7,88 (17 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
0
8
8
7
5
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
124
słowa kluczowe
poezja amerykańska
kategoria
poezja
język
polski
dodał
Tropik

Wybór i przekład Tadeusz Rybowski od Wystan Hugh Audena do Genevieve Taggard. Rozszerzona i uzupełniona wersja wydania z 1972 r. Alfabetycznie: Wystan Hugh Auden : Epitafium dla tyrana, Wendell Berry : Spokój dzikich istnień, Robert Bly: Samotność późnym wieczorem w lesie, Zaskoczeni przez wieczór, Jazda w kierunku rzeki, Niedziela w Glastonbury, Kilka osobistych wierszy...

Wybór i przekład Tadeusz Rybowski
od Wystan Hugh Audena do Genevieve Taggard. Rozszerzona i uzupełniona wersja wydania z 1972 r.
Alfabetycznie:
Wystan Hugh Auden : Epitafium dla tyrana,
Wendell Berry : Spokój dzikich istnień,
Robert Bly: Samotność późnym wieczorem w lesie, Zaskoczeni przez wieczór, Jazda w kierunku rzeki, Niedziela w Glastonbury, Kilka osobistych wierszy listopadowych
William Bronk: Ciało
Charles Bukowski: Malarz niedzielny, Deszczowy dzień w Muzeum Stanowym w Los Angeles, Bliźniacy
Lawrence Ferlinghetti: W największych scenach Goi, Czasem w wieczności
Robert Francis: Plamy krwi
Allen Ginsberg: Ameryka, Przesłanie
Barbara Guest: Spadochrony kochanie mogłyby zanieść nas wyżej
George Hitchcock: Niechaj światło ustroi całą ziemię
David Ignatov: Wczoraj wieczorem, East Bronx, Dylemat
Donald Justice: Na śmierć przyjaciół z lat szkolnych, Rejestr wariatów
Weldon Kees: Nadejście zarazy, Plaża w sierpniu
Etheridge Knight: Gdy ode mnie odchodzisz, On widzi poprzez kamień
Denise Levertov: Samotność, Egzystencja, Do czytelnika, Czas wiosny, Rozpoznanie
Howard Nemerov: Siedem makabrycznych pieśni, Dzień na wielkiej gałęzi, Zmiana sytuacji, W drodze na święta
Harold Norse: Migdały jak różowy śnieg
Kenneth Patchen: Uliczna edukacja, Lwy ognia będą to polować
Sylvia Plath: Księżyc i cis, Zwierciadło
Dudley Randall: Róże i rewolucje
Kenneth Rexroth: Jesień w Kalifornii, Imperium, Korzyści płynące z wykształcenia, ***(Trudno dostrzec cokolwiek...), Podróżnicy w Erehwonie
Theodore Roethke: Zaginiony syn, Objawienie, Dolor, Kruk w nocy
Edwin Rolfe: Poemat dla mych przyjaciół pogardzających "science-fiction"
Pitt William Root: Wypadek na autostradzie nocą
Muriel Rukeyser: Elegia o Zgniłym Jeziorze, Próba porozumienia się dwojga ludzi, Oczy nocy
Anne Sexton: Trzy zielone okna, Starość
William Stafford: Zwierzę, co wypiło dźwięk
Hollis Summers: Spotkanie
Genevieve Taggard: Pelargonie

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: http://antykwariat.pl/pl/wsrod-amerykanskich-poeto...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1173
Suechan | 2017-09-09
Przeczytana: 09 września 2017

Nie ukrywam, że przeczytanie tej króciutkiej w swej objętości książki, zajęło mi sporo czasu. Było to dla mnie dużym wysiłkiem umysłowym, niemniej jednak nie żałuję zapoznania się z lekturą. Z góry uprzedzam, że jest to opinia spisana zupełnie nieplanowanie; Charles Bukowski był i jest nadal dosyć znanym autorem, jednakże postanowiłam przybliżyć twórczość większości poetów wymienionych w tymże tomiku, których w Polsce mało kto zna, ale za granicą (szczególnie w Anglii i Stanach Zjednoczonych) są to twórcy szanowani i cieszący się uznaniem w kręgach literackich. Książka ta jest kanwą najlepszych utworów amerykańskiej elity poetyckiej XX wieku, choć moim zdaniem to bardzo subiektywny wybór, ponieważ nie wszyscy się do tej listy nadają.

Przejdę do krótkiej analizy poszczególnych, wybranych przeze mnie utworów. W wierszu otwierającym tomik ,,Epitafium do tyrana'' Hugha Audena dostrzegam krytykę propagandy angielskiej, ale i również dyktatury w Niemczech. Z początku się nim bardzo oburzyłam, bo myślałam, że autor usprawiedliwia poczynania Hitlera, pisząc : ,,a gdy płakał, małe dzieci umierały na ulicach''. Było to kpiące przedstawienie tyrana jako osoby wrażliwej, współczującej, nieobojętnej na krzywdę ludzką. W wielu wierszach rożnorakich artystów, na przykład Wendella Berry'ego, czy Roberta Bly, dopatrzeć się można kontemplacji przyrody jako ucieczki od otaczającego świata, ogarniętego wojną, zniewoleniem. Wiersze te usychają tęsknotą. Za czym? Za lepszym jutrem. W poezjach Roberta Bly, należy się również doszukiwać tematu samotności. W wierszu ,,Ciało'' Williama Bronka, artysta wprost krytykuje wścibstwo wobec sąsiadów. Interpretuję to także jako fakt, że analiza cudzych zachowań jest dla niego pewną formą sztuki, ponieważ wymaga zgłębienia ludzkiej psychiki. Bukowski w swych poematach, nie godzi się na otaczający go świat. W wierszach pisze między innymi o ubóstwie, alkoholiźmie, kalectwie nowonarodzonych dzieci, a także o skomplikowanej, bardzo przejmującej relacji z ojcem, która ma pouczać, że każdego czeka ten sam los - śmierć, i to bardzo podobna. Wulgarnym i prostym językiem trafia w sedno, jak żaden inny poeta amerykański. Warto przytoczyć pewne, słynne zdanie twórcy: ,, historia rozbiera się'', czyli uwalnia się od swych tajemnic; ,, (...) i staje się dzi*ką'', czyli jest nic niewarta w obliczu jej okrucieństw. W pierwszym z przedstawionych wierszy, Lawrence'a Ferlinghetti, wypatrzeć można wzmiankę o ludziach innej rasy, wyznania, obyczajowości. Chodzi tu o to, że każdy jest taki sam w obliczu okrucieństwa. Na myśl od razu przyszedł mi obraz ,,Rozstrzelanie powstańców madryckich'' Francisco Goyi, który przedstawia jedną z najbardziej dramatycznych scen w historii ludzkości. Inny wiersz poety ,,Czasem w ciemności'' opowiada o historii Jezusa, należy zatem doszukiwać się w jego twórczości pierwiastków chrześcijańskich. Robert Francis w swym poemacie, podkreśla, że plamy krwi zapisane na łamach dziejów świata, ale i również otaczającej przyrody, próżno będzie zmazać, jest to więc pewna przestroga dla człowieka. W wierszach Johna Hainesa, autor skupił się na naturze, raz przedstawiał ją jako groźną, niebezpieczną, raz jako taką, która również ma ludzkie uczucia. Były to bardzo zmysłowe utwory. Podobał mi się także wiersz ,,Niechaj światło ustroi całą ziemię'' George'a Hitchcocka, który opowiada o poranku, budzeniu się wszystkiego do życia, prawdopodobnie także i o wiośnie. Denise Lavertov nawiązywał w swej twórczości do okropnych przeżyć, bardzo autobiograficznych zresztą, poruszał w niej temat samotności, starości, przemijania lat, ale i również życia w więzieniu. W utworze ,,Dzień na wielkiej gałęzi'' poeta, Howard Nemerov, pisał o upadku społeczeństwa, zdeprawowanego, ogłupiałego, przekonanego o tym, że nic nowego, odkrywczego ich nie spotka. Wyraził poczucie choroby wieku, przejawiające się pesymistyczną postawą jednostki, która stała się na powrót małomówna, nie potrafiąca oddzielić swojego ,,ja'' od pierwotnej formy. Wiersz jest o uwstecznieniu umysłowym, nie otwieraniu się na nowe horyzonty, zachowawszy swoje najbardziej zakorzenione instynkty, co nadaje mu gorzki wydźwięk. Ogółem w dziełach Nemerowa, jak zauważyłam, dominuje mało pozytywne myślenie. Poemat ,,Zmiana sytuacji'' jest opowieścią o zgniliznach wojny światowej. Pomimo tego, że wojna się skończyła, autor wskazuje, iż tak naprawdę nic się nie zmieniło, bo po wszystkim zostało jedno wielkie szambo, niemniej jednak, daje nadzieję na polepszenie sytuacji, na nowy ,,dobry'' (w cudzysłowie) początek. ,,Zwierciadło'' Sylvii Plath, jednej z najwybitniejszych amerykańskich poetek, jest o lustrze, w którym widzimy samych siebie tak, że możemy się przejrzeć na wylot i na odwrót - lustro przejrzało nas na wskroś, ukazując wszelkie niedoskonałości, zmarszczki, grymas na twarzy, tak że w nas samych siedzi lustro, w którym ukazuje się nasza prawdziwa twarz, aż w ostateczności na starość jesteśmy tym zwierciadłem. Lustro jest tutaj metaforą przenikliwości, jestestwa, ale i również prawdą o nas samych. Trzeba jednak podkreślić, że wiersz ten ukazuje stan załamania psychicznego poetki w wieku trzydziestu lat, po wielu zawirowaniach w życiu. Jest to jeden z jej ostatnich wierszy, wydanych po tym jak popełniła samobójstwo. Duże wrażenie zrobił na mnie ,,Poemat dla mych przyjaciół pogardzających science fiction''. Ów twór autorstwa Edwina Rolfe'a przedstawiał dystopię, wizję świata w jak najczarniejszych wizjach. Poeta skrupulatnie opisał jeden z rok historii Ziemi, w którym następuje masowe samounicestwienie ludzkości, zaś wszelkie lekarstwa stają się śmiercionośną trucizną dla człowieka. Jednymi ocalałymi z apokalipsy są żołnierze, którzy przegrali na polu walki włóczący się po nim bez celu. Obraz ten jest bardzo pesymistyczny, sądzę, że autor chciał udowodnić tym, którzy nie znoszą fantastyki naukowej, iż nawet z niej można wyciągnąć coś pouczającego, a nie tylko rozrywkę, wszak to opowieści i filmy z gatunku science fiction zapowiedziały częściową przyszłość naszej planety w różnych dziedzinach i aspektach życia, ale i również to co jeszcze nie nadeszło, ale jest możliwe za sto, dwieście, czy trzysta lat w związku z postępem techniki i niszczeniem ekosystemu. Czytając pierwszy z wierszy Muriel Rukeyser, odniosłam wrażenie jakby poetka pisała nie o własnych przeżyciach, ale o życiu Sylvii Plath, porzuconej przez męża, nieszczęśliwej, samotnej i zgorzkniałej kobiety. W oczy rzuca się też fakt, że autorka pisze w nim, że w wieku czternastu lat pragnęła popełnić samobójstwo - w tym samym wieku pierwszą takową ,,próbę'' miała właśnie Plath. Zbieżności w wierszu jest wiele, aż dziw, że to o Rukeyser. Można jednak zauważyć, że jej twórczość różni się znacznie od dzieł Sylvii Plath. Jak już wspomniałam, są w tym zbiorze, wiersze wybitne, ale i również takie, nad którymi można podyskutować, czy w ogóle nadają się do umieszczenia w nim. Jednym z takowych poematów jest niewątpliwie wiersz ,,Ameryka'' Allena Ginsberga, który charakteryzuje się dużą infantylnością i jest pogwałceniem wszelkiej formy wyrazu poetyckiego. Szczerze, nie pojęłam zachwytów nad osobą twórcy. To zdecydowanie nie jest poezja na miarę XX wieku, a jakieś grafomaństwo na miarę XXI wieku. ,,Artysta'' ten napisał litanię do wówczas współcznesnego obrazu Stanów Zjednoczonych w latach 50 XX wieku. I co z tego, że pisywał o uzależnieniu o alkoholu, narkotyków i potępiał działanie wojenne prowadzone przez USA? Co z tego, jeśli ten wiersz jest niespójny logicznie i zaprzecza jakiemukolwiek artyzmowi? Innym wierszem tego ,,artysty'', również mało sensowym, jest ,,Przesłanie'', rozpaczliwe wołanie o miłość, niezależnie jakiej płci. Dostrzegam tutaj wyraźne niezdecydowanie autora do tego kim jest. Wszak, z jego biogramu zamieszczonego na końcu książki, dowiaduję się, że był homoseksualistą, a tutaj pisze, że również pragnie miłości kobiety. Oszukiwanie samego siebie, czy oszukiwanie ludzi wokół niego? Oto jest pytanie.

Tematyka, wokół której obracają się owe twory, jest niezwykle różnorodna, acz w niektórych przypadkach wciąż bardzo uniwersalna, wiele treści jak już zapewne zauważyliście po omówieniu wybranych poematów, jest po dziś dzień aktualna i jakże prawdziwa. Podmiotem lirycznym w przeważającej części byli autorzy wierszy. Zdecydowaną wadą tomiku jest to, że zawiera on tylko ich tłumaczenia, przez co próżno szukać tam jakichkolwiek rymów, generalnie jest to bardzo literacka poezja, chociaż nie pokusiłabym się o stwierdzenie, iż są to opowiadania. Bardzo dyskretna metaforyka występująca w wierszach na przykład Barbary Guest, nadają im subtelności. W dużej mierze podobały mi się, głównie dlatego, że rozwijają i pięlęgnują umysł. Są pouczające i bardzo wnikliwe w danym temacie. Polecam je głównie tym, którzy oczekują takich wierszy, przy których można postawić wielkie: ,,Ooooo!'', przy których można dowiedzieć się czegoś z historii i kształtować światopogląd.

Ogólna ocena: 7.5/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowieść niewiernej

Dawno nie zdarzyło się, żeby książkę udało mi się przeczytać w dwa dni, a raczej w dwie noce. Dawno nie zdarzyło mi się również, żeby książka była mok...

zgłoś błąd zgłoś błąd