Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Książka roku 2015
w kategorii:
Literatura obyczajowa, Romans
2 003 głosy
Powiększ

Maybe Someday

Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Cykl: Maybe (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
8,31 (5367 ocen i 835 opinii) Zobacz oceny
10
1 603
9
1 115
8
1 186
7
762
6
415
5
161
4
62
3
28
2
29
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Maybe Someday
data wydania
ISBN
9788375153415
liczba stron
440
słowa kluczowe
New Adult, Piotr Grzegorzewski
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać. Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans.

On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.
Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.
Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce…
"Maybe Someday" to opowieść o ludziach rozdartych między „może kiedyś” a „właśnie teraz”, o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 1937
_Agnieszka_ | 2015-10-07
Przeczytana: 07 października 2015

"Z pożądaniem łatwo wygrać. Zwłaszcza gdy jego jedynym orężem jest wzajemny pociąg. O wiele trudniej jest wygrać walkę z własnym sercem".

"Maybe someday" to w głównej mierze opowieść Sydney i Ridge'a, dwojga młodych ludzi, którzy w pewnym momencie swojego życia stają w obliczu trudnej decyzji. Każde rozwiązanie wydaje się niewłaściwe i trudne do zaakceptowania. Bez względu na to, jak postąpią, zawsze ktoś będzie cierpiał.

Sydney jest dziewczyną, która wychowała się w tak zwanym dobrym domu, jednakże nie chcąc iść w ślady ojca prawnika, postanawia wyjechać do innego miasta, gdzie rozpoczyna studia zgodne z jej zainteresowaniami. Dodatkowo podejmuje pracę w bibliotece, a na co dzień związana jest z chłopcem imieniem Hunter. Mieszka wraz z przyjaciółką Tori w wynajętym mieszkaniu. Jej życie sprawia pozory szczęśliwego i poukładanego, jednak pewnego dnia dociera do niej przykra prawda, która na zawsze odmieni jej życie. Zrozpaczona, wściekła, do tego bez pieniędzy w jednej chwili ląduje na ulicy. Z pomocą przychodzi pewna dziewczyna, która poproszona przez tajemniczego chłopca z gitarą stara się udzielić jej pomocy.

Ridge to chłopak z zasadami, o wielkim i wrażliwym sercu, kochający muzykę, grający na gitarze. Niemniej jednak Ridge nie jest, zwyczajnym i przeciętnym chłopcem bowiem nosi w sobie pewną tajemnicę, można rzec defekt, czy wadę, która może stanowić olbrzymie zaskoczenie dla wielu osób, które nie miały okazji poznać go bliżej. Dodatkowo chłopak toczy wewnętrzną walkę z demonami przypominającymi mu o jego trudnej i skomplikowanej przeszłości, która odbiła olbrzymie piętno na jego dorosłym życiu. Czy jednak jest to jedyna, głęboko skrywana tajemnica?

Ridge tworzy teksty piosenek oraz muzykę dla zespołu Sounds of Cedar, jednakże od jakiegoś czasu cierpi na niemoc twórczą i nie potrafi napisać ani jednego słowa do nowych utworów. Jednakże dostrzega ogromny potencjał w nieznajomej dziewczynie imieniem Sydney, która za każdym razem, kiedy on gra na gitarze, śpiewa piosenki, które idealnie oddają charakter granych przez niego utworów. Zaczynają razem pracować nad nowymi piosenkami, on gra na gitarze, a ona pisze teksty. Tych dwoje zaczyna jednoczyć niezwykłe porozumienie, najpierw łączy ich miłość do muzyki, potem doskonała przyjaźń, która powoli ewoluuje, wydobywając z nich ogromne pragnienie bliskości. Jednakże Ridge jest od wielu lat w związku inną dziewczyną, którą również darzy wielkim uczuciem. Rozdarty między dwoma kobietami walczy ze swoimi słabościami, nie chcąc nikogo zranić, sam popada w kłopoty. Dlaczego to uczucie jest tak trudne do zaakceptowania i może skazać tych dwoje na potępienie, dlaczego nieustannie w ich głowach przebijają się słowa "może kiedyś", a nie "tu i teraz"?

Książka napisana jest dosyć nieszablonowo bowiem po raz pierwszy, spotkałam się z narracją, która najczęściej przedstawiana jest za pomocą wysyłanych wiadomości tekstowych, między bohaterami owej opowieści. Historia ukazana jest z punktów widzenia dwojga bohaterów, czyli Sydney i Ridge'a. Ponadto odnoszę wrażenie, że Colleen Hoover potrafi idealnie odzwierciedlać emocje swoich postaci, robi to bardzo sugestywnie, z ogromną lekkością i swobodą. Żadna z wykreowanych sylwetek nie wydawała mi się sztuczna czy przerysowana. Chociaż niektórzy bohaterowie chwilami bywają irytujący, to jednak nie popsuło mi do odbioru tej powieści. Można śmiało powiedzieć, że opisana historia jest interesująca, a nawet oryginalna, chociaż oparta na prostym szablonie, który ostatnio pojawia się w większości tego typu książek. Kolejny raz mamy dwoje młodych, pogubionych ludzi, którzy noszą w sercu niedoleczone rany, między którymi rodzi się wielkie uczucie, przywiązanie, które budzi wiele wątpliwości i wywołuje falę różnorodnych emocji. Mam wrażenie, że tak jest za każdym razem, kiedy sięgam po literaturę młodzieżową typu romans. Liczyłam, że tym razem autorka mnie zaskoczy i wymyśli zakończenie, które trudno przewidzieć, oczywiście tak się nie stało. Ostatecznie kolejny raz mam dosyć ambiwalentne odczucia wobec niniejszej powieści. Książka według mnie napisana bez zarzutu bowiem czyta się ją z zaciekawieniem, lekko i przyjemnie, są różnorodne emocje, ważne i trudne tematy, jednak zabrakło mi czegoś, co spowodowałoby, że wstrząsnęłaby mną fala wielkich emocji, że książka na długo zagościłaby w mojej pamięci, zaskoczyła i pozostawiła w głębokiej refleksji. Szkoda, bo tak nie stało. To kolejny prawidłowo napisany romans, których w ostatnim czasie pojawia się coraz więcej na rynku wydawniczym.

Reasumując, "Maybe someday" Colleen Hoover to ciekawa i poruszająca powieść, która w subtelny sposób ukazuje rozterki dwojga młodych i zatraconych w codzienności ludzi, porusza ważne kwestie związane z lojalnością, przyjaźnią i oddaniem. Dotyka problemu odwiecznej walki między podążaniem za głosem serca, bądź rozsądku. Z takimi wyborami borykają się główni bohaterowie. Niestety rozczarowało mnie zakończenie, które kolejny raz podążyło pewnym schematem, dominującym w ostatnim czasie w większości książek należących do tego gatunku. Powieść polecam wielbicielkom lekkiej i przyjemnej literatury, nasyconej emocjami i rozterkami głównych bohaterów, w której nie dominują sceny erotyczne, gdzie miłość podana jest w smaczny i subtelny sposób, a zakończenie można przewidzieć, czytając opis na tylnej części okładki.

nieterazwlasnieczytam.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Misery

Moim zdaniem to jedna z lepszych książek Kinga. Dlaczego? Ponieważ takie Annie Wilkes chodzą po tym świecie i są zdolne do wszystkiego tego co King w...

zgłoś błąd zgłoś błąd