Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kiksy klawiatury

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,62 (254 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
33
8
85
7
73
6
30
5
7
4
3
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Slip of the Keyboard: Collected Non-Fiction
data wydania
ISBN
9788380690080
liczba stron
328
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Terry Pratchett trafił do serc czytelników na całym świecie dzięki swojemu bestsellerowemu cyklowi o Świecie Dysku. Jednak w ostatnich latach zyskał równie wielką sławę i szacunek jako zaangażowany bojownik o takie sprawy, jak problem choroby Alzheimera czy prawa zwierząt. W „Kiksach klawiatury” po raz pierwszy zebrano najlepsze przykłady niebeletrystycznych tekstów Pratchetta, zarówno...

Terry Pratchett trafił do serc czytelników na całym świecie dzięki swojemu bestsellerowemu cyklowi o Świecie Dysku. Jednak w ostatnich latach zyskał równie wielką sławę i szacunek jako zaangażowany bojownik o takie sprawy, jak problem choroby Alzheimera czy prawa zwierząt. W „Kiksach klawiatury” po raz pierwszy zebrano najlepsze przykłady niebeletrystycznych tekstów Pratchetta, zarówno poważnych, jak i surrealistycznych: od rozważań o grzybach po tłumaczenie, co to znaczy być pisarzem (i dlaczego tak ważne są bananowe daiquiri); od wspomnień pratchettowej babci po spekulacje na temat intymnego życia Gandalfa, oraz namiętną obronę spraw, które są dla niego istotne.
Z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru, które zapewniło trwałą popularność jego powieściom, w tym zbiorze Pratchett wychodzi zza kulis Świata Dysku i mówi we własnym imieniu: mężczyzny i chłopca, bibliofila i maniaka komputerowego, obrońcy kapeluszy, orangutanów i godności umierania.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 585
Nocny | 2015-10-16
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: październik 2015

"Kiksy Klawiatury" to doskonała lektura pozwalająca popatrzeć na ulubionego pisarza z innej, nieco bardziej ludzkiej, zdjętej z piedestału, perspektywy. Pratchett jednak nawet "zdjęty" pozostaje Pratchettem, który ze swoim błyskotliwym poczuciem humoru, zręczną satyrą i celnymi obserwacjami, trochę mimochodem, udowadnia dlaczego na tym piedestale się znalazł.

Mamy więc możliwość obserwować go jako dziennikarza, rzecznika prasowego elektrowni atomowej (gdzie dzieli się swoją anegdotą o Fredzie, która mogłaby z powodzeniem dopasować się do w zasadzie każdego miejsca pracy), początkującego pisarza, uznanego literata i wreszcie - pacjenta, człowieka chorego nieuleczalnie.

Temu ostatniemu poświęcona jest końcowa część książki, która nosi podtytuł "Dni Gniewu". Jest to cześć smutna i gorzka. Jest to część, przed którą możemy się bronić, do której możemy podchodzić niechętnie, która może uderzyć w nas nagle i boleśnie. Przyzwyczajeni do nieraz zgryźliwych, ale zawsze pełnych humoru treści, które w większości charakteryzowały dzieła Pratchetta, możemy odnaleźć się pozbawieni przygotowania na tę część, tak bardzo prozaiczną, bardzo prywatną i często bardzo bezpośrednią.
Bo jest to część o śmierci. Nie tego jowialnego Śmierci Świata Dysku, lecz śmierci znanej z naszego świata, gorzkiej, smutnej, a czasem takiej, o którą trzeba walczyć.

Pamiętam, że gdy zmarł Terry Pratchett zrobiło mi się ogromnie przykro i poczułem się zdziwiony smutkiem teoretycznie irracjonalnym, bo przecież nie znałem go osobiście. Po jakimś czasie zrozumiałem, że ten smutek nie dotyczy śmierci jednej osoby. Zrozumiałem, że nagle setki istnień, nie zrobią nigdy więcej kroku po bruku Ankh-Morpork lub Lancre. Historie i życia postaci, które znamy i do których się przywiązaliśmy urywają się w tym momencie. Vimes nigdy więcej nie odpali cygara, Niania Ogg nie zaśpiewa więcej piosenki o jeżu a Rincewind nie spadnie nigdy więcej z Krawędzi. Być może istnieje gdzieś wszechświat, w którym wielki żółw płynie między gwiazdami niosąc na grzebiecie cztery słonie, historie trwają i wszystko dzieje się dalej
Ale już nie dla nas.

Zapamiętajmy te wszystkie ożywione istnienia, te wyjątkowe historie, te salwy śmiechu i godziny a nawet dni wspaniałej lektury. Przeczytanie "Kiksów" do końca, zrozumienie z czym i dlaczego Terry Pratchett walczył pod koniec swojego życia, może być trudne. To trochę jak odprowadzenie kogoś do samego końca. Trochę jak pożegnanie, którego nie słychać. To nie jest lektura, przy której się zaśmiejemy.
Jednak za te wspomniane wielopłaszczyznowe postacie, za zabawne opowieści, za czystą radość spacerowania po Świecie Dysku i nie tylko - być może jesteśmy mu to winni.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Artemis

Komiksowa literatura, 100% fantastyki, ile w treści nauki pozostawiam zorientowanym w fizyce i chemii.

zgłoś błąd zgłoś błąd