Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jutro pachnie cynamonem

Seria: Z kobiecej szuflady
Wydawnictwo: Lucky
6,54 (78 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
5
8
5
7
17
6
30
5
10
4
2
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362502899
liczba stron
272
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Iliana

Kolejna ciepła opowieść autorki "Smutku Gabi" Wiktoria właśnie zerwała ze swoim chłopakiem i liże rany, uciekając do obcego miasta. Wynajmuje pokój u dojrzałej, statecznej Małgorzaty. Razem z nimi mieszka też Lidka- odpychająca i niesympatyczna na pierwszy rzut oka dziewczyna. Między współlokatorkami kiełkuje niełatwa przyjaźń. Domową sielankę pachnącą ciastem komplikuje jednak miłość pukająca...

Kolejna ciepła opowieść autorki "Smutku Gabi" Wiktoria właśnie zerwała ze swoim chłopakiem i liże rany, uciekając do obcego miasta. Wynajmuje pokój u dojrzałej, statecznej Małgorzaty. Razem z nimi mieszka też Lidka- odpychająca i niesympatyczna na pierwszy rzut oka dziewczyna. Między współlokatorkami kiełkuje niełatwa przyjaźń. Domową sielankę pachnącą ciastem komplikuje jednak miłość pukająca do drzwi...

 

źródło okładki: www.wydawnictwolucky.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 462
Qulturasłowa | 2015-09-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 września 2015

(…) Czasami po prostu nas to spotyka. Nie spodziewamy się zmian, a one w nas uderzają. Są jak powiew świeżego powietrza, zmieniają nasze myślenie, zmuszają nas do rzeczy, których nigdy wcześniej nie bylibyśmy w stanie zrobić, i niosą to słodkie uczucie ekscytacji, oczekiwania (…)” – te proste słowa doskonale oddają naturę zmian, choć pomijają strach, jaki zazwyczaj odczuwamy w obliczu nastania nowego porządku. Prawdą jest jednak, że zmiany, nawet najbardziej bolesne, drastyczne, pociągają za sobą szereg wydarzeń, kreują rzeczywistość, nadają naszemu życiu nowy kierunek.
Wiktoria Baltazar nie chciała zmian, miała wszak wszystko, czego potrzebowała – kochającego ojca, partnera, który troszczył się o nią i usuwał wszelkie problemy, zanim jeszcze zdołała o nich pomyśleć. Cały jej świat ograniczał się do tych dwóch mężczyzn, ale to Robert miał stać się jej przyszłością. To właśnie on znalazł jej prace w firmie kolegi, to on wybierał jej ubrania i biżuterię, to on wreszcie sprawił jej ogromny zawód. Zamiast poprosić ją o rękę w trakcie romantycznej kolacji, on zwrócił się do niej z żądaniem zaciągnięcia kredytu na nowy biznes, co tak naprawdę stawia pod znakiem zapytania jego wcześniejsze intencje. Nic zatem dziwnego, że koniec związku był tak bolesny – jednym cięciem Wiktoria pozbawiła się wszystkiego, co znała i kochała, straciła poczucie bezpieczeństwa, znajomych, a nawet rzeczy osobiste.
Po tych wydarzeniach kobieta pragnie zacząć wszystko na nowo. Zbliżająca się do trzydziestki, samotna i załamana, wyjeżdża z Warszawy do losowo wybranego przez siebie miejsca – przeznaczenie kieruje ją do Włocławka… Tak właśnie zaczyna się kolejna powieść Anny Szczęsnej „Jutro pachnie cynamonem”, opublikowana nakładem wydawnictwa Lucky. Niech nie zwiedzie was pozorna lekkość treści i smakowita okładka, bowiem autorka porusza w swojej książce tematy ważne, bolesne, stawiając przed swoimi bohaterami wiele wyzwań. To sprawia, że po książkę Szczęsnej powinni sięgnąć szczególnie ci czytelnicy, którzy czują się samotni i przegrani, którzy stracili nadzieję, że jutro może nieść ze sobą niespodziankę, że zły los może się w końcu odmienić. Być może lektura napełni ich serca nadzieją, że po każdej burzy wychodzi słońce, ze żadem problem nie jest wieczny.
Wiktoria wynajmuje mieszkanie u Małgorzaty Kwiatkowskiej, ekscentrycznej agentki ubezpieczeniowej, zajmującej się amatorsko historią sztuki. Jej mieszkanie stało się prawdziwą oazą bezpieczeństwa, ciepłe wnętrze wypełnione obrazami i wszelkiego rodzaju wyrobami rękodzielniczymi jest przystanią, do której przycumowała nie tylko Wiktoria, ale i zbuntowana Lidka – kolejna lokatorka. To właśnie tu, pod troskliwa opieką Małgorzaty, bohaterka uczy się samodzielności, to tu zbiera siły, by zacząć wszystko od nowa. Niestety poszukiwania pracy w wymierającym mieście, które boryka się z poważnym problemem bezrobocia, jest niezwykle karkołomnym zajęciem. Dlatego też Wiktoria wypełnia kolejne dni spacerami po Włocławku, odkrywając coraz to nowej jego zakątki. To właśnie podczas jednego ze spacerów trafia do urokliwej kawiarni „Cynamon”, gdzie poznaje autora słów dotyczących zmian, Huberta Siwieckiego. Znany w okolicy malarz przez pewien czas przebywał poza granicami kraju, teraz jednak powrócił do Polski i – sądząc po jego zachowaniu – chciałby zostać tu przez pewien czas.

(...)

Pełna treść recenzji znajduje się na stronie: http://qulturaslowa.blogspot.com/2015/09/anna-szczesna-jutro-pachnie-cynamonem.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zanim nadejdzie monsun

"Jeśli płaczesz, bo słońce zniknęło z twojego życia, przez łzy nie zobaczysz gwiazd." Rabindranath Tagore Ciepłe, przyjemne i wzruszające z...

zgłoś błąd zgłoś błąd