Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Witaj, Ameryko

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Wydawnictwo: Książnica
5,71 (7 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
3
6
2
5
0
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hello America
data wydania
ISBN
9788324579679
liczba stron
295
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
borys_ru

W XX wieku ludzkość nie zważając na ostrzeżenia ekologów prowadziła rabunkowe wydobycie paliw i wyczerpała ich zasoby. Kryzys energetyczny odbił się na całej światowej gospodarce, ale najsilniej dotknął Stany Zjednoczone. Eksperymenty na prądach oceanicznych doprowadziły do zmian klimatycznych i większa część Ameryki Północnej zamieniła się w pustynię. Mieszkańcy USA wyemigrowali do Europy,...

W XX wieku ludzkość nie zważając na ostrzeżenia ekologów prowadziła rabunkowe wydobycie paliw i wyczerpała ich zasoby. Kryzys energetyczny odbił się na całej światowej gospodarce, ale najsilniej dotknął Stany Zjednoczone. Eksperymenty na prądach oceanicznych doprowadziły do zmian klimatycznych i większa część Ameryki Północnej zamieniła się w pustynię. Mieszkańcy USA wyemigrowali do Europy, która cofnęła się technologicznie do XIX wieku i zaczęła racjonować żywność. Po stu latach od ekologicznej katastrofy do Ameryki wyrusza ekspedycja naukowców, by zbadać, czy kontynent nadaje się do zamieszkania i skąd pochodzą ślady radioaktywności. Członkom ekspedycji ląd, który opuścili ongiś ich przodkowie, wydaje się ziemią obiecaną. Kiedy przybijają do ujścia rzeki Hudson, dostrzegają wydmy pokryte złotym piaskiem...

 

źródło opisu: Okładka

źródło okładki: strona wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1051
Aleksandra Pytlos | 2016-02-09
Na półkach: 2016
Przeczytana: 28 stycznia 2016

W zeszłym roku zaczęłam interesować się szeroko pojętą fantastyką, która do tej pory była poza kręgiem moich zainteresowań. Jedyną oderwaną od rzeczywistości literaturą, czytaną przeze mnie do tej pory, był teatr absurdu i realizm magiczny. Zaczęło się od sagi o Wiedźminie, po czym sięgnęłam po fantastykę naukową. Nazwisko J.G. Ballarda było mi od dawna znane, Ian Curtis, lider lubianego przeze mnie zespołu Joy Division, był jego wielkim fanem. Taka rekomendacja była dla mnie wystarczająca.

„Witaj, Ameryko” to historia grupy naukowców i ich pomocników, którzy przypływają do brzegów USA w celu zbadania, czy kraj nadaje się do powtórnego zamieszkania. Bowiem wiele lat temu, przez ludzką ingerencję w środowisko naturalne, doszło do znacznych zmian pogodowych, uniemożliwiających dalsze zamieszkiwanie większości terenów Ameryki. Nastąpiła masowa migracja do Europy, skutkująca znacznym jej przeludnieniem.

Mamy tu do czynienia z dość typową powieścią przygodową z nurtu post apokaliptycznego. Ludzki błąd → katastrofa → walka z konsekwencjami w celu przetrwania i poprawy jakości życia. Opowiadana historia jest tutaj pretekstem, autor zwraca nam uwagę, że każde nasze czyny mają swoje konsekwencje. Człowiek jest częścią przyrody a nie jej władcą, jeśli będzie przesadnie ingerował w naturę, może to się obrócić przeciwko niemu.

Bohaterowie powieści podążają drogą swoich przodków. Większość z nich to potomkowie rodzin, które przed wiekami napłynęły z Europy w celu osiedlenia się w USA. Im również przyświeca idea amerykańskiego snu, płyną na nie znany im kontynent celem poprawy jakości swojego życia, nie mają za wiele do stracenia. Historia zatacza krąg, a Ameryka po raz kolejny jawi się jako ziemia obiecana, lekarstwo na europejskie bolączki.

Głównym bohaterem jest Wayne, pasażer na gapę. To właśnie on jest najbardziej zafascynowany Ameryką, taką jaką była przed katastrofą. Poznał ją dzięki filmom, komiksom i literaturze, pragnie za wszelką cenę pojechać tam w celu skonfrontowania swoich wyobrażeń z rzeczywistością. Dodatkowo jest człowiekiem bez korzeni, jako jedyny z ekipy badawczej nie jest przez przodków powiązany z USA, przez co kiedy już tam docierają, staje się prawdziwym pionierem.

„Witaj, Ameryko” to bardzo przystępna powieść przygodowa. Na nieznanej ziemi bohaterowie zmagają się z różnymi przeciwnościami losu, następują nagłe zwroty akcji. Jest to lektura pozytywna, nadzieja nie opuszcza badaczy, nie odwracając się za siebie idą do przodu, czekając na lepsze jutro. Ballard, mimo iż ostrzega przed konsekwencjami naszych działań, przede wszystkim krzepi. Chociaż ludzie sami zgotowali sobie taki los, to mimo wszystko są zdeterminowani aby go poprawić, nie poddali się.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śmierć w posiadłości Wentwaterów

Kryminał to książka dwóch pytań - kto zabił i dlaczego. I ta książka też nasuwa czytelnikowi dwa pytania, tylko trochę inne. Bo już w pierwszym rozdzi...

zgłoś błąd zgłoś błąd