Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Życie to jednak strata jest

Wydawnictwo: Czarne
7,53 (458 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
61
8
149
7
141
6
54
5
9
4
8
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326822179
liczba stron
200
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Autobiografia, biografia, wspomnienia. Z fotografiami Adama Golca. Jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy i najbardziej niezwykłych postaci życia literackiego, laureat Nagrody Nike w wywiadzie rzece z dziennikarką „Gazety Wyborczej”, autorką książek Mężczyźni rozmawiają o wszystkim oraz Polonez na polu...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Autobiografia, biografia, wspomnienia.

Z fotografiami Adama Golca.

Jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy i najbardziej niezwykłych postaci życia literackiego, laureat Nagrody Nike w wywiadzie rzece z dziennikarką „Gazety Wyborczej”, autorką książek Mężczyźni rozmawiają o wszystkim oraz Polonez na polu minowym.

Zapis ich wspólnych rozmów to niekończąca się opowieść Andrzeja Stasiuka o życiu i książkach, o kobietach i miłości, o podróżach i samochodach, o Polsce i Rosji, o religii i polityce. Czytelnik wyrusza za nim w podróż z Wołowca na Podlasie, do Albanii i Wschód aż do Czyty, a przede wszystkim po wewnętrznym krajobrazie osobistych wspomnień, gdyż – jak mówi Stasiuk – „Moje życie jest moim zawodem”.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 163
blurppp | 2015-10-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 października 2015

Na początku było spotkanie autorskie. Dorota Wodecka rozmawiała z Andrzejem Stasiukiem. Potem przeczytałem książkowy zapis ich rozmów „Życie to jednak strata jest”. W mojej głowie te dwie rozmowy zlały się w jedno tworząc potok myśli który wciąż przepływa przez moją głowę.
On – ceniony przez krytykę i, co nie zawsze idzie w parze, poczytny pisarz. Na wieczory autorskie przychodzą tłumy. Na to w krakowskiej fundacji Galicja wejściówki skończyły się kilka dni przed wyznaczona datą. Z pozoru swój chłop. Postawny, przystojny, z bagażem tysięcy kilometrów po bezdrożach na kącie. W jakimś stopniu człowiek pogranicza. Mówiący pięknie i składnie, ale kiedy kontekst tego wymaga potrafiący rzucić soczystą „kurwę”. Z pozoru. Po wysłuchaniu rozmowy i po lekturze jestem pewien – prawda jest inna.
Każdego z nas od świata oddziela błona, specyficzny wielki rybi pęcherz. Daje nam poczucie bezpieczeństwa i pozwala czuć się w nim bezpiecznie. Izoluje od złego, obcego świata w około. To jest dobre. Ale ten sam pęcherz, jak to rybie pęcherze, matowy i nie do końca przeźroczysty nie pozwala dokładnie przyjrzeć się światu. Blokuje widok, głuszy dźwięki, nie wpuszcza dość światła, rozmywa kształty. Pęcherz Andrzeja Stasiuka jest cieńszy. I to chyba ma decydujący wpływ na jego twórczość. Dzięki swojej transparentności pozwala pisarzowi zobaczyć to, co dla mnie jest ukryte. Nigdy nie zdarzyło mi się zauważyć plebejskości twarzy nastoletnich klientek galerii handlowych. Mój pęcherz zbyt mocno rozmazuje kontury. Ale taka cieka błona to nie jest dar, to jest przekleństwo. Do wnętrza dociera zbyt wiele. Dlatego trzeba uciekać, w pustkę, w miejsca gdzie tylko prosta droga po horyzont. Gdzie nie ma zgiełku, jazgotania, tłoku. Gdzie bodźce są tak subtelne, że przechodzą tylko przez cienkie bariery.
Stasiuk widzi więcej, i płaci za to cenę. O tym co widzi i jak to odczuwa opowiada szczerze i bez zadęcia w książce „Życie to jednak strata jest”. W wielowątkowym, wielopłaszczyznowym zapisie dziewięciu rozmów na tematy zwykle spychane na margines jako mało istotne lub zbyt trudne. Rozmawia o przemijaniu, o samotności o pustce, o duchowości, o wierze ale też o tym jak dziś patrzymy na ludobójstwo Drugiej Wojny Światowej, na Zagładę. Pyta ile zostało w nas z tej dawnej wielokulturowej Polski. Wreszcie uświadamia nam nasze wiejsko folwarczne korzenie, które tak chętnie rugujemy z własnej świadomości. Skupia się na detalu, na drobiazgu, na tym co zwykle tak nieistotne, ze wręcz nie zauważalne.
Jest też druga strona. Strona ucieczki od innych ludzi. Ucieczka w krą swoich najbliższych dodatkowo uszczelniony drugim kręgiem własnych zwierząt i jeszcze podkreślony izolacja fizyczną. Nie bez powodu jedno z pierwszych zdań brzmi:
„Jest tu siedemnaście hektarów, wiec nie mamy sąsiadów.”
Bo inni ludzie robią zgiełk, a jak błona cieka to zgiełk wchodzi w człowieka i go niszczy, pochłania, głuszy wszystko inne. A to „wszystko inne” jest sensem życia. Podczas gdy większość z nas na tylko ten zgiełk.
„Życie to jednak strata jest” to portret człowieka i naszych czasów. To mała 174 stronicowa książka z której wynotowałem kilkanaście naprawdę istotnych cytatów. To zapis innego punktu widzenia, innego postrzegania, innej wrażliwości. Na mnie zrobiło wrażenie. Może wreszcie zrozumiałem dlaczego Andrzej Stasiuk czasami bywa postrzegany jako arogancki.
Pierwszy raz recenzja ukazała sie na blogu blurppp.com
http://blurppp.com/blog/andrzej-stasiuk-zycie-to-jednak-strata-jest/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Myśli Bożego komandosa

Bardzo dobra książka. Każdy rozdział zmusza do myślenia, i porusza wszystkie ważne elementy męskiego życia. Idealna książka dla facetów którzy może si...

zgłoś błąd zgłoś błąd