Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Empaton - Pierwotne wynaturzenie

Cykl: Empaton (tom 1)
Wydawnictwo: CayyaR
7,62 (13 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
0
8
3
7
5
6
1
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Empaton - Pierwotne wynaturzenie
data wydania
ISBN
9788394153816
liczba stron
410
język
polski

Dziennikarka telewizji ALLDAY otrzymuje wiadomość o katastrofie na lotnisku w Berlinie. Wkrótce potem na halę przylotów spada rejsowy samolot. Szef doskonale utajnionej organizacji próbującej wyjaśnić tajemnicze okoliczności zdarzenia nie podejrzewa jeszcze, z jak potężnym wrogiem przyjdzie im się zmierzyć – i że ich problemy będą niczym wobec tego, co ma wkrótce nastąpić. oiB I ma...

Dziennikarka telewizji ALLDAY otrzymuje wiadomość o katastrofie na lotnisku w Berlinie.
Wkrótce potem na halę przylotów spada rejsowy samolot. Szef doskonale utajnionej
organizacji próbującej wyjaśnić tajemnicze okoliczności zdarzenia nie podejrzewa jeszcze, z
jak potężnym wrogiem przyjdzie im się zmierzyć – i że ich problemy będą niczym wobec
tego, co ma wkrótce nastąpić.
oiB I ma bezwzględne i dość precyzyjne algorytmy, nie musi rozumieć tego, co robi... Musi
chronić.

 

źródło opisu: www.empaton.pl

źródło okładki: www.empaton.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 33
centaurek | 2015-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 kwietnia 2015

“Empaton – pierwotne wynaturzenie” to debiutancka powieść autora ukrywającego się pod pseudonimem Erc Zerki-Evski. Powieść została wydana przez autora własnym sumptem jako e-book. Trzeba przyznać, że Erc Zerki-Evski postarał się o to, by nie wydawać za wszelką cenę (jak czyni to wielu domorosłych pisarzy), ale przede wszystkim popracować nad własnym tekstem i zadbać o to, by wszystko miało tu ręce i nogi. Jest więc własne wydawnictwo, jest wykonana przez zewnętrzną firmę/osobę korekta i własnoręcznie wykonana okładka. Niestety, o ile dzięki korekcie (a być może umiejętnościom pisarza?) powieść czyta się bez zgrzytów, o tyle samodzielne wykonanie okładki zdecydowanie nie było najlepszym pomysłem. To jedna z tych grafik, które już na dzień dobry odrzucają i byłaby to jedna z pierwszych książek, które w księgarni ominąłbym szerokim łukiem. Niestety planowane kolejne części cyklu (w zamierzeniu autora ma to być trylogia) mają podobnie fatalne okładki.

Ale nie oceniajmy książki po okładce, liczy się to, co autor ma nam do opowiedzenia. I tu jest znacznie lepiej. Zgodnie z zasadą, opisaną przez Alfreda Hitchcocka, książka powinna zaczynać się trzęsieniem ziemi, a potem napięcie powinno rosnąć. I tak się zaczyna, od solidnego „bum!”. A potem jest coraz ciekawiej.

Z jednej strony – tajemniczy manipulator ludzkich umysłów. Szuka swojego żeńskiego alter ego, godnego przeciwnika a zarazem potencjalnej kochanki, z którą mógłby zrobić wszystko. Mimo iż na początku się myli, znajduje jednak w końcu Tseh, obdarzoną podobnym talentem jak on, choć nie zdającą sobie dotychczas z tego sprawy. Z drugiej strony – tajemnicza organizacja, na tyle silna, by zgromadzić głowy państw w jednym miejscu a jednocześnie szukająca osoby czy też osób, które wchodzą jej w drogę. Te dwa wątki splatają się, zahaczając o specjalną jednostkę, która szuka jednego wroga, by znaleźć się w centrum uwagi drugiej, znacznie silniejszej. O ile pierwszy z głównych wątków znajduje rozwiązanie, sugerujące jednak dalszy ciąg, drugi pozostaje nierozwikłany.

Niestety, brakuje mi w tej książce rytmu. Postacie i sytuacje, które na początku są pierwszoplanowe, w pewnym momencie fabularnie giną, ustępując miejsca zupełnie innemu wątkowi, by znienacka odrodzić się w kolejnej części powieści. Brak tu zrównoważenia wątków, przeplatania ich tak, by czytelnik mógł odczuć stałość akcji. W dodatku wyjątkowo jak dla mnie irytujący jest oiB, istota, żyjąca gdzieś w kosmosie i sterująca uczuciami wybranych osób. Odnoszę wrażenie, że bez niej ta książka byłaby znacznie lepsza, zwłaszcza że w pewnym momencie autor nie za bardzo ma koncepcję, co z tym tworem zrobić i posługuje się krótkimi, nic nie wnoszącymi do akcji spostrzeżeniami. Jak już wspomniałem, planowana jest trylogia, więc być może rola oiB okaże się być znacząca dla całej historii, w pierwszej części jednak można go usunąć bez szkody dla treści.

O ile na początku książka wydaje się utrzymana w stylu Koontza (i to Koontza w całkiem dobrej formie) później następuje zwykła sensacyjna galopada, na szczęście podana w całkiem przyjemny do czytania sposób. Spisek, który się zawiązuje jest z kolei godny Dana Browna, a rozmach, z jakim został zaplanowany budzi respekt. Jak to w trylogii bywa, pierwszy tom nie rozwiązuje wszystkich zagadek a wręcz przeciwnie – akcja dopiero się rozwija. I tu pojawia się problem – autor poświęcił na napisanie pierwszego tomu dwa lata. Pytanie brzmi – czy jest to książka na tyle dobra, by warto czekać na kontynuację podobny okres czasu?

Myślę, że każdy odpowie na to pytanie sobie sam. Ja z ochotą przeczytałbym kontynuację, lecz obawiam się, że fakt jej wydania zginie gdzieś w odmętach innych zapowiedzi. Ale trzymam kciuki za autora bo (poza okładką, niestety) zadbał o to by dać odbiorcy ciekawy i rzetelnie wykonany produkt, z którego może być zadowolony. Ale co najważniejsze – czytelnicy również.

http://literrarium.blog.pl/2015/04/28/erc-zerki-evski-empaton-pierwotne-wynaturzenie/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzy mroczne korony

Na początku nie bardzo mogłam się wczuć w książkę, ale z każdym kolejnym rozdziałem podobała mi się ona coraz bardziej. Jestem ciekawa jak cała histor...

zgłoś błąd zgłoś błąd