Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fynf und cfancyś

Wydawnictwo: Znak Literanova
6,47 (346 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
24
8
53
7
84
6
98
5
37
4
11
3
12
2
6
1
7
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324027422
liczba stron
320
słowa kluczowe
lubiewo
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Michał Witkowski powraca do swoich ulubionych postaci z legendarnego "Lubiewa". Michaśka i Dianka wyjeżdżają z Polski, by szukać szczęścia w Wiedniu, który zdaje się być spełnieniem marzenia o zachodnioeuropejskim raju. Wstępem do niego jest jednak męski szalet, w którym zarobić najłatwiej. Błyskotliwy humor, groza codzienności i niedyskretny urok lat 90. Najnowsza powieść enfant terrible’a...

Michał Witkowski powraca do swoich ulubionych postaci z legendarnego "Lubiewa".
Michaśka i Dianka wyjeżdżają z Polski, by szukać szczęścia w Wiedniu, który zdaje się być spełnieniem marzenia o zachodnioeuropejskim raju. Wstępem do niego jest jednak męski szalet, w którym zarobić najłatwiej.
Błyskotliwy humor, groza codzienności i niedyskretny urok lat 90. Najnowsza powieść enfant terrible’a polskiej literatury to powrót autora do jego literackich korzeni.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,6344,Fynf-und-cfancys

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,6344,Fynf-und-cfancys

pokaż więcej

książek: 59
AlicjaCzarów | 2015-11-22
Na półkach: Przeczytane

Witkowski po dobrych kilku latach przerwy wydał powieść inną niż dotychczasowe dwa kryminały, ale tak samo dobrze napisaną. Bohaterki nowej powieści to Stricherzy, małoletnie męskie prostytutki działające najpierw w Wiedniu, potem Monachium, a na końcu w Zurichu, przede wszystkim Słowaczka Di – leniwa głupia i staczająca się coraz niżej i Polak Kamil – inteligentny ładny z penisem o tytułowym rozmiarze 25, „rozkminiający” psychologicznie każdego klienta.
Bohaterki, bo mówią one o sobie w rodzaju żeńskim, z siusiakami i powiększającymi je skarpetkami mocno zarysowanymi w obcisłych dżinsach, usługują głównie starszym panom. Chłopcy jadą na Zachód szukając lepszego życia. Bez względu na potencjał intelektualny, ich spryt i ambicja podpowiadają tylko jeden sposób na lepsze życie na początku lat 90. I żyją lepiej, bo robota jak robota, ale innego sposobu oni z Europy Wschodniej nie mają żeby nosić markowe ubrania, Rolexy, Luis Vittony i tym podobne, spać w pachnących dobrze urządzonych wnętrzach i tak dalej. A czy inni też tak muszą jeśli chcą lepiej żyć ? Mieszkańcy Szwajcarii z rekordową pensją minimalną wypłacaną nawet pół roku po utracie pracy nie muszą, bo nawet będąc śmieciarzami mogą żyć o wiele lepiej niż najlepiej wykształcony pracujący ciężko Polak w swoim kraju.
Książka to głównie wnikliwe studium kurestwa, co nie ma się co oszukiwać nie każdego wciągnie, mimo iż wartkim fajnym językiem napisane. Mi się bardzo spodobało. O klientach jest wiele, na przykład refleksja Kamila: „A może ludzie w ogóle nie płacą za seks? Może ja mam być akuszerką ich prawdziwych tożsamości, które po pijaku i w sytuacji bycia z osobą opłaconą, a więc potulną, po prostu z nich wychodzą?”.
Patrząc na powieść globalnie widzę Witkowskiego jako błazna, a więc najmądrzejszego na naszym polskim dworze. Czytając Fyn fund Cfancyś wiele jest okazji do śmiechu, ale ogólna konkluzja nie napawa radością. Co chce nam powiedzieć autor swoim błazeństwem, to to że byliśmy w nieciekawym położeniu jako naród i powinniśmy byli sobie schować do szuflady dyplomy i kwieciste cv, bo obowiązywało ewolucyjne prawo nakazujące dostosować się do realiów życia, a realia były takie, że Polska była biednym krajem usługującym Zachodowi. Zachód, tu konkretnie niemieckojęzyczny obszar Europy, miał i ma z kolei kasę i mentalność opartą na niej: „…pieniądze jak nic leczą ze wstydu. Płacisz to najważniejsze. Płacisz, więc jesteś.” Ponad dwadzieścia lat po wydarzeniach opisywanych w książce Polska ma już mentalność zachodnioeuropejską zepchniętą do nas jak hałda śmieci, o której w ostatnich zdaniach powieści, ale kasy nadal brak. A tymczasem chęć posiadania i kupowania ogromna, podżegana parodiowanymi przez Witkowskiego w powieści product placementami. Czy nadal dla większości jedynym sposobem na luksusowe życie w Polsce jest prostytucja ?
;-)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Oskarżenie

Po dramatycznie słabej Czarnej Madonnie pan Mróz wreszcie wraca do czegoś co po prostu mu wychodzi. Joanna zostaje poproszona o pomoc w sprawie sp...

zgłoś błąd zgłoś błąd