Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pozdrowienia z Korei. Uczyłam dzieci północnokoreańskich elit

Tłumaczenie: Agnieszka Sobolewska
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,17 (1067 ocen i 167 opinii) Zobacz oceny
10
50
9
95
8
290
7
328
6
215
5
61
4
13
3
9
2
4
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Without You, There Is No Us. My tme with the sons of North Korea's elite
data wydania
ISBN
9788324027446
liczba stron
336
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu. Codzienność ludzi mieszkających w kraju, w którym ziścił się najgorszy Orwellowski koszmar. Gdy będziesz wychodziła na zajęcia, załóż marynarkę i spódniczkę. Dżinsy są zabronione! Unikaj biżuterii. Nie wolno ci posiadać zagranicznych magazynów ani książek, chyba że wcześniej zostały...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu.

Codzienność ludzi mieszkających w kraju, w którym ziścił się najgorszy Orwellowski koszmar.

Gdy będziesz wychodziła na zajęcia, załóż marynarkę i spódniczkę. Dżinsy są zabronione! Unikaj biżuterii. Nie wolno ci posiadać zagranicznych magazynów ani książek, chyba że wcześniej zostały zaakceptowane. Uważaj na to, co mówisz. Jeśli ktoś zapyta cię o polityczną sprawę, odpowiedz tylko: „Nie wiem” i zakończ szybko rozmowę. Nie porównuj otaczającej rzeczywistości do tej z twojego rodzinnego kraju – może to zostać uznane za krytykę. Podczas wyjazdów zabronione jest rozmawianie i wspólne jedzenie posiłków z miejscowymi.

Mieszkanie w Pjonjgangu jest jak życie w akwarium. Cokolwiek powiesz i cokolwiek zrobisz, zostanie usłyszane i dostrzeżone.

Takie wskazówki otrzymała Suki Kim przed swoim wyjazdem do stolicy Korei Północnej, gdzie uczyła angielskiego dzieci wysoko postawionych dygnitarzy partyjnych. Żyjąc w absurdalnym i przerażającym świecie komunistycznego terroru miała okazję poznać mentalność młodych Koreańczyków i ich sposób rozumienia świata, wykrzywiony przez propagandę państwową. Przekonała się, jak wygląda codzienność ludzi mieszkających w kraju, w którym ziścił się najgorszy Orwellowski koszmar.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 30
Beata | 2016-03-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2016

"Pozdrowienia z Korei. Uczyłam dzieci północnokoreańskich elit" to połączenie pamiętnika i reportażu. Trzydziestokilkuletnia kobieta o korzeniach koreańsko-amerykańskich, dziennikarka, podróżniczka i ogólnie niespokojna dusza postanawia, jak twierdzi - zrobić coś ważnego w swoim życiu, i wybiera nauczanie języka angielskiego na Uniwersytecie Technicznym w stolicy Korei Północnej. Najbardziej sugestywne w tej książce są opisy zachowań młodych studentów, ich wypowiedzi oraz te ciągłe poczucie podsłuchiwania i donosicielstwa. W każdym wypowiadanym zdaniu, na każdym kroku trzeba się pilnować. Telefony na podsłuchu, korespondencja mailowa i listowna kontrolowana. Nie można odwoływać się (np. na lekcjach) do przykładów ze świata, a jeśli już to z dużą dawką krytyki. Internet ograniczony właściwie do Intranetu. Wszyscy chodzą tak samo ubrani. Indywidualizm nie istnieje. Nikt nie mówi w swoim imieniu "ja", ale w imieniu kolektywu "my". A wszystko to w elitarnej szkole wyższej, której studenci mają (jeszcze) chęć poznania tego, co poza Koreą, ale nie mogą. Nie mogą spontanicznie reagować, myśleć ani mówić. Muszą za to stać na baczność po sześć godzin przed pomnikiem przywódcy, muszą każdego ranka wychodzić na plac i gimnastykować się w ten sam sposób, muszą nauczyć się angielskiego, bo inaczej przyniosą wstyd rodzinie i nie wiadomo, co się z nimi stanie. Autorka wytrzymała dwa semestry. Nie jest powiedziane, czy już dalej nie mogła uczyć, czy też nie chciała.

Bardzo dobra książka. Kolejna z tych, które ukazują, ile jest w stanie wytrzymać człowiek w sytuacji ekstremalnej. Cały czas warto pamiętać, że ci opisywani młodzi studenci to synowie znanych polityków, urzędników, lekarzy itd. Zatem jest to obraz edukacji młodego elitarnego pokolenia Korei Północnej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dyrygent

"Muzyka wypełniła całe miasto, puste pola i wymarłe lasy wokół niego. Spadała na rosyjskich i niemieckich żołnierzy skulonych w okopach, pozbawia...

zgłoś błąd zgłoś błąd