Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,01 (209 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
23
8
44
7
71
6
32
5
16
4
6
3
3
2
1
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380690011
liczba stron
440
słowa kluczowe
Literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Opowieść o przemijaniu i nieprzemijaniu. O wielkiej miłości, która zniszczyła przyjaźń, i o przyjaźni, która pokonała trudną miłość. Stara willa w sennym kurorcie, a w niej kobiety, które los zetknął ze sobą po wielu latach. Lili, ekscentryczna właścicielka wilii, dawno temu oświadczyła swej przyjaciółce, że nigdy się do niej nie odezwie, i wytrwała w tym postanowieniu sześćdziesiąt pięć...

Opowieść o przemijaniu i nieprzemijaniu. O wielkiej miłości, która zniszczyła przyjaźń, i o przyjaźni, która pokonała trudną miłość.

Stara willa w sennym kurorcie, a w niej kobiety, które los zetknął ze sobą po wielu latach.
Lili, ekscentryczna właścicielka wilii, dawno temu oświadczyła swej przyjaciółce, że nigdy się do niej nie odezwie, i wytrwała w tym postanowieniu sześćdziesiąt pięć lat.
Ada w dzieciństwie przyjeżdżała tu z matką, żeby leczyć chore serce. Jej owiany tajemnicą pobyt przedłuża się na całe lato.
Kalina miała wszelkie predyspozycje, aby stać się wielką artystką, ale wszystko w swoim życiu, łącznie z licznymi talentami, zaprzepaściła.
Lili, Ada i Kalina - a między nimi stara Józefa, dawniej pomoc do wszystkiego, teraz odsunięta od wszelkich zajęć - spędzają wiele miesięcy pod jednym dachem. Złość, gniew, a przede wszystkim obojętność, z czasem zmieniają się w przekonanie, że z każdego życia da się coś uratować. Wystarczy tylko o to coś zawalczyć.
Wiktor, który rozpoczyna i kończy tę opowieść, nie znalazł się tam przypadkiem.
Nic tam nie działo się przypadkiem, choć od przypadku wszystko się zaczęło.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3434

Ponieważ "Magnolia" średnio porywającą lekturą dla mnie była to postawiłam na kolejna książkę Grażyny Jeromin-Gałuszki, żeby jej pisarstwa nie oceniać pochopnie i być może niesłusznie, iż jest nudne. Wybrałam "Złoty sen" z uwagi na opis, na perypetie zazębiających się losów trzech kobiet i na klimat, jaki uważałam, że dobrze zrobi wspomnianej treści. Niestety owa senność nie daje złudzenia magiczności, odkrywania drugiego dna, ale jest po prostu przytłaczająco senną aurą rozpościerająca się na całą powieść. Byc może z tego powodu autorka wpadła na 'genialny' pomysł by zaburzyć równowagę fabuły poprzez chaotycznie kompilowane opisy. Wydaje mi się, że wiodące są tu zdarzenia dotyczące Ady, ale w sumie, gdy jedno nakłada się na drugie, gdy nie można od razu przy następnym akapicie stwierdzić kogo dotyczy myśl, to już nie jest takie oczywiste. Do tego ani tu intrygi, ani zaciekawienia, za to mamy płasko-monotonny rytm opowieści, gdzie nawet końcówka nie wprawi w stan zaskoczenia czy choćby obnażenia jakiejś ważnej idei.

Lili, Ada, Kalina , no i jeszcze Józefa, bohaterki osadzone w willi, w pewnym kurorcie, gdzie miały zdarzenia kiedyś i dziś pewne historie. Niby są emocje, bo wyczuwa się wyraźnie złość, irytację, czasem przykrywane obojętnością, ale one są tak samo realne jak bohaterki. Spędzają obecnie kilka miesięcy razem, co nie może zostać bez wpływu na ich relacje, przemyślenia. A snucie wrażeń oraz oddawanie się wspomnieniowym chwilom wypełnia treść po brzegi. Aż do znudzenia i maksymalnego rozwleczenia powieści.
Trudno było mi zbliżyć się do owych bohaterek, przez co czułam że istnieje obok a nie przeżywam to wszystko razem z nimi. Byłam czytelnikiem wykluczonym, a tego absolutnie sie nie spodziewałam. Zabrało mi to wszelką przyjemność z lektury.
Zakładałam, iż biorę do ręki lekturę, przy której będę zmuszona zastanowić się nad przeżyciami bohaterek, że sięgnę razem z nimi po jakąś ważną przyczynę, dotknę kolejnej istotnej życiowej idei, ale to nie w tej pozycji. A teraz po kolejnej książce Pani Grażyny uważam też, iż nie z tą autorką.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W piątek rabin zaspał

Nie jest obszerna, tak jak współczesne kryminały skandynawskie. Raczej przypomina zwięzłość Agathy Christie. Fabuła nakreślona jest jasno. Mamy posta...

zgłoś błąd zgłoś błąd