Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pozdrowienia z Korei. Uczyłam dzieci północnokoreańskich elit

Tłumaczenie: Agnieszka Sobolewska
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,18 (1161 ocen i 180 opinii) Zobacz oceny
10
55
9
104
8
312
7
362
6
232
5
67
4
13
3
9
2
5
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Without You, There Is No Us. My tme with the sons of North Korea's elite
data wydania
ISBN
9788324027446
liczba stron
336
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu. Codzienność ludzi mieszkających w kraju, w którym ziścił się najgorszy Orwellowski koszmar. Gdy będziesz wychodziła na zajęcia, załóż marynarkę i spódniczkę. Dżinsy są zabronione! Unikaj biżuterii. Nie wolno ci posiadać zagranicznych magazynów ani książek, chyba że wcześniej zostały...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu.

Codzienność ludzi mieszkających w kraju, w którym ziścił się najgorszy Orwellowski koszmar.

Gdy będziesz wychodziła na zajęcia, załóż marynarkę i spódniczkę. Dżinsy są zabronione! Unikaj biżuterii. Nie wolno ci posiadać zagranicznych magazynów ani książek, chyba że wcześniej zostały zaakceptowane. Uważaj na to, co mówisz. Jeśli ktoś zapyta cię o polityczną sprawę, odpowiedz tylko: „Nie wiem” i zakończ szybko rozmowę. Nie porównuj otaczającej rzeczywistości do tej z twojego rodzinnego kraju – może to zostać uznane za krytykę. Podczas wyjazdów zabronione jest rozmawianie i wspólne jedzenie posiłków z miejscowymi.

Mieszkanie w Pjonjgangu jest jak życie w akwarium. Cokolwiek powiesz i cokolwiek zrobisz, zostanie usłyszane i dostrzeżone.

Takie wskazówki otrzymała Suki Kim przed swoim wyjazdem do stolicy Korei Północnej, gdzie uczyła angielskiego dzieci wysoko postawionych dygnitarzy partyjnych. Żyjąc w absurdalnym i przerażającym świecie komunistycznego terroru miała okazję poznać mentalność młodych Koreańczyków i ich sposób rozumienia świata, wykrzywiony przez propagandę państwową. Przekonała się, jak wygląda codzienność ludzi mieszkających w kraju, w którym ziścił się najgorszy Orwellowski koszmar.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 1
Agata | 2015-12-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: sierpień 2015

Korea Północna to kraj, który dobrze znamy z michałków w telewizyjnym "Teleexpressie" - wszyscy śmiejemy się z newsów o wygranej Korei w Mundialu czy sukcesach koreańskich filmów. Przerażają i trochę informacje o broni atomowej i przyjaźni z Rosją, ale co może nam zaszkodzić takie małe państewko.
Suki Kim przybliża dramat, którego aktorami są podzieleni na dwa wrogie sobie państwa Koreańczycy. "Pozdrowienia z Korei" to pamiętnik z pobytu autorki na północnokoreańskim uniwersytecie gdzie uczyła języka angielskiego. Patrzy ona na kraj oczami Amerykanki i Koreanki (jej rodzina pochodzi z Korei), które widzą tylko tyle, na ile pozwalają przydzieleni Suki opiekunowie. Zasady funkcjonowania społeczeństwa koreańskiego są zbliżone do innych znanych nam reżimów. Fascynujący w tym świecie jest sposób w jaki propaganda kreuje świat. Istnieje tylko jedna prawda, i to taka jaką pokazuje państwo. Z tym, że budowana jest na kłamstwie, tak sprawnie, że nawet studenci, których uczy Suki nie maja żadnych barier, żeby kreować własne wspomnienia. Korea jest jak wytwór magika, z tym że co dziwne jest to trwała iluzja. Kim Dzong Ilowi udało się zbudować utopijne państwo, które trwa w najlepsze od 60 lat i nieliczni mają do niego wstęp, a nikt nie może mu się sprzeciwić.
Każdy kto chce się dowiedzieć ile prezentów ma w swoim muzeum Kim Dzong Il, kto tak naprawdę pierwszy wylądował na księżycu, i dlaczego wszyscy w Phon Jeng świetnie jeżdzą na nartach, chociaz nikt nie wie co to znaczy - powinien sięgnąć po tę książkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pionek

Świetnym elementem tej książki było miejsce akcji, czyli Śląsk. Dokładne nazwy ulic, miejsc dodawały pikanterii. Natomiast książka jako całość niezwyk...

zgłoś błąd zgłoś błąd