego to kronika schyłku i upadku Monarchii Austro-Węgierskiej opowiedziana przez pryzmat historii trzech generacji rodziny von Trottów. Jej początkiem jest bohaterski czyn Józefa Trotty, który ratując życie cesarza w bitwie pod Solferio, przeszedł do legendy, z którą będą musieli się zmierzyć jeszcze jego syn i wnuk.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Austeria, 2015

źródło okładki: google

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (288)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 942
Steppenwolf | 2015-11-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 listopada 2015

Książka schyłkowa, dekadencka, opowieść o upadku; rodu Trottów, Cesarstwa Austro-Węgierskiego i wreszcie całego zachodniego świata, w takiej postaci w jakiej znał go XIX wiek, który skończył się wraz z wybuchem Wielkiej Wojny. Kiedyś usłyszałem że mentalnie tkwię w Austro-Węgrzech. Potraktowałem to jako komplement, jest tak bowiem w istocie, zatem książkę czytałem z dużą nostalgią. Sądzę że nie ja jeden doświadczyłem przy lekturze podobnych wrażeń.

książek: 827
Darya | 2016-11-16
Przeczytana: październik 2016

Marsz Radetzky'ego jest książką o śmierci. A bardziej nawet o nieuniknionym końcu wszystkiego, od marności ludzkiego życia, które w najprostszy i najmniej sprawiedliwy sposób może zostać unicestwione po upadek wielkiego, "nieśmiertelnego" imperium jakie były Austro-Węgry. Powieść można podzielić nawet na części ze względu na bohaterów, których w danym fragmencie przyjdzie zginąć.
Oprócz historii o przemijaniu, "Marsz" jest także niezwykłym zapisem ostatnich lat istnienia Cesarstwa Królestwa, uciekającym się nawet do części opowiadanych z punktu widzenia Franciszka Józefa. Szczegółowe opisy, zarówno codziennych czynności i przedmiotów, jak i panujących w Imperium nastrojów i stereotypów tworząc dogłębny i zabarwiony nostalgią obraz czasów, które już nie wrócą.
Styl Rotha jest cudowny - oczywiście jeśli lubi się takie typowe, XIX-wieczne (tak, wiem, że książkę napisano w międzywojniu) powieścidła z ich szczegółowymi, bogatymi opisami, mogące dla niektórych okazać się zbyt...

książek: 1250
Artur Kiela | 2015-04-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 06 kwietnia 2015

Lampedusa + Wittlin + twoi_ulubieni_nastrojowi_autorzy.

książek: 2568
Kasiek m | 2017-03-19
Przeczytana: 19 marca 2017

http://kasiek-mysli.blogspot.com/2017/03/marsz-radetzkyego-joseph-roth-gott.html

książek: 74
Anastazja | 2017-09-28
Przeczytana: 28 września 2017

Piękna, nostalgiczna aczkolwiek melancholijna historia. Nie znajdziemy tutaj fajerwerków, szybkich, wartkich akcji i szczęśliwych bohaterów. Wręcz przeciwnie - opowieść toczy się niespiesznie, cicho i smutno. To anatomia upadku - upadku rodu Trottów, upadku armii i moralności; opis beznadziejności życia. Bohaterowie - jakby nie przygotowani do swojej roli, duszą się w zawodowych i obyczajowych powinnościach; pełni skrępowania, niedostosowani, wypełniają jedynie obowiązki. Jest to również wspaniała opowieść o relacjach ojca z synem, o ich dziwnych zwyczajach i formalnych, pozbawionych uczucia listach. Najpiękniejsza scena powieści, przedstawiająca przygotowania do przyjęcia oraz oczekiwanie na gości jest opisana wspaniale; nadchodząca burza, ciężka, powolna, wręcz niepokojąca zwiastuje niedobrą wiadomość, która rzeczywiście przychodzi, gromadząc czarne, duszne chmury nad Europą.

książek: 147
Logun | 2015-04-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 marca 2015

Historia rodziny Von Trotta i Monarchii Austro-Węgierskiej. Rodzina Von Trotta przedstawiona na zasadzie trzech pokoleń mężczyzn - gdyż bez dwóch zdań to oni są głównymi bohaterami książki - pięćdziesiąt lat od czasu świetności do upadku. W sumie książka mnie trochę rozczarowała, być może miałem zbyt duże oczekiwania po licznych przychylnych recenzjach. Jak dla mnie zabrakło klimatu, swego rodzaju melancholii której oczekiwałem. Niestety jako mieszkaniec i miłośnik dawnej Galicji, więcej tęsknoty za upadkiem cesarstwa Habsburgów i ówczesnymi czasami mogę znaleźć w książkach Roberta Makłowicza, ale jeżeli ktoś oczekuje przyzwoitej prozy nie powinien być zawiedziony.

książek: 444
Karol | 2016-06-03
Przeczytana: 30 maja 2016

Mówiono, że nad krajami władanymi przez Habsburgów Słońce nigdy nie zachodzi, choć dzięki tej książce możemy przekonać się jak monarchia wyglądała od środka, razem ze wszystkimi tendencjami odśrodkowi, które rozrywały ją od środka.
Serdecznie polecam wszystkim miłośnikom historii.

książek: 933
koemata | 2014-11-04
Na półkach: Przeczytane, Audio, Az w 2014
Przeczytana: 03 listopada 2014

podporucznik Karol Franciszek von Trotta wnuk bohatera pod Solferino, major Zoglauer, honor oficera i głupota oficera zniszczyła cesarstwo Franza , którego sztandarem była wojna,----początek książki to szczegółowy opis relacji między synami i ojcami w rodzinie Trotta

książek: 168
papkin | 2018-11-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2018
książek: 166
aranjuez | 2018-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2018
zobacz kolejne z 278 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Lato w pełni, a zewsząd nadciągają informację o kolejnych zakazach kąpieli. Co więc zrobić, gdy kolejne szklanki chłodnej lemoniady przestaną wystarczać, a lody zamienią się w słodką papkę? Proponujemy zanurzyć się w kolejnych lekturach (może te o zimowych klimatach posłużą równie dobrze, jak klimatyzacja) i tak przeczekać ten słoneczno-burzowy weekend. A jeśli jeszcze nie zdecydowaliście co czytać, to pokazujemy Wam nasze weekendowe plany!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd