Książka roku 2015
w kategorii:
Powieść historyczna
2 332 głosy
Powiększ

Światło, którego nie widać

Tłumaczenie: Tomasz Wyżyński
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,88 (3378 ocen i 505 opinii) Zobacz oceny
10
496
9
685
8
957
7
723
6
331
5
116
4
35
3
22
2
7
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
All the Light We Cannot See
data wydania
ISBN
9788380150720
liczba stron
640
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Powieść historyczna. Marie-Laure mieszka wraz z ojcem w Paryżu, jako sześciolatka traci wzrok i odtąd uczy się poznawać świat przez dotyk i słuch. Pięćset kilometrów na północny wschód od Paryża w Zagłębiu Ruhry mieszka Werner Pfennig, który jako mały chłopiec stracił rodziców. Podczas jednej z zabaw Werner znajduje...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Powieść historyczna.

Marie-Laure mieszka wraz z ojcem w Paryżu, jako sześciolatka traci wzrok i odtąd uczy się poznawać świat przez dotyk i słuch.
Pięćset kilometrów na północny wschód od Paryża w Zagłębiu Ruhry mieszka Werner Pfennig, który jako mały chłopiec stracił rodziców. Podczas jednej z zabaw Werner znajduje zepsute radio, naprawia je i wkrótce staje się ekspertem w budowaniu i naprawianiu radioodbiorników. Odtąd Werner poznaje świat, słuchając radia.
Kiedy hitlerowcy wkraczają do Paryża, dwunastoletnia Marie-Laure i jej ojciec uciekają do miasteczka Saint-Malo w Bretanii.
Werner Pfennig trafia tam kilka lat później. Służy w elitarnym oddziale żołnierzy, który zajmuje się namierzaniem wrogich transmisji radiowych. Podczas nalotu aliantów na Saint-Malo losy tej dwójki splatają się…

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 360
Shadowfax | 2016-02-06
Przeczytana: 04 lutego 2016

Kiedy słyszę ten tytuł, to budzą się we mnie wszystkie emocje naraz- od skrajnej radości po bezbrzeżny smutek. Bo właśnie to przyszykował czytelnikom Doerr. Całą karuzelę najróżniejszych przeżyć. Już widząc to, że książkę nagrodzono Pulitzerem, a sam autor pisał ją przez 10 lat, można się wiele spodziewać. Na początek powiem jedno- nie jest to kolejna książka osadzona w czasach II wojny światowej. To coś o wiele lepszego.

Marie-Laure nie widzi od szóstego roku życia. Świat poznaje dotykiem, a dnie spędza w paryskim muzeum, gdzie codziennie zabiera ją ojciec, ślusarz tego przybytku. Na każde urodziny dostaje mały domek-zagadkę, wewnątrz którego ukryta jest niespodzianka. Później wstawia go do modelu miasta, umożliwiającego dziewczynie naukę topografii. Werner to mały mieszkaniec niemieckiego sierocińca. Nie może pogodzić się z myślą, że gdy tylko skończy piętnaście lat, będzie musiał zacząć pracę w kopalni węgla. Wolałby naprawiać radia i słuchać audycji tajemniczego Francuza, opowiadających o prawach fizyki. Kiedy wybucha wojna, dzieci zdają sobie sprawę z tego, że nic już nie będzie takie samo. Punktem wyjścia książki stają się nie tylko konflikt militarny, ale także fale radiowe, kamień nazywany Morzem Ognia i malownicze francuskie miasteczko Saint-Malo.

"Otwórzcie oczy i poparzcie na to, co możecie zobaczyć, nim zamkniecie je na zawsze."

Styl, w którym napisane jest "Światło, którego nie widać", odbiega od patetyczności typowej dla innych dzieł dotyczących drugiej wojny światowej. Trudno w nim o heroiczne czyny ratujące ojczyznę czy bohaterów ginących w walce o swoje ideały. Dostajemy za to zwyczajnych ludzi. Poznajemy ich troski i razem z nimi zmieniamy codzienne małe przyzwyczajenia, które stają się niemożliwe ze względu na wojnę. Bohaterowie spotykają na swoich drogach różne typy osobowości: od Hitlerjugend po starsze panie organizujące francuski ruch sabotażowy, więc w tej kwestii nie można się nudzić.

Rozdziały to na zmianę rok 1944 i lata poprzedzające, więc zanim poznamy początek historii, to znamy jej zakończenie, co uważam za świetny pomysł. Dodatkowo podzielone są one na podrozdziały, każdy o odpowiednim tytule nadającym treści niezwykły charakter. Autor zastosował narrację trzecioosobową i pisał z perspektywy różnych bohaterów, co również oddaje zabarwienie całej powieści. Zdania są proste i brak w nich podniosłości, więc to lektura, nad którą nie trzeba łamać głowy (chociaż ze względu na poruszany temat trudno stwierdzić, że lekka).

Doerr decydując się na napisanie książki osadzonej w realiach drugiej wojny światowej wszedł na grząski teren. Wielu imało się już tego, ale niestety z miernym skutkiem. Tu natomiast mamy powieść idealną- nie ckliwą czy zmanierowaną, a prawdziwą; na głównym planie nie jest miłość czy strach, a życie. Absolutnie zakochałam się w tej opowieści. Jej pozytywna opinia krążąca po internecie czy innych źródłach jest w stu procentach zasłużona.

Recenzja znajduje się również na moim blogu: deszczslow.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Socjopaci są wśród nas

Cóż, dowiedziałam się, że socjopaci są wśród nas. I tyle. Moim laickim zdaniem jest to niestety nic nie wnoszącą pozycja, a czytanie w kółko jednego...

zgłoś błąd zgłoś błąd