Kiksy klawiatury

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,63 (282 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
35
8
95
7
79
6
35
5
8
4
3
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Slip of the Keyboard: Collected Non-Fiction
data wydania
ISBN
9788380690080
liczba stron
328
język
polski
dodała
Ag2S

Terry Pratchett trafił do serc czytelników na całym świecie dzięki swojemu bestsellerowemu cyklowi o Świecie Dysku. Jednak w ostatnich latach zyskał równie wielką sławę i szacunek jako zaangażowany bojownik o takie sprawy, jak problem choroby Alzheimera czy prawa zwierząt. W „Kiksach klawiatury” po raz pierwszy zebrano najlepsze przykłady niebeletrystycznych tekstów Pratchetta, zarówno...

Terry Pratchett trafił do serc czytelników na całym świecie dzięki swojemu bestsellerowemu cyklowi o Świecie Dysku. Jednak w ostatnich latach zyskał równie wielką sławę i szacunek jako zaangażowany bojownik o takie sprawy, jak problem choroby Alzheimera czy prawa zwierząt. W „Kiksach klawiatury” po raz pierwszy zebrano najlepsze przykłady niebeletrystycznych tekstów Pratchetta, zarówno poważnych, jak i surrealistycznych: od rozważań o grzybach po tłumaczenie, co to znaczy być pisarzem (i dlaczego tak ważne są bananowe daiquiri); od wspomnień pratchettowej babci po spekulacje na temat intymnego życia Gandalfa, oraz namiętną obronę spraw, które są dla niego istotne.
Z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru, które zapewniło trwałą popularność jego powieściom, w tym zbiorze Pratchett wychodzi zza kulis Świata Dysku i mówi we własnym imieniu: mężczyzny i chłopca, bibliofila i maniaka komputerowego, obrońcy kapeluszy, orangutanów i godności umierania.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1697
SarmatAE | 2017-05-08
Przeczytana: 07 maja 2017

Rzecz dla fanów. Kiksy klawiatury są zbiorem niefikcyjnych (z grubsza) tekstów publicystycznych (też z grubsza) Pratchetta.
Przekrój jest dość szeroki. Mamy tu przemówienia z konwentów fantastyki i spotkań z fanami, wypowiedzi i artykuły w obronie szeroko rozumianej fantastyki - sztampową tematykę z zakresu tekstów dla fanów, tekstów w moim rozumieniu których Pratchett będąc młodzieńcem szukał i oczekiwał. Mamy też teksty dotyczące rodziny, czy dzieciństwa autora - autobiograficzne to też coś czego zwykło się oczekiwać. Jeśli to książka skierowana do fanów (a za taką ją uważam), to nie może być zaskoczeniem, że są też teksty traktujące o chorobie autora, o jego zmaganiu z nią, o powodach i skutkach medialności jego przypadku. W środku nie mogło zabraknąć odrobiny Gaimana, znajdzie się trochę fanów, trochę inspiracji i idolów, choć może to zbyt mocne słowo. Pół żartem pół serio zasmuciło mnie, że nie było w środku wrogów, żadnych pisarskich vandett. No może jeden wróg - ten najważniejszy i ostateczny.
Wszystkie te wypowiedzi, czy też może większość czyta się łatwo i przyjemnie, na tyle ile można biorąc pod uwagę tematykę niektórych z nich. Zabawy językiem jest może nieco mniej niż w powieściach autora, a humor jest nieco bardziej uszczypliwy, jednak lektura nie powinna być zaskakująca dla nikogo znającego choć w niewielkim stopniu Świat Dysku, czy cokolwiek innego co wyszło spod klawiatury lub dyktafonu Pratchetta. Pewna wada psuje jednak obiór Kiksów Klawiatury w tak zwanym posiedzeniu na raz czy dwa, całkowicie zrozumiała i nie będąca wadą sama w sobie. To raczej skaza genetyczna. Wszystko co jest w książce jest datowane i pogrupowane tematycznie i przez to czytając teksty jeden po drugim, teksty dzielące zazwyczaj wiele lat czytamy czasem to samo, czasem raz i drugi, a czasem trzeci i czwarty. Niestety odbiera to sporo przyjemności z lektury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inwigilacja

Po "Ekspozycji" dałam Mrozowi drugą szansę. Ale nie wykorzystał jej ;) "Inwigilacja" to opowieść rozbudowana i rozciągnięta do gra...

zgłoś błąd zgłoś błąd