52-piętrowy domek na drzewie

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Cykl: Domek na drzewie (tom 4)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,85 (33 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
2
8
7
7
11
6
4
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The 52-Storey Treehouse
data wydania
ISBN
9788310128539
liczba stron
336
słowa kluczowe
Terry Denton, Maciejka Mazan
język
polski
dodała
Ag2S

Czwarty tom najśmieszniejszej serii od czasów "Dziennika cwaniaczka"! Andy i Terry mieszkają w pięćdziesięciodwupiętrowym domku na drzewie (mieli trzydziestodziewięciopiętrowy, ale się rozbudowali). A ten domek jest najfajniejszy na świecie! Znajdziecie tu między innymi: maszynę do robienia fal, grę w węże i drabiny z prawdziwymi wężami i drabinami, marchewkostrzelną wyrzutnię rakietową,...

Czwarty tom najśmieszniejszej serii od czasów "Dziennika cwaniaczka"!
Andy i Terry mieszkają w pięćdziesięciodwupiętrowym domku na drzewie (mieli trzydziestodziewięciopiętrowy, ale się rozbudowali). A ten domek jest najfajniejszy na świecie! Znajdziecie tu między innymi: maszynę do robienia fal, grę w węże i drabiny z prawdziwymi wężami i drabinami, marchewkostrzelną wyrzutnię rakietową, Przebraniomat 5000, pizzerię Zosia Samosia, a nawet Ślimaczą Akademię Wojowników Ninja!
No, na co czekacie? Właźcie!

Ilustracje: Terry Denton

 

źródło opisu: http://nk.com.pl/

źródło okładki: http://nk.com.pl/52-pietrowy-domek-na-drzewie/2372...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6687
AnnaSikorska | 2017-01-14
Na półkach: Przeczytane

Do moich rąk właśnie trafił kolejny tom opowieści o domku na drzewie należącego do Andy’ego i Terry’ego. Od pierwszego tomu stał się jedną z ulubionych książek młodych czytelników. Wszystko przez szybką i niezobowiązującą, a do tego pokręconą akcję oraz licznym ilustracjom (zapełniają chyba więcej miejsca niż sam tekst). To sprawia, że początkowi czytelnicy nie nudzą się, czyta im się bardzo szybko, a do tego porusza temat, który jest nie tylko dzieciom bliski (jeśli nie w rzeczywistości to w marzeniach), bo kto z nas nie marzył o domku na drzewie? Niektórzy budowali lub budują skomplikowane tunele, szałasy, rysowali zawiłe plany, które nie zawsze można było wprowadzić w życie, ale z nostalgią do nich wracają. Opowieść jest też dla wszystkich miłośników techniki (tej we wspaniałym domku książkowych bohaterów nie zabraknie) i ma rozbudzić ich zainteresowanie fantazjowaniem, rozwijaniem wyobraźni, oderwania się od technologii.
Serię zaczyna tom nazwany „13- piętrowy domek na drzewie” i w porównaniu do naszych dziecięcych planów wydaje nam się nierealnie wielkim wieżowcem z niesamowitymi urządzeniami. Dzięki Andy i Terry nigdy się nie nudzą. Kolejne tomy maja w tytule o 13 pięter więcej: 26, 39 i 52. Życie bohaterów toczy się tam beztrosko. Oczywiście zawsze do czasu, kiedy wydawca przypomina o kolejnym terminie oddania książki do wydania. Nagle okazuje się, że już nie mają tak wiele czasu jak im się wydawało, ale jedynie całą dobę, a w takim czasie trudno cokolwiek mądrego napisać. Kiedy już nie mają pomysłów, co oddać wydawcy stwierdzają, że opis zajęć oraz rysunki uzupełniające go doskonale się sprawdzą. Podobnie jest w przypadku kolejnego tomu.
Z czasem jednak bohaterowie postanawiają zrobić coś, dzięki czemu nigdy, ale to nigdy nie będą musieli zawracać sobie głowy pisaniem. Terry na trzydziestym dziewiątym piętrze konstruuje niezwykłą maszynę, którą nazywa „Dawno, dawno temu”. Jej zadanie polega na pisaniu interesujących, zabawnych książek wg wymyślonych przez nich wzorców. Andy na samą myśl o czekającym ich odpoczynku, licznych zabawach bardzo się cieszy. Wspólnie ustawiają parametry, których ma się trzymać maszyna i cieszą się wolnym czasem. Po zmianie zdania odkrywają jak wielkim niebezpieczeństwem jest oddanie pracy w ręce maszyny. Muszą zmierzyć się z upartą maszyną-perfekcjonistką, która nie chce oddać w ich ręce swojej pracy i pozwolić im na tworzenie.
W „52-piętrowym domku na drzewie” następują załamanie schematu. Andy Poszukuje Terry’ego, by mógł mu złożyć życzenia urodzinowe. Niestety długo nigdzie nie może znaleźć przyjaciela, co go bardzo denerwuje. Okazuje się, że zajęty swoimi sprawami (tresurą ślimaków) kolega nie pamięta o urodzinach. Kiedy próbują zastosować maszynę przypominającą ważne wydarzenia, przypominają sobie, że koło strony 30 zawsze dzwoni wydawca, a tym razem są na 60 i jeszcze nie przypomniał im o terminie oddania książki. To wywołało w nich niepokój i przypomnieli sobie jeszcze, że zniknęły latające buraczki. Dziwne wydarzenia zaprowadziły ich do gabinetu wydawcy, gdzie znaleźli gąsienicę jako świadka. Jedyną osobą, która może z nią porozmawiać jest Jill, ale tej także dawno nie widzieli. W domku przyjaciółki okazuje się, że wszyscy smacznie śpią, jak w bajce o Śpiącej Królewnie. To wymaga specyficznego budzenia: chłopcy muszą znaleźć odpowiedniego księcia. Odkrywają, że niedaleko nich jest (świeżo wyrosłe) królestwo warzywne. Ich jedyną szansą jest książę ziemniak.
Nieco zawiła i nieznająca granic rozsądku akcja po raz kolejny kończy się szczęśliwie ale nie obudzeniem Jill tylko przyjęciem urodzinowym przyjaciół i dostarczeniem nowej książki do wydawcy.
Autorzy z wielka swobodą pozwalają wyobraźni budować kolejne pomysły. Akcja jest tu tworzona na zasadzie wzajemnie wprawiających się w ruch trybików prowadzących do zakończenia, w którym bohaterowie deklarują stworzenie jeszcze kolejnych 13 pięter (kolejna książka w drodze).
Mam wrażenie, że z każdym tomem autorzy serwują swoim czytelnikom nie tylko coraz większą dawkę absurdalności i humoru, który pewnie trudno będzie zrozumieć wielu dorosłym czytelnikom, ale i coraz więcej przemycają systemów filozoficznych ukrytych pod płaszczykiem zabawnych historii. Gąsienica jako zobrazowanie teorii względności, czujące i buntujące się warzywa. Nie zabraknie też motywów klasycznych, jak śpiąca Jill uosobienie Śpiącej Królewny, popkulturowych jak ślimaki ninja zamiast żółwi.
Serię polecam zarówno małym, jak i dużym czytelnikom. Szybka akcja, doskonale pasujące do tego ilustracje sprawiają, że książka staje się doskonałą rozrywka w czasie podróży.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Subtelna prawda

Biurokratyczne pseudoliterackie popłuczyny. Czytać tą powieść to tak jakby czytać artykuł w tygodniku Wprost o niekończących się tarciach między apara...

zgłoś błąd zgłoś błąd