Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Już nigdy Pan nie będzie smutny

Tłumaczenie: Wojciech Prażuch
Wydawnictwo: Amber
7,12 (101 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
7
8
28
7
24
6
16
5
13
4
3
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Alors vous ne serez plus jamais triste
data wydania
ISBN
9788324153572
liczba stron
272
język
polski
dodała
Dorota_1988

Przesycona magicznym realizmem i humorem, trzymająca w napięciu powieść autora Pacjentki z sali numer 7 – jednej z najszerzej komentowanych książek zeszłego roku. Polskie wydanie jednocześnie z francuskim. „U autora Pacjentki z sali numer 7 cudowność życia zawsze zwycięża i pozwala zacząć wszystko od nowa”. „LE MONDE” BAPTISTE BEAULIEU, młody, pełen empatii i poczucia humoru lekarz, w...

Przesycona magicznym realizmem i humorem, trzymająca w napięciu powieść autora Pacjentki z sali numer 7 – jednej z najszerzej komentowanych książek zeszłego roku.

Polskie wydanie jednocześnie z francuskim.


„U autora Pacjentki z sali numer 7 cudowność życia zawsze zwycięża i pozwala zacząć wszystko od nowa”. „LE MONDE”



BAPTISTE BEAULIEU, młody, pełen empatii i poczucia humoru lekarz, w powieści Pacjentka z sali numer 7 opisał siedem dni życia szpitala. Walki o życie i zdrowie pacjentów i rozmów z chorymi, które okazują się czasami ważniejsze niż medycyna.
Nowa powieść Już nigdy Pan nie będzie smutny to też historia siedmiu dni walki o życie jednego człowieka.


Kiedyś Doktor miał marzenia. Kochał swoich pacjentów, w każdym widział dobro, a jak go nie znajdował, to szukał usprawiedliwienia.
Teraz ma czterdzieści lat i nie umie już leczyć. Umarła jego ukochana żona, a on stał się chodzącym smutkiem.
Doktor postanawia popełnić samobójstwo dziś wieczorem…
Nieoczekiwane ekscentryczna starsza dama proponuje mu pakt: on da jej siedem dni, a ona odwiedzie go od samobójstwa.
Kim jest? Skąd wie? Dlaczego i jak chce go ratować? – te pytania będziemy razem z Doktorem zadawać sobie do końca książki…
Przez kolejne dni dama, w kolejnych bajecznych wieczorowych kreacjach będzie odkrywać przed nim sens życia, wystawiając Doktora na najbardziej drastyczne, szokujące, wzruszające, czasami wręcz sadystyczne próby.
„Zawsze możesz powiedzieć NIE osobie, którą się stałeś, a dzięki nadziei zmienić się po to, by spotkać prawdziwego siebie” – mówi mu na koniec.
A koniec jest nieoczekiwany, podniosły, dramatyczny i piękny. Tak jak cała powieść o cudowności życia, które musi zwyciężyć i pozwolić zacząć wszystko od nowa.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl/kategorie/proza-swi...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/kategorie/proza-swi...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1174
Monika | 2016-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2016

Doktor. Kiedyś miał wszystko. Pracę, którą lubił i uznanie jakie mu przynosiła. Ukochaną żonę, która była całym jego światem. I on dla niej był centrum serca. Jednak życie ma to do siebie, że kiedy jesteśmy szczęśliwi bardzo często wystawia nas na próbę odbierając to co najcenniejsze. Tak stało się i z naszym bohaterem. W euforii oczekując narodzenia upragnionego dziecka nie był przygotowany na cios okrutnej rzeczywistości. W jednej chwili odebrano mu dziecko i wydano wyrok na żonę. Rak. Podstępny, wstrętny, zabójczy. Dziś Doktor jest cieniem samego siebie. Nie ma ukojenia w pracy, bo przestał leczyć. Stracił cel i sens istnienia. By ulżyć niewymówionemu cierpieniu decyduje się na radykalny krok. Przecięcie nici swego życia, zadanie śmierci samemu sobie własną ręką. Wtedy w jego szarą codzienność wkracza ekscentryczna starsza dama. Karze nazywać się Sarą, prowadzi taksówkę, nosi dwa zegarki, ma cięty język i postawiła sobie jeden cel-odwieść Doktora od jego planów. Ten zaskoczony, zdruzgotany i trochę zły godzi się na kompromis da jej jeszcze siedem dni, a później odejdzie do ukochanej. Wkrótce okaże się, że starsza dama chowa przed nim wiele asów w rękawach sukien jakie nosi każdego dnia. Jednym z nich będzie...wizyta w sklepie z trumnami. I propozycja by wypróbował jakąś! Będzie też wizyta na pasjonującym wykładzie prowadzonym przez inteligentną, uroczą prelegentkę. Pojawi się most, cmentarz i kilka rundek maratonu w tym niecodziennym otoczeniu oraz najboleśniejszy element pogrzeb dziecka. Wszystko to splecie się w jedną całość nieoczekiwaną dla bohatera. Czy przyniesie Doktorowi nadzieję, wstrząśnie nim, spowoduje rezygnację z planów? Książkę czyta się błyskawicznie, pochłonęłam ją w jeden dzień. Jednak muszę przyznać, że nie dorównuje ona "Pacjentce z sali nr 7." Z jakiego powodu? Wbrew powszechnej opinii humor jakim skrzy się każda stronica niniejszej powieści odrzucił mnie i nieco zniechęcił. Temat jakże bolesny, trudny i raniący opisany jest językiem, który bardziej przystawałby anegdotkom. Rozumiem Doktora, rozumiem jego ból i rozpacz. Jednak jego przemiana jest zbyt szybka, sztuczna. Człowiek w obliczu tragedii powinien pochylić się nad nią, zadumać, zatrzymać, a bohater opowieści nabrał wiatru w żagle. Tylko za jaką cenę? Zbyt wysoką. I tutaj spełnia się kolejne prawo istnienia życie za życie. Ktoś odchodzi by żyć mógł ktoś. Na uwagę zasługują relacje Doktora ze szpitala, gdzie spotykał tylu walczących o każdy dzień dzielnych ludzi. Przepiękne smutne i radosne zarazem zakończenie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podarunek

Historia rodzinna o stosunkach międzyludzkich i jak dogadać się z rodziną. Czasami trzeba odpuścić a nie zajmować się głupotami. Kilka nieścisłości w...

zgłoś błąd zgłoś błąd