Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Margot

Wydawnictwo: Znak Literanova
5,28 (937 ocen i 106 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
31
8
65
7
148
6
215
5
179
4
84
3
103
2
32
1
65
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324025695
liczba stron
208
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Idź w noc, Margot, idź w noc, idź w noc, zaparkuj, zatankuj i idź w noc...

Grzeszna, święta i celebryta w balladzie o lekkim zabarwieniu satyrycznym. Od Szczecina do Wrocławia – Polska A i Z oczami autora Lubiewa.
Nowe, poprawione wydanie powieści Michała Witkowskiego, jednego z najgłośniejszych polskich pisarzy.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,4700,Margot

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,4700,Margot

książek: 152
ArtMagda | 2015-12-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Tym razem zacznę recenzję od słów autora: "Ale nie fabuła, choć pełna najrozmaitszych zdarzeń, jest tu najważniejsza. Kolejne epizody składają się na fascynującą panoramę współczesnej Polski, łączącą nieprzystające do siebie elementy. W tej mieszance jest miejsce na Radio Maryja i pornografię, na internet i obwoźny handel Cyganów, długi postój na upiornym przygranicznym parkingu kontrastuje z ogłupiającym, mass-medialnym „Sylwestrem” na wrocławskim rynku, a „Polska Z” z absurdalnym w swym blichtrze, tandetnym światem naszego show-biznesu".

I gdyby tak było, gdyby choc w połowie książka była taka, jak autor reklamuje... niestety nie jest. To marna, bo nieudana, podróbka Heullebecque'a i jego znakomitych "Cząstek elemetarnych". Zresztą sam Witkowski wielokrotnie do francuskiego pisarza nawiązuje, używajc jego tytułowych cząstek elementarnych często i bez logicznego wytłumaczenia.

Już od pierwszych stron wiadomo, że lektura będzie żenujaca w odbiorze, że nagromadzenie wulgaryzmów, tak w słownictwie, jak i w opisywanych scenkach sytuacyjnych, zaleje czytelnika nie pozostawiając mu szans na odkrycie drugiego dna książki. Owszem, rozumiem, że zamysłem autora było stworzenie groteskowo przerysowanych postaci, takich które bulwersują, szokują, by na długo pozostały w pamięci. Rozumiem też, że fabuła była tylko pretekstem do szerszej dyskusji, była przykrywką dla głębszego sensu, jakim jest krytyka współczesnego polsko-medialnego krajobrazu.

Niestety w "Margot" drugiego, trzeciego, czy nawet czwartego dna nie ma. To płytka, banalna historyjka, napisana kiepsik językiem na potrzeby rynku. Skoro we Francji znakomicie sprzedał się Houellebecque, choc szokował i wywoływał skandale swoimi przesączonymi pesymizmem i erotyzmem powieściami, to czemu nie w Polsce? Tyle że szanowny Panie Witkowski, Houellebecque'iem Pan nie jest i nie będzie. Za wysokie loty...

Aferę może i uda się Panu wywołac, książkę uda się z pewnoscią sprzedac, trochę pozowanych zdjęc a la zbuntowany pisarz z kieliszkiem i dumkiem w dłoni też uda się zrobic, ale nic więcej. Dla mnie to tandetne próby kreowania się tak, by sprzedac się jak najlepiej. To ogłupianie odbiorcy i akceptowanie zasad show-bizensu, które przecież miały zostac w książce skrytykowane. Obłudna gra autora z czytelnikiem. Zdecydowanie nie dla mnie.

http://subiektywnieoliteraturze.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak

Lubię jego język, jest oszczędny, a zarazem dobitny. Bardzo mocno wyczuć można solidne dziennikarskie zaplecze. Opis dłoni zbił mnie z nóg. Wracałam...

zgłoś błąd zgłoś błąd