6,81 (90 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
2
8
12
7
35
6
20
5
5
4
3
3
1
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364095719
liczba stron
920
kategoria
literatura faktu
język
polski

Nad Wisłą tajnym służbom nigdy nie działa się krzywda. Bezpieka cywilna i wojskowa najpierw umacniała władzę ludową, później broniła socjalistycznej ojczyzny przed Kościołem i opozycją demokratyczną, by ostatecznie stać się zakulisowym animatorem III RP. Całe rodzinne klany zagnieździły się w strukturach MBP, MSW i MON. Ogromna władza, dostęp do tajemnej wiedzy i duże pieniądze. Poczucie...

Nad Wisłą tajnym służbom nigdy nie działa się krzywda. Bezpieka cywilna i wojskowa najpierw umacniała władzę ludową, później broniła socjalistycznej ojczyzny przed Kościołem i opozycją demokratyczną, by ostatecznie stać się zakulisowym animatorem III RP.

Całe rodzinne klany zagnieździły się w strukturach MBP, MSW i MON. Ogromna władza, dostęp do tajemnej wiedzy i duże pieniądze. Poczucie bezkarności, znajomości, wpływy, międzynarodowe koneksje, haki na każdego i lewe interesy.

„Gruba kreska” dała im jeszcze większe możliwości. Wykształceni, obyci w świecie zaczęli służyć nowej władzy, zachodnim firmom i spekulacyjnemu kapitałowi.

Dziś bohaterowie naszej książki wiodą beztroskie życie, czasem piszą wspomnieniowe książki, pouczają i komentują polską rzeczywistość aspirując do miana autorytetów.

Nie zapomnieli pomóc swoim dzieciom w interesach lub zarekomendować komu trzeba.

Prawie 1000 stron fascynujących historii, nazwisk, dat, liczb i dokumentów. Twarde dane o dynastiach w służbach specjalnych PRL- u i III RP.


Zakres i skala przeprowadzonej kwerendy archiwalnej do drugiego tomu „Resortowych dzieci” robią na mnie – historyku, spore wrażenie. To co jest niewykonalne dla badaczy, okazuje się możliwe dla trojga publicystów z których przecież tylko jeden jest naukowcem. Im więcej kolejnych części „Resortowych dzieci”, tym szerszy margines naszej wolności, bo przecież fundamentem systemu III RP jest chęć ukrycia prawdy i zakulisowych interesów ludzi tajnych służb.
dr hab. Sławomir Cenckiewicz

 

źródło opisu: wydawnictwofronda.pl

źródło okładki: wydawnictwofronda.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (21)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 607
wCzepkuUrodzona | 2018-08-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: czerwiec 2016

Druga część "Resortowych dzieci" przedstawia historie, nazwiska, daty, liczby, dokumenty o ludziach z czasów Peerelu i III RP. Czytałam z ciekawością, chociaż kilkakrotnie do niej podchodziłam.

książek: 89
gav | 2018-05-21
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dobrze, że taska książka powstała, pokazuje kulisy rozgrabiania majątku narodowego w III RP, i tyle w niej dobrego, niestety :/ Garść wad i to spora:
Po pierwsze książka jest chaotyczna, mnóstwo przeskoków na osoby i fakty, które nie mają żadnego znaczenia, ucieczki od głównego wątku i szukanie na siłę "kto tak jeszcze był w MSW z rodziny".
Po drugie, brak rozwinięć skrótów!!! Nie każdy musi wiedzieć, co to jest OKKW(ośrodek kształcenia kadr wywiadu), a takich skrótów są setki!
Po trzecie, brak zdjęć opisywanych postaci! Po czwarte, książka jest za gruba, za ciężka i potwornie niewygodna, można to było rozbić na dwie części. Po piąte, brak jakiegokolwiek podsumowania! W połowie zdania książka się kończy! Mam nadzieje, że kolejne części są napisane lepiej!

Książkę zmęczyłem ze sporym wysiłkiem, polecam ze względu na spora ilość faktów, ale trzeba się przygotować na spore frustracje.

książek: 310
Krzysztof1993 | 2018-02-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lutego 2018

Książka ekstremalnie ciężka do przeczytania w tym natłoku nazwisk, które w większości przypadków były mi całkowicie nieznane. Cóż, wprost można stwierdzić, że jak dotychczas najcięższa z serii "Resortowe dzieci". Niemniej z drugiej strony, podobnie jak poprzednie, niesamowicie przydatna przy analizie istniejących stosunków gospodarczo-polityczno-społecznych w III Rzeczypospolitej. Ileż tu można poznać osobistości, które przed ponad trzydziestoma laty dumnie stały na straży obrony socjalistycznych zdobyczy, a wraz z nastaniem "pookrągłostołowego" państwa przeobraziły się we wzorowych kapitalistów. Nie chodzi już o sam proces wspomnianego, nieco obłudnego przeobrażenia, ale o to, że ten rak zawładnął sporym obszarem życia gospodarczego i politycznego, i dziś przy próbie jego wyrugowania z tych dziedzin, w swojej obronie podnosi hasła czy to "praworządności" czy "demokracji". Oby udało się wreszcie tę jątrzącą ranę wyciąć.

książek: 103
dzerik | 2017-12-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ciężko się czyta ale warto mieć by w dowolnej chwili sięgnąć do zbioru kto jest kim.

książek: 273
Marcin Polkowski | 2017-04-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 kwietnia 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Dawno, ale to dawno nie przeczytałem książki, która omawiając temat dosyć istotny, nie demonstruje choćby niewielkiej cząstki obiektywizmu autorów. Zero profesjonalizmu, nacechowana jednostronnym punktem widzenia, szeroko występujące osobiste komentarze/wycieczki w kierunku opisywanych osób, a sposób w jaki książka została napisana skłania mnie do stwierdzenia, że jedynym błędem osób, które pracowały w organach bezpieczeństwa przed '89 było, to, że w złym momencie się urodziły, a jak się urodziły, to przecież lepiej było przymierać głodem niż pracować dla MO, SB czy czego tam jeszcze. Żałosne, naprawdę żałosne. 2/10, ten punkt wyżej za naprawdę znikomą ilość fragmentów, które w jakiś sposób coś nowego do mojej wiedzy dołożyły.

książek: 1751
Roman Dłużniewski | 2016-11-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 listopada 2016

Wystarczy popatrzeć na te pyski na okładce. Trzeba to przeczytać i samemu wyciągnąć wnioski np. o "genialnym" szpiegu Makowskim.

książek: 2128
emindflow | 2016-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2016

Ze względu na gabaryty książka robi duże wrażenie już podczas pierwszego kontaktu wzrokowego. Po otworzeniu okazuje się, że wprawdzie blisko połowę objętości zajmują niezliczone przypisy i niekończący się indeks nazwisk, ale i tak mamy do czynienia z bardzo obszernym i solidnie udokumentowanym opracowaniem.
Tę książkę oceniam znacznie wyżej niż jej poprzedniczkę "Resortowe dzieci. Media", mimo że czyta się ją o wiele gorzej. To już nie jest wyłącznie lekka, obliczona na tanią sensację literatura, a ogrom pracy, jaki wykonali autorzy docierając do źródeł i dokumentując swój tekst, musi budzić uznanie.
Oczywiście, niektóre tezy i konkluzje mogą wzbudzać kontrowersje. Mnie na przykład jakoś nie dziwi ani nie szokuje fakt zagnieżdżania się klanów rodzinnych w środowiskach związanych z MON czy MSW. Ani to wyjątkowe, ani odosobnione. Czyżby inne praktyki panowały np. w środowiskach medycznych czy prawniczych? Jasne, że nie, ale do założonej tezy to już nie pasuje.
Nie zmienia to faktu,...

książek: 616
Ramzes1988 | 2016-07-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2016

Druga część "Resortowych Dzieci" to bardzo potrzebna pozycja na rynku wydawniczym, stanowi dobre dopełnienie do części o medialnym establishmencie.
Tym razem trójka autorów bierze na tapetę zależności i ścieżki kariery w służbach specjalnych, oraz późniejsze biznesy , już w "wolnej Polsce".
Ta książka to potężne kompendium wiedzy (ponad 900 stron!), o tym co nas otacza, dlaczego niektórzy mają się dobrze, niezależnie od tego co mają za uszami.
Bardziej podobała mi się część o mediach, gdyż po prostu więcej nazwisk kojarzyłem, tu poza tymi najbardziej znanymi jak Gromosław Czempiński, czy Sławomir Petelicki jednak znałem mniej postaci, więc siłą rzeczy nie interesowało mnie to aż tak.
Jednak doceniam ogromną pracę autorów.

książek: 1109
Skellen | 2016-05-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 maja 2016

Co tu można napisać o takiej książce... Nasuwa mi się jedyna słuszna myśl: trzeba koniecznie przeczytać.
Jeżeli ktoś chce wiedzieć co w trawie piszczy obecnie (vide różne kody i inne tego typu hucpiarskie ruchy) i co w piszczało w minionych 26 latach, lektura obowiązkowa, obok Resortowe dzieci. Media. Czytałem książkę ostatnie pół roku, tak z doskoku, gdyż opisywana lektura do łatwych i przyjemnych nie należy, a i jej zamysł nie był taki, aby stworzyć bestseller czytany od deski do deski z zapartym tchem.
Każdy zresztą do tego typu literatury musi podejść indywidualnie. W sensie, jak czytać, w jakim tempie, jak często itp. W każdym razie warto.

Ocena maksymalna za benedyktyńską pracę wykonaną przez autorów, aby przybliżyć czytelnikowi ważne fakty i osoby, mające wpływ na otaczającą nas rzeczywistość. Zdecydowanie polecam.

książek: 20
Dagomir | 2016-03-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2015 rok

Taaak... Przeczytałem "ciągiem" w dwa dni. Potem wracałem parokrotnie do wybranych opisów "postaci". Cóż rzec - na tyle, na ile to było możliwe dla autorów, podparli się dokumentacją aktową archiwów. Wykonali mrówczą pracę. Nie wszystko było jednak na owy czas ( czas zbierania materiałów) dostępne. Dziś może się materiał powiększyć. Dla historyków i badaczy tego okresu, kopalnia sygnatur i adnotacji. Dla laickiego odbiorcy - dużo sensacji zapewne. Dla mnie - raczej nic nowego. No może jedna uwaga - co do postaci TW Łukasz, to na pewno się nie zgodzę, gdyż owa "spraw" została już wyjaśniona ...
Mimo wszystko warto ją przeczytać lub chociażby mieć "pod rekom", aby nie pogubić się we współczesnych meandrach informacyjnych i komentarzach do współczesnego życia społecznego.

zobacz kolejne z 11 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd