Bez strachu. Jak umiera człowiek

Seria: Bez… [Wydawnictwo Naukowe PWN]
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
7,81 (519 ocen i 112 opinii) Zobacz oceny
10
76
9
77
8
156
7
130
6
58
5
12
4
5
3
2
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377056967
liczba stron
182
język
polski
dodała
Eljot

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Autobiografia, biografia, wspomnienia. Tajemnica śmierci, zagadka odchodzenia, ciało i dusza... Magdalena Rigamonti odsłania fizyczność i metafizykę śmierci w rozmowie z jedynym polskim balsamistą, przed którym ludzkie ciało nie ma żadnych tajemnic. Rozmawia o znakach, energii, zdarzeniach niewyjaśnionych i...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Autobiografia, biografia, wspomnienia.

Tajemnica śmierci, zagadka odchodzenia, ciało i dusza...
Magdalena Rigamonti odsłania fizyczność i metafizykę śmierci w rozmowie z jedynym polskim balsamistą, przed którym ludzkie ciało nie ma żadnych tajemnic. Rozmawia o znakach, energii, zdarzeniach niewyjaśnionych i fizjologii człowieka, z którą mierzy się balsamista, przygotowując go do ostatniej drogi.
Na co dzień nie przyjaźnimy się ze śmiercią, nie chcemy oglądać wypadków, chorób, zmarłych... To wszystko zmienia się w chwili, kiedy odchodzą najbliżsi. Wtedy zaczynają się trudne rozmowy i decyzje. Bliscy przychodzą do prosektorium pełni bólu, żalu, w rozpaczy i z poczuciem straty. A balsamista...? Ma ich zrozumieć, opanować emocje, przyjąć na siebie pierwsze uderzenie. Zapytać, czy mama chciałaby trzymać w rękach książeczkę do nabożeństwa, bo skoro tata nie trzymał, to ona mu w niebie przekaże. Jakiego koloru ma być szminka, jakie rajstopy, jak uczesać grzywkę. I dzieci, maleńkie nieżywe płody, które zaprzeczają logice istnienia, i zmarłe kobiety w ciąży. Czy do balsamisty przychodzą duchy? Podobno nie, bo on robi wszystko tak, jak zmarli by sobie życzyli. Nie boi się z nimi przebywać.

 

źródło opisu: http://www.gandalf.com.pl/b/bez-strachu/

źródło okładki: http://www.gandalf.com.pl/b/bez-strachu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 136
KaroDeMolka | 2017-06-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 czerwca 2017

"Bez strachu. Jak umiera człowiek", to wywiad z chyba najlepszym polskim balsamistą zwłok, założycielem Centrum Szkolnictwa Funeralnego, Adamem Ragielem. Prowadzi go uznana polska dziennikarka, Magdalena Rigamonti, która tu akurat trochę mnie zawiodła, ale o tym później.

To taka książka trochę metafizyczno-informacyjna. Z jednej strony Ragiel mówi o podejściu do życia, jakiego nabrał dzięki tej pracy. O docenianiu każdego dnia i byciu uważnym i ostrożnym. Wie jak może się skończyć pozostawienie dziecka samego w nieodpowiednim miejscu albo za duża prędkość, dzięki której oszczędzamy kilka minut. Truizmy o docenianiu każdego dnia brzmią zupełnie inaczej z ust osoby, która ma potwierdzone dane o tym, że najwięcej wypadków powodują kierowcy zdenerwowani, wsiadający do samochodu np. po kłótni z żoną.
Przede wszystkim jednak lektura dała mi dużą wiedzę na temat balsamacji, wszystkich procedur odbywających się po śmierci, kosmetyki pośmiertnej (dziewczyny, uwaga, jak macie kłopoty z cerą i szukacie podkładu idealnego, to te są podobno świetne 😉) i ogólnego przygotowania ciała do pogrzebu. Nie zdawałam sobie sprawy, jak ważne jest odniesienie wrażenia nad otwartą trumną, że patrzy się na śpiącą osobę. Ragiel mówi, że łatwiej jest wtedy pogodzić się ze śmiercią. Często pracownicy otrzymują szczegółowe zlecenia od rodziny zmarłego dotyczące uczesania, koloru paznokci itp. Czasem pojawiają się też prośby o nietypowy ubiór, np. sportowy. Dla profesjonalistów nic nie stanowi problemu, a nawet więcej - Ragiel twierdzi, że każde, nawet najbardziej zdeformowane ciało można przygotować tak, żeby nie było widać obrażeń, również tych powypadkowych. Służą do tego silikonowe wkładki, kształtki, woski.
Balsamista opowiada również o pracownikach, o osobach, które szkoli, powodach, dla których zdecydowały się na taką pracę i o tym, jakimi kryteriami kieruje się przyjmując chętny. Krótka rozmowa telefoniczna pokazuje mu, czy jest to człowiek poważnie myślący o tym zawodzie.
Niestety nie wszyscy są takimi profesjonalistami działającymi wedle wszelkich zasad etyki. W książce wspomniana jest też czarna strona tego rynku pełna oszustów źle przechowujących zwłoki albo mówiących, że np. do pełnej balsamacji musi przyjechać specjalista z zagranicy, a jej koszt wynosi 7 tys. zł.

Jeśli chodzi o wady książki, to zacznę od najprostszej. Nie podoba mi się zupełnie zdjęcie na okładce. Nie twierdzę, że Ragiel powinien się na nim uśmiechać i pokazywać, jak pozytywnie jest nastawiony do życia - nie byłoby to w dobrym tonie. Natomiast gdyby nad ciałami miał tak nieszczęśliwą minę, jak na zdjęciu, nie mógłby wykonywać tej pracy. Rozumiem, że chodziło o przekazanie o jakiejś emocji, autorem zdjęcia jest dobry fotograf, Maksymilan Rigamonti, ale nadal czuję pewien zgrzyt.
Po drugie, niektóre pytania Rigamotti wydały mi się niezbyt profesjonalne, co jest tym dziwniejsze, że przecież elementy wywiadu mogła sama zmodyfikować przed oddaniem książki do redakcji. Jako przykład mogę podać sytuację, w której Ragiel powiedział, że nie jest możliwe nadanie twarzy w stu procentach naturalnego wyglądu, a 2 strony później autorka wywiadu zapytała, czy dzięki tym wszystkim zabiegom twarz będzie wyglądała jak za życia. Zdaję sobie sprawę, że dziennikarze muszę czasem dla dobra wywiadu udawać mniej mądrych niż są, ale tu ten zabieg uznałam za niepotrzebny.

Myślę, że jest to książka odpowiednia dla każdego, na pewno też w dużym stopniu dla osób, które chcą choć trochę oswoić lęk przed śmiercią.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Świadek

Kiedyś miałem pomysł, żeby napisać rewolucyjną autobiografię o zwykłym życiu. Przez całą książkę nic się dzieje, tego jeszcze chyba nie było! W najlep...

zgłoś błąd zgłoś błąd