Szczury Wrocławia. Chaos

Cykl: Szczury Wrocławia (tom 1)
Wydawnictwo: Insignis
6,93 (604 ocen i 140 opinii) Zobacz oceny
10
48
9
62
8
128
7
149
6
111
5
44
4
18
3
34
2
10
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363944810
liczba stron
544
słowa kluczowe
Postapo, zombie, apokalipsa
język
polski
dodał
aspolski

Wrocław, sierpień 1963. W mieście szaleje czarna ospa. Milicjanci pilnujący izolatorium na Psim Polu są świadkami dziwnych incydentów – „odmienieni” pacjenci atakują przebywających w ośrodku chorych i personel. Wybucha panika. Do Komendy Wojewódzkiej docierają kolejne sygnały o „zmartwychwstałych” napastnikach. Sztab kryzysowy zmuszony jest podjąć zdecydowane działania. Do izolatoriów zostają...

Wrocław, sierpień 1963. W mieście szaleje czarna ospa. Milicjanci pilnujący izolatorium na Psim Polu są świadkami dziwnych incydentów – „odmienieni” pacjenci atakują przebywających w ośrodku chorych i personel. Wybucha panika. Do Komendy Wojewódzkiej docierają kolejne sygnały o „zmartwychwstałych” napastnikach. Sztab kryzysowy zmuszony jest podjąć zdecydowane działania. Do izolatoriów zostają wysłane oddziały KBW i ZOMO. Rozkaz jest prosty: opanować sytuację.

Szczury Wrocławia to pełnokrwista (w podwójnym tego słowa znaczeniu) polska apokalipsa zombie pióra znakomitego autora fantastyki, Roberta J. Szmidta. To również nowatorski eksperyment literacki – na kartach powieści giną rzeczywiste osoby, wylosowane przez Autora spośród kilkutysięcznej i stale powiększającej się rzeszy czytelników skupionych wokół poświęconego książce profilu społecznościowego. To wreszcie podróż sentymentalna do czasów obskurnego, siermiężnego i cuchnącego bimbrem PRL-u, który stanowi klimatyczne tło zmagań żołnierzy i zomowców z hordami nieumarłych.


Robert J. Szmidt – pisarz, tłumacz, redaktor naczelny miesięczników „Video Business”, „PlayStation Plus”, „Science Fiction” oraz „Science Fiction, Fantasy i Horror”. Debiutował w połowie lat osiemdziesiątych, potem pracował w kilku branżach, nie zapominając jednak nigdy o fantastycznych korzeniach. Do pisania wrócił na początku nowego tysiąclecia – wtedy właśnie z jego inicjatywy powstał magazyn „Science Fiction”, kultowe już dziś pismo, dzięki któremu powróciła moda na polską fantastykę.

Jest autorem siedmiu powieści i dwóch zbiorów opowiadań. Specjalista od postapokalipsy, nie bez kozery zwany czasem Niszczycielem Światów. W 2003 roku wydał bestsellerową i wznawianą po dziś dzień Apokalipsę według Pana Jana, w której trafnie przewidział wybuch konfliktu na Ukrainie i jego potencjalne konsekwencje. Do tematyki postapokaliptycznej wracał jeszcze nie raz. Do tego gatunku należy również powieść Samotność Anioła Zagłady oraz nowele Ognie w ruinach, Mały i Alpha Team – pierwszy polski tekst o apokalipsie zombie. Jest zapalonym podróżnikiem, który zwiedził pięć kontynentów, tłumaczem ponad sześćdziesięciu książek i kilkunastu gier komputerowych, pomysłodawcą dwóch nagród branżowych oraz twórcą portalu www.fantastykapolska.pl – największej polskiej e-biblioteki science fiction.

 

źródło opisu: www.insignis.pl

źródło okładki: www.insignis.pl

pokaż więcej

książek: 946
Beremis | 2015-07-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, EBooki
Przeczytana: 07 lipca 2015

Och, jak dobrze mi się te książkę czytało. Idealnie nadała się na powroty z pracy pociągiem, jak i na wypad na plażę. Bazując na prawdziwych zdarzeniach autorowi udało się zrobić fajną alternatywną wersję zdarzeń.
Krwawą. Wciągającą.
Jeśli dobrze pamiętam to scenarzysta komiksu "The Walking Dead" Kirkman pisał, że chce nastawić się na bohaterów i ich reakcje na ekstremalną sytuację - zombie, a nie na same potwory i ich zabijanie. W moim odczuciu Pan Szmidt lepiej sobie poradził z takim zadaniem, przynajmniej w tym pierwszym tomie i w porównaniu do komiksu, bo serialu jeszcze nie widziałem. W przeciwieństwie do założeń Kirkmana mamy u Szmidta dużo zombie, momentami wchodzące w stylistykę gore, ale mamy też miejsce na człowieka i jego słabostki i heroiczną walkę.
Mamy sporo akcji, zombie zabijają, bohaterowie giną wręcz masowo, niby nie ma miejsca na zadumę i refleksję, akcja nawet jak zwalnia, daje nam złapać oddech, to tylko dla tego, że za chwilę gruchnie ze zdwojoną siłą. W jednym lub w dwóch momentach miałem wrażenie, że czytam książkę telefoniczną wymieszaną z nekrologiem: imię nazwisko i śmierć (choćby akademik). A i tak autor nam serwuje bohaterów z krwi i kości (dosłownie i w przenośni, flaków sporo na stronach książki) z zachowaniem dość naturalnym i autentycznym jak na zaistniałą sytuację. Wśród tych flaków i krwi znalazło się miejsce na rozterki i dylematy. Na pytanie "a jak ty byś się zachował?".
To pierwszy tom, Chaos, a i tak podczas lektury czekałem na "amerykańskich naukowców", którzy w pięć minut znajdą lek na całe zło, no liczyłem, że ZOMO wraz z MO jak w amerykańskich produkcjach skopie tyłki tym złym. Nie, to nie jest amerykańska produkcja. Choć akcja promocyjna wręcz w amerykańskim stylu, rozmach katastrofy też, ale Supermena brak. Zwykli ludzie, niezwykła sytuacja, kto wyjdzie zwycięsko z tej masakry i czy w ogóle? To odpowiedzi na kolejne tomy.
Apokalipsa trwa. I tak, chcę zginąć w tej apokalipsie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Oskar i Pani Róża

Bardzo poruszająca historia, chorego chłopca oraz starszej kobiety. Książka ta jest krótka, ale bardzo treściwa, jest przepełniona uczuciami pozyty...

zgłoś błąd zgłoś błąd