7,72 (29 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
11
7
11
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310124425
liczba stron
240
kategoria
bajki
język
polski
dodała
Ag2S

Po sukcesie kolekcji "Poczytaj mi, mamo" postanowiliśmy przypomnieć inną klasyczną i popularną serię "Naszej Księgarni". Czarny kot w czerwonych butach pojawił się na środku tylnej okładki po raz pierwszy prawie sześćdziesiąt lat temu. W jego brzuszek została wpisana prosta, ale jakże chwytliwa i trafna nazwa serii – "Moje książeczki". Przez kolejne lata w tej serii ukazało się kilkadziesiąt...

Po sukcesie kolekcji "Poczytaj mi, mamo" postanowiliśmy przypomnieć inną klasyczną i popularną serię "Naszej Księgarni". Czarny kot w czerwonych butach pojawił się na środku tylnej okładki po raz pierwszy prawie sześćdziesiąt lat temu. W jego brzuszek została wpisana prosta, ale jakże chwytliwa i trafna nazwa serii – "Moje książeczki". Przez kolejne lata w tej serii ukazało się kilkadziesiąt wspaniałych pozycji. Postanowiliśmy zebrać w kilku tomach najpiękniejsze z nich i wydać w niezmienionej szacie graficznej.

W pierwszym tomie znalazły się następujące książeczki:
Adam Bahdaj "Wielki wyścig" z ilustracjami Ignacego Witza
Helena Bechlerowa "Zajączek z rozbitego lusterka" z ilustracjami Hanny Czajkowskiej
Hanna Januszewska "Złoty koszyczek" z ilustracjami Bożeny Truchanowskiej
Adam Bahdaj "Podróż w nieznane" z ilustracjami Marii Mackiewicz
Anna Świrszczyńska "O wesołej Ludwiczce" z ilustracjami Janiny Krzemińskiej
Ada Kopcińska "Prawie wszystkie przygody Zuzanny" z ilustracjami Mirosława Pokory
Helena Bechlerowa "Koniczyna pana Floriana" z ilustracjami Krystyny Witkowskiej

 

źródło opisu: http://nk.com.pl/

źródło okładki: http://nk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 6122

Czytanie łączy

Co najbardziej łączy ze sobą dwie osoby? Wspólne doświadczenia i emocje. A co buduje bliskość między rodzicami i małym dzieckiem? Wspólnie spędzony czas czyli nie tylko bliskość fizyczna, ale także interakcje: dawanie i branie, emocje, współuczestniczenie w czymś. Jedną z ważnych aktywności, zawierającą wszystkie te elementy, jest bez wątpienia wspólne czytanie. Przyjemność lektury jest większa, a wieź silniejsza, gdy jej przedmiotem jest tom, którego tekst i ilustracje są bliskie obu stronom i u każdego z czytelników wywołują żywe emocje czy wspomnienia.

Możliwość takiej pełnej emocji lektury, a może nawet sięgnięcia do wspomnień własnego dzieciństwa, ofiarowało nam wydawnictwo Nasza Księgarnia wydając w jednym tomie siedem dobrze znanych z serii „Moje książeczki” opowieści dla dzieci. Dla czytelników powyżej 30 roku życia, zwłaszcza tych, którym w dzieciństwie rodzice, dziadkowie lub starsze rodzeństwo czytali książki, wizerunek kota w czerwonych butach z wpisaną w obrazek nazwą serii „Moje książeczki”, zamieszczony na tylnej okładce, to symbol lat dziecięcych. Teraz, po wielu latach, z przyjemnością zanurzyć się mogą w świat dziecięcych zachwytów i fascynacji, podziwiając pięknego konia Białogrzywka, żeglując z myszką Kundzią po jeziorze, szukając z Ludwicką króla z piernika, śmiejąc się z figli Zuzanny, goniąc zajączka z rozbitego lusterka i ścigając się ze ślimakiem Pafnucym a także niosąc z doboszem Jasiem złoty koszyczek. Radość lektury będzie większa, gdy...

Co najbardziej łączy ze sobą dwie osoby? Wspólne doświadczenia i emocje. A co buduje bliskość między rodzicami i małym dzieckiem? Wspólnie spędzony czas czyli nie tylko bliskość fizyczna, ale także interakcje: dawanie i branie, emocje, współuczestniczenie w czymś. Jedną z ważnych aktywności, zawierającą wszystkie te elementy, jest bez wątpienia wspólne czytanie. Przyjemność lektury jest większa, a wieź silniejsza, gdy jej przedmiotem jest tom, którego tekst i ilustracje są bliskie obu stronom i u każdego z czytelników wywołują żywe emocje czy wspomnienia.

Możliwość takiej pełnej emocji lektury, a może nawet sięgnięcia do wspomnień własnego dzieciństwa, ofiarowało nam wydawnictwo Nasza Księgarnia wydając w jednym tomie siedem dobrze znanych z serii „Moje książeczki” opowieści dla dzieci. Dla czytelników powyżej 30 roku życia, zwłaszcza tych, którym w dzieciństwie rodzice, dziadkowie lub starsze rodzeństwo czytali książki, wizerunek kota w czerwonych butach z wpisaną w obrazek nazwą serii „Moje książeczki”, zamieszczony na tylnej okładce, to symbol lat dziecięcych. Teraz, po wielu latach, z przyjemnością zanurzyć się mogą w świat dziecięcych zachwytów i fascynacji, podziwiając pięknego konia Białogrzywka, żeglując z myszką Kundzią po jeziorze, szukając z Ludwicką króla z piernika, śmiejąc się z figli Zuzanny, goniąc zajączka z rozbitego lusterka i ścigając się ze ślimakiem Pafnucym a także niosąc z doboszem Jasiem złoty koszyczek. Radość lektury będzie większa, gdy towarzyszyć nam będą mali czytelnicy: dzieci, wnuki, siostrzeńcy czy bratankowie albo nasi podopieczni.

Ze wzruszeniem wrócimy do ulubionych w dzieciństwie autorów (m.in. Adama Bahdaja czy Heleny Bechlerowej), z zachwytem ucieszymy oczy pięknymi ilustracjami mistrzów w tej dziedzinie (m.in. Mirosława Pokory i Bożeny Tuchanowskiej), a wszystkiemu towarzyszyć będzie zdumienie, jak wiele zachowało się w naszej pamięci oraz jak ponadczasowe są to historie. Lektura tego tomu zainspirować może także do poszukiwań i rozmowy z rodzeństwem i rodzicami. Pisząca te słowa odkryła we własnej domowej biblioteczce cztery tomy z serii, choć w rodzinnym domu było ich kilkanaście (pozostałe wyprowadziły się z rodzeństwem, do dziś trwają spory, czyją własnością były poszczególne egzemplarze), inne zaś kryły się w zbiorach osiedlowej biblioteki.

Seria „Moje książeczki” ukazywała się nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia przez kilkadziesiąt lat – od 1959 do 1991 roku. Opublikowano około pół setki tytułów autorstwa prawie czterdziestu pisarzy, zilustrowanych przez ponad trzydziestu artystów. Książeczki były tak popularne, że dwadzieścia z nich doczekało się kilku wydań (niektóre aż ośmiu!), siedem z nich zyskało ilustracje aż dwóch różnych twórców. Oficyna, zachęcona sukcesem wznowień serii „Poczytaj mi mamo” (dotychczas ukazało się aż sześć zbiorczych tomów i jeden wolumin nowych opowieści, inspirowanych serią) postanowiła sięgnąć do swojego przepastnego archiwum po starsze cykliczne publikacje dla dzieci. W zapowiedziach można już znaleźć kolejny tom „Moje książeczki. Księga druga”. Warto dodać, że w dwóch pierwszych dekadach XX wieku pod tym samym tytułem serii „Moje książeczki” nakładem wydawnictwa M. Arcta ukazało się aż 229 tomów opowieści dla dzieci – były to zupełnie inne tytuły niż wspomniane wyżej, a o ich popularności świadczy fakt, że niektóre wznawiano także w latach dwudziestych.

W czasach, gdy zmiany społeczne i technologiczne coraz bardziej oddalają od siebie przedstawicieli różnych pokoleń, warto szukać i rozwijać to, co łączy bliskich ludzi w różnym wieku i na innych etapach życia. Mogą to być wspólne zainteresowania, sport, troska o zwierzęta, praca czy wartości. Jednym z takich spoiw bez wątpienia może się stać miłość do książek i wspólna lektura. Czytanie pozwala naprawdę łączyć – nie tylko przyjemne z pożytecznym, ale także aż trzy różne pokolenia.

Jowita Marzec

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (10)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 35
niuniadebesciak | 2017-12-30
Na półkach: Przeczytane, Dla dzieci
Przeczytana: 30 grudnia 2017

Nie pamiętam tych książeczek z dzieciństwa, więc o sentymencie nie może być mowy. Jednak uważam tę pozycję za interesujący przekrój opowieści dla dzieci, dodatkowo estetycznie zilustrowanych. Warto mieć!

książek: 2109
AnnaSikorska | 2016-06-29
Na półkach: Przeczytane

„Moje książeczki. Księga pierwsza” to solidna książka w grubej oprawie z czarnym kotem w czerwonych butach na okładce. W środku znajdziemy ilustracje przypominające dziecięce malowanki i utwory z bardzo dużą czcionką. Zawiera ona bajki znane nam z dzieciństwa.”Koniczyna pana Floriana” Heleny Behlerowej przenosi dzieci w świat końskich marzeń. Białogrzywek z karuzeli dzięki magicznej koniczynie zyskuje wolność, a Kasztanek piękne lejce.
Adam Bahdaj w „Podróży w nieznane” wyprawia małą łakomą myszkę na środek jeziora, gdzie może ona zaznać radości, smutku, strachu i zawrzeć nowe, interesujące znajomości.
Anna Świrszczyńska w „O wesołej Ludwiczce” pokazuje nam pogodną dziewczynkę zawierającą nietypowe znajomości, które mają opierać się na wzajemnym wspieraniu, radowaniu, szukaniu zalet w innych, niesieniu pomocy.
Natomiast Ada Kopcińska w „Prawie wszystkich przygodach Zuzanny” pokaże małym czytelnikom świat z punktu widzenia ciekawskiego szczeniaka.
Helena Bechlerowa podzieli się z...

książek: 3361
Meowth | 2016-02-06
Przeczytana: 05 lutego 2016

Nowy cykl Naszej Księgarni, ze sławetnym czarnym kotem w butach Rychlickiego na okładce? No, oczywiście musiałam(!) kupić i przeczytałam, ostrzeliwana dziwnymi spojrzeniami mojej 14-letniej córki. Ale co tam, to w końcu moje dzieciństwo, moje wspomnienia, ona ma swojego (niezbyt przez mnie cenionego) Brandona Mulla i kiedyś też może będzie się nad nim wzruszać.

Wróćmy do kota. Miałam kilka książeczek z serii "Moje książeczki" we własnych zbiorach, dobijając do dorosłości hojnie rozdałam je dzieciakom w rodzinie, a potem przyszło mi żałować, więc widok tego tomiku naprawdę rozgrzał mi serce. Przeżycia myszki Kundzi, pływającej po jeziorze na dziecięcej łódeczce, niegrzeczny Piotruś i jego tęczowy zajączek z rozbitego lusterka, Jasio-dobosz ruszający na wyprawę po złoty koszyczek dla Królewny... Ech, łza się w oku kręci!

Na pewno już trochę wyrosłam z takiej literatury, ale powrót do tych opowiadanek sprawił mi mnóstwo przyjemności. Są urokliwe, mądre, a do tego ozdobione...

książek: 43
kiedymamaniespi | 2015-10-19
Na półkach: Przeczytane

Bardzo lubię publikacje retro. Zarówno te stylizowane na stare, jak i te, które są wznowieniem publikacji sprzed lat. Nic więc dziwnego, że do biblioteczki Olusia trafiła ta właśnie książka, dzięki której odżyją wspomnienia rodziców, których dzieciństwo przypadało na czasy od lat 60. aż do lat 90. Kolejny raz najpiękniejsze książki w niezmienionej szacie graficznej z Moich książeczek sprawią wiele radości dzieciom, czasem rozśmieszą, a czasem wzruszą. Co najważniejsze jest to publikacja będąca swoistym mostem międzypokoleniowym.
Moje książeczki. Księga pierwsza to zbiór książek, bajek, które były wydane lata temu. Jednocześnie są to historie ponadczasowe, które nie łączą się z danym ładem społecznym czy ustrojem politycznym. Dzięki temu bez względu na to w jakich czasach, czy też w jakim państwie żyjemy zawsze będą one aktualne, zrozumiałe i ciekawe dla małego czytelnika.
Zaletą tej książki jest duży czytelny druk, dzięki czemu będzie ona świetną pozycją dla dzieci, które zaczynają...

książek: 1060
Joanna | 2015-10-16
Przeczytana: 16 września 2015

Po ogromnym sukcesie jaki stanowiła seria Poczytaj mi mamo przyszła pora na wskrzeszenie i oddanie w ręce kolejnych pokoleń serii, która swą świetność przeżywała wiele lat temu. Historie opowiedziane pod szyldem Moje książeczki, bo o tej serii tu mowa, po raz pierwszy ujrzały światło dzienne w końcu lat 50 XX w. Wtedy to czarny kot w czerwonych butach po raz pierwszy zawładnął dziecięcą wyobraźnią. Czy i teraz jest w stanie nieść radość i mądrość kolejnym pokoleniom dzieciaków?
Moje książeczki. Księga pierwsza odpowiadają na to pytanie w sposób jednoznaczny. Historie, które pobudzały wyobraźnię najpierw naszych rodziców, potem naszą i uczyły nas sporo, niosąc ze sobą uniwersalne, ponadczasowe wartości, nie straciły wraz z upływem czasu niczego i są znakomitą propozycją dla naszych dzieci i wnuków pierwszych swych czytelników.
W pierwszej części tej serii przeczytamy my i nasze dzieci o spełniających się marzeniach w opowieści o Koniczynie pana Floriana, o walce z własnymi...

książek: 47
beel | 2015-10-01
Na półkach: Przeczytane, Dla dzieci

Z dzieciństwa pamiętam charakterystycznego czarnego kota w czerwonych butach. Chyba bardziej niż konkretne tytuły, które ukazały się w serii „Moje książeczki”. Dopiero kiedy spoglądam na spis treści księgi pierwszej, przypomina mi się: oczywiście, że niektóre z nich czytałam. Ilustracje potwierdzają, że to było właśnie to kocie wydanie. „Koniczyna pana Floriana” Heleny Bechlerowej z ilustracjami Krystyny Witkowskiej, „Podróż w nieznane” Adama Bahdaja z ilustracjami Marii Mackiewicz, „O wesołej Ludwiczce” Anny Świrszczyńskiej z ilustracjami Janiny Krzemińskiej, „Prawie wszystkie przygody Zuzanny” Ady Kopcińskiej z Ilustracjami Mirosława Pokory, „Zajączek z rozbitego lusterka” Heleny Bechlerowej z ilustracjami Hanny Czajkowskiej, „Wielki wyścig” Adama Bahdaja z ilustracjami Ignacego Witza i „Złoty koszyczek” Hanny Januszewskiej z ilustracjami Bożeny Truchanowskiej.

Pokrótce przybliżę każdą książkę. Bo te wszystkie „Moje książeczki” dawniej były odrębnymi tytułami. Wydawano je od...

książek: 3935
ejotek | 2015-06-04
Przeczytana: 29 maja 2015

Wydawnictwo Nasza Księgarnia zaszczepiło miłość do bajek, czytania i literatury ogólnie już wśród osób z pokolenia mojej mamy. Swoje dzieciństwo pamiętam jako pełne książek i książeczek z serii "Poczytaj mi, mamo" oraz "Moje książeczki". Teraz na tych samych egzemplarzach (które się zachowały) wychowuje się moja córka. Wydawnictwo wychodząc naprzeciw potrzebom małych czytelników wydało najpierw kolekcję "Poczytaj mi, mamo" a po jej sukcesie - niniejszą księgą pierwszą - rozpoczyna wydawanie kolejnej serii.

Mały człowiek poznaje na początek dwa koniki: Białogrzywka i Kasztanka. Każdy z nich ma inne marzenia, jakże odmienne od siebie. Konie najchętniej zamieniłyby się miejscami, bowiem ich własne życie wydaje się nudne. Aż pewnego dnia konik z karuzeli znika...
W kolejnej historii Ania i Janek puszczają stateczek z kory, który odpływa dalej niż przypuszczali a na dodatek z cennym ładunkiem. Los chciał, że statek - a zwłaszcza jego towar - znalazła myszka Kundzia i odpłynęła na...

książek: 271
bibi | 2015-05-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2015

Najważniejsze postacie historii literatury dla najmłodszych w pierwszej księdze "Moich książeczek" już są dzięki wydawnictwu "Nasza Księgarnia". Opowiadania to niezapomniane, spójrzcie sami: Adam Bahdaj (z charakterystycznym realizmem psychologicznym postaci, drobiazgowym nakreślaniem tła społecznego, dbałością o przekaz edukacyjny), Helena Bechlerowa (opowiadania pełne oryginalnej wyobraźni), Hanna Januszewska (inspirująca się folklorem, legendami), Anna Świrszczyńska czy Ada Kopcińska-Niewiadomska.
Ponadto ilustracje wybitnych, cenionych, których wspominam z sentymentem, a którzy zapomnieni gdzieś w głowie i sercu ożywają. Prześwietne i filuterne ilustracje Mirosława Pokory, Zbigniewa Rychlickiego, Janiny Krzemińskiej, Hanny Czajkowskiej, Bożeny Truchanowskiej, Krystyny Witkowskiej czy Ignacego Witza.
Zapraszam rodziców i dzieci do odświeżenia lub poznania Białogrzywka pędzącego na karuzeli, i czterolistnej "koniczyny pana Floriana", która spełnia marzenia i przynosi szczęście....

książek: 2265
Marta | 2015-05-26
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 12 maja 2015

Pamiętacie serię „Moje książeczki” z charakterystycznym czarnym kotem w czerwonych butach? Ja pamiętam doskonale. Poza serią „Poczytaj mi, mamo” to właśnie „Moje książeczki” należały do moich ukochanych tomików czytywanych przez mamę. Mniej więcej od tego momentu rozpoczęła się moja przygoda z literaturą, dlatego po księgę pierwsza antologii „Moje książeczki” sięgnęłam z największą przyjemnością i trudnym do ukrycie wzruszeniem.

W pierwszym tomie tej cudnej serii opublikowano siedem książeczek. Wszystkie bajki pochodzą z lat 60-tych i 70-tych, więc chyba dlatego z dzieciństwa znałam tylko tę o „Zajączku z rozbitego lusterka” Heleny Bechlerowej. Podejrzewam, że w kolejnych tomach pojawią się historyjki z lat późniejszych, czyli powstałych bliżej mojej daty urodzenia, a tym samym czytanych przeze mnie w dzieciństwie. Ale to nie ważne, bo przecież któż z nas nie zna bajek Adama Bahdaja, Hanny Januszewskiej, Anny Świrszczyńskiej, Ady Kopcińskiej-Niewiadomskiej i wspomnianej wcześniej ...

książek: 254
małgorzata pyzik | 2015-05-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 maja 2015

Bajeczki z serii „Moje książeczki” towarzyszą mi od najmłodszych lat. Z reguły w twardych oprawach, zawsze świetnie ilustrowane, z mądrym tekstem, były towarem poszukiwanym i trudno dostępnym. Do tej pory skrzętnie przechowuję parę już mocno zniszczonych egzemplarzy, nie mogąc się z nimi rozstać. Pamiętam jak przynosiła mi je mama, z wielkim uśmiechem na ustach pokazując mi następną zdobycz. Później razem podróżowałyśmy w świat wyobraźni, wymyślając coraz to inne zakończenia. Były to piękne wspólne chwile, których domagałam się codziennie, dawały mi bowiem poczucie zarówno pewnej stabilności jak i ogromnej bliskości. Niedawno na rynku wydawniczym pokazała się pierwsza część zbiorowego tomu , wydana przez „Naszą Księgarnię”, z charakterystycznym, przypisanym całej serii czarnym kotem w butach na okładce. Gdy wzięłam go do ręki, wzruszenie wzięło górę, i chwilkę trwało zanim mogłam spokojnie przeglądnąć zawartość. Dla mnie jako dziecka ogromną rolę spełniały ilustracje. Doskonale...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd