Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast

Wydawnictwo: Karakter
7,36 (1164 ocen i 166 opinii) Zobacz oceny
10
52
9
138
8
376
7
372
6
140
5
43
4
22
3
8
2
8
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365271204
liczba stron
320
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Michał

Miasto Archipelag to projekt reporterskiej podróży Filipa Springera przez mniejsze miasta, które były kiedyś stolicami województw. To jednocześnie pierwszy w Polsce dokumentalny eksperyment, który wykorzystuje internet, serwisy społecznościowe, szeroką kooperację z dużym tytułem prasowym i rozgłośnią radiową. Jego kulminację stanowi publikacja reporterskiej książki, której powstawanie wszyscy...

Miasto Archipelag to projekt reporterskiej podróży Filipa Springera przez mniejsze miasta, które były kiedyś stolicami województw. To jednocześnie pierwszy w Polsce dokumentalny eksperyment, który wykorzystuje internet, serwisy społecznościowe, szeroką kooperację z dużym tytułem prasowym i rozgłośnią radiową. Jego kulminację stanowi publikacja reporterskiej książki, której powstawanie wszyscy mogą śledzić niemalże w czasie rzeczywistym, od samego początku.

W najmniejszym z byłych miast wojewódzkich – Białej Podlaskiej, żyje dziś 26 tysięcy ludzi, w największym – Częstochowie – prawie dziesięć razy więcej. Stolicami regionów były przez 24 lata. Dziś wiele z nich boryka się z wyludnieniem, problemami gospodarczymi, bezrobociem i narastającą stagnacją. Wracają wspomnienia sprzed lat, gdy wszystkie te ośrodki dynamicznie się rozwijały: powstawały fabryki, osiedla, domy kultury i obiekty sportowe. Na potrzeby urzędów wojewódzkich wznoszono kilkunastopiętrowe bloki aspirujące do statusu lokalnych drapaczy chmur. Do pracy w administracji i przemyśle, edukacji i kulturze napływali nowi mieszkańcy.

Co robić w Koninie, Radomiu, Lesznie, Siedlcach, Pile? To pytanie zadają sobie blisko trzy miliony Polaków (tylu mieszka w byłych miastach wojewódzkich). Odpowiedź, której udzielają, nie jest jednak w większych miastach wysłuchana z należytą uwagą. Wałbrzych ciągle jest synonimem zapaści, mimo, że miasto to architektoniczna perła w sercu jednego z najpiękniejszych regionów Polski i teatralne zagłębie promieniujące na cały kraj. Jelenia Góra notorycznie jest mylona z Zieloną Górą, choć miasta te dzieli 150 kilometrów. O największej na świecie kolekcji prac Witkacego w Słupsku słyszeli tylko krytycy sztuki i koneserzy. Konin ze swoimi nadrzecznymi bulwarami mógłby być zaś pokazywany za przykład jak traktować rzeki: większość większych miast ma z nimi wielki problem.

Byłe miasta wojewódzkie nadal są ważnymi centrami życia gospodarczego i kulturalnego. Poszukiwania własnej, niezależnej drogi rozwoju często przynoszą tu nieoczekiwane i fascynujące rezultaty, którym poświęca się zbyt mało uwagi w mediach skupionych na stolicy. Trzydzieści jeden ośrodków tworzy archipelag możliwości, szans, frustracji i rozczarowań. Pozytywna energia i determinacja mieszają się tu ze zwątpieniem i rezygnacją. Miasto Archipelag często zamieszkują ludzie przekonani, że miejsce, w którym żyją jest najlepsze na świecie. Opuszczają je ci, którym tę wiarę odebrała brutalna rzeczywistość.

Warto poznać jednych i drugich.

 

źródło opisu: Karakter, 2016

źródło okładki: karakter.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3788
BagatElka | 2017-03-18
Na półkach: ZZZ....oddane, Przeczytane
Przeczytana: 18 marca 2017

Po przeczytaniu "Miasto Archipelag" czuję niedosyt.Wprawdzie dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy ale ogólnie mam wrażenie,że autor prześlizgnął się po temacie.W przypadku niektórych miast było to szczególnie zauważalne.
Spośród wszystkich,opisywanych,miast i miasteczek najbliższy memu sercu jest Zamość.Pomimo tego,iż pojawia się na początku to został przedstawiony powierzchownie.W dodatku jako siedlisko ciemnej masy.Zacofanych ludzików z Polski B.
Takie podejście daje się tez zauważyć w przypadku kilku innych miast. I czuję podskórnie,wpisane pomiędzy wersy,przekonanie,że ci ludzie i te miasta zasłużyli na swój los.
Przykre to i krzywdzące dla całych społeczności bo wyrabiać sobie pogląd o nich na podstawie dwóch lub jednej rozmowy to stanowczo nie w porządku.
Styl w jakim pisze pan Springer też jest drażniący.Zniosłam go z trudem podczas czytania "Miedzianki" ale teraz było znacznie gorzej.
Ciągle miałam wrażenie,że autor jest znudzony tym co pisze.
I właściwie to nie wiem po co powstało "Miasta archipelag".Bardziej to przypomina zbiór gazetowych artykułów a nie solidny reportaż.Straciłam chęć na poznawanie pozostałej twórczości pana Springera.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Moja Jane Eyre

Zawiodłam się.. Rozczarowałam. Historia ma potencjał. Ale wykonanie.. brak logiki.. a skoro ja to zauważyłam to jest źle.. Szkoda. Pierwsza część była...

zgłoś błąd zgłoś błąd