Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Malfetto. Mroczne piętno

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Cykl: Malfetto (tom 1)
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,14 (579 ocen i 82 opinie) Zobacz oceny
10
52
9
69
8
127
7
155
6
90
5
43
4
18
3
18
2
4
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Young Elites
data wydania
ISBN
9788379831371
liczba stron
380
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Historia toczy się w alternatywnej wersji renesansowych Włoch. Przez Europę przechodzi zaraza. Nieliczni chorzy, którzy przeżyli, okazują się być posiadaczami nadnaturalnych mocy. Głowna bohaterka – Adelina – to nastolatka, której sercem zawładnęła ciemność. Opowieść ukazuje jej pogrążanie się w złu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zielona Sowa, 2015

źródło okładki: http://www.zielonasowa.pl/

książek: 206

"Nie ma sensu wierzyć w to, co się widzi, jeśli widzi się tylko to, w co się wierzy."

Adelina Amouteru przeżyła epidemię zarazy. Ale zostawiła ona na niej, i innych dzieciach, które przeżyły, swoje piętno. Czarne włosy Adeliny zmieniły się w srebrne, rzęsy wyblakły, a w miejscu lewego oka ma bliznę. Jej okrutny ojciec uważa, że jest ona malfetto – odmieńcem, który niszczy dobre imię rodu i stoi na drodze do bogactwa. Jednak, jak głoszą pogłoski, niektórzy z ocalonych z zarazy mają nie tylko bliznę, ale również tajemnicze i potężne dary. Choć ich podobieństwo pozostaje niewyjaśnione, zaczynają być określani jednym mianem – Malfetto...

Kiedy zaczynałam czytać tę książkę, nie mogłam posiadać się z radość. Przecież autorką jest Marie Lu! Jej trylogia "Legenda" niezwykle przypadła mi do gustu, a jej kolejna seria "Malfetto" jest jeszcze bardziej rozsławiana niż poprzednia. Bardzo chciałam ją przeczytać.. A teraz wracam do Was już po lekturze i muszę przyznać, że książka mnie bardzo zaskoczyła, gdyż spodziewałam się czegoś innego...


"Każdy człowiek kryje w sobie mrok, choć ukryty."


Mamy tutaj zupełnie nowy świat - zniszczony przez epidemię. (Nie wiem czemu, ale zawsze podobały mi się wszystkie wątki z wszelkiego rodzaju wirusami/epidemiami. :) ) Ale czemu one muszą zawsze atakować dzieci? Te z nich, którym udaje się przeżyć, zostają naznaczone. Są gorsze od pozostały, rodzice ich nienawidzą, jednym słowem - powinni nie żyć. Jednak ciało pokryte bliznami i brzydota, nie są przyczyną nienawiści innych. Ludzie się ich po prostu boją... boją się ich zdolności. Adelina Amouteru jest jedną z takich dzieci, malfetto. Od zawsze odrzucana i poniżana. To doprowadziło ją tego, że już nie jest w stanie myśleć o niczym innym jak strach i ból. W jej sercu kryje się mrok i to z niego czerpie energię. Jest to niezwykle intrygująca postać pierwszoplanowa. Co mi się podoba to to, że jest bardziej zła niż dobra. Pierwszy raz się spotykam z czymś takim, żeby czarny charakter grał pierwsze skrzypce (plus dla autorki). Jest to twarda dziewczyna, która da sobie zawsze radę. Podoba mi się to, że autorka na końcu jej nie zepsuła, bo bałam się że nastąpi w niej jakaś diametralna zmiana i zrobi się z niej potulny baranek. Na szczęście tak się nie stało. Pozostali bohaterowie również przypadli mi do gustu :).

Mimo, że akcja mknie dosyć szybko to na początku miałam problem z wkręceniem się w fabułę i dopiero jakoś tak po 70 stronach ogarnęłam temat. Tak jak wcześniej wspominałam styl autorki bardzo przypadł mi do gustu, prosty, ale jednak taki specyficzny - charakterystyczny dla Pani Lu. Dodatkowo autorka lubi zaskakiwać i mam ochotę zabić za to co zrobiła jednej z moich ulubionych postaci (bez spoilerów :D). Zakończenie było również intrygujące i pojawiła się nadzieją na... na coś nie chcę za dużo zdradzać...

Podsumowując: "Mroczne piętno" okazało się bardzo dobrą lekturą. Spodziewała się bardziej jakiejś powieści z rycerzami i zamkami (pewnie przez ten miecz w tle), a dostałam bardzo wciągającą, fantastyczną opowieść o przetrwaniu, miłości i o tym, że trzeba uważać komu się ufa. Jest to zupełnie coś innego niż "Legenda" (której niestety nie przebija), ale warto się z tą pozycją zapoznać. Polecam!

cynamonkatiebooks.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sztuka obsługi penisa

Niedobry, nieposłuszny Stefan! Brzydko się Stefan zachowuje i nie słucha się swojego pana! Tak dłużej być nie może! Musimy cię naprawić, idziemy do sp...

zgłoś błąd zgłoś błąd