Pani Stefa

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,03 (227 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
11
8
63
7
75
6
54
5
11
4
3
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380490871
liczba stron
272
język
polski
dodał
Jaga

2 czerwca 1886 roku do księgi metrykalnej wpisane zostaje „niemowlęcie płci żeńskiej” urodzone w Warszawie 26 maja. „Opóźnienie sporządzenia aktu nastąpiło wskutek niedbalstwa rodziców”. Już ustalenie jej pochodzenia okazało się ogromnym wyzwaniem. W historii jej rodziny więcej jest znaków zapytania niż faktów. Nie wiadomo nawet, od kiedy rodzina zaczęła używać nazwiska Wilczyńscy. Jej...

2 czerwca 1886 roku do księgi metrykalnej wpisane zostaje „niemowlęcie płci żeńskiej” urodzone w Warszawie 26 maja. „Opóźnienie sporządzenia aktu nastąpiło wskutek niedbalstwa rodziców”.

Już ustalenie jej pochodzenia okazało się ogromnym wyzwaniem. W historii jej rodziny więcej jest znaków zapytania niż faktów. Nie wiadomo nawet, od kiedy rodzina zaczęła używać nazwiska Wilczyńscy.

Jej warszawskie adresy: Świętojerska 16, Franciszkańska 2, Krochmalna 92 – niby istnieją, ale ulice biegną inaczej, a domy już dawno zniknęły. Wychowankowie zapamiętali, że była bezszelestna, pojawiała się nieoczekiwanie i tak samo znikała. I być może z tego samego powodu o niej zapomniano – zniknęła w cieniu Janusza Korczaka.

Emmanuel Ringelblum zapisał: „Współpracowali ze sobą przez całe życie. Nawet śmierć ich nie rozłączyła. Poszli razem na śmierć. Wszystko, co związane jest z osobą Korczaka – internat, propagowanie miłości do dzieci – wszystko jest wspólnym dorobkiem obojga”. W książce Magdaleny Kicińskiej Stefania Wilczyńska wraca na swoje miejsce.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarne, 2015

źródło okładki: Wydawnictwo Czarne, 2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 401
Ma_Ruda | 2015-10-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 października 2015

Tekst pochodzi z marudaczyta.blogspot.com
=========================================
Była, a jakby jej nie było. Cicha. Bezszelestna. Pojawiała się i znikała nieoczekiwanie. Zawsze trochę jakby w tle, a przecież niezbędna. Pragmatyczna. Przewidująca wszystko. Pani Stefa. Stefa Wilczyńska. Prawa ręka Janusza Korczaka i kierowniczka warszawskiego Domu Sierot na Krochmalnej.

W jej życiorysie więcej jest luk niż pewników. Żyła tak, że mało o niej wiedzieliśmy – mówi jeden z jej wychowanków, Szlomo Nadel. Nic po niej nie zostało, jakby jej nigdy nie było. A pozostało naprawdę niewiele - trochę dokumentów, parę listów, kilka fotografii. Z niebytu Stefę Wilczyńską wyciąga reporterka Magdalena Kicińska. Tka ścieżki jej życia z „podobno”, „gdzieś”, „chyba”, „nie wiadomo”. To niewiele, by stworzyć całość. A jednak wystarczająco dużo, by uwieść czytelnika.

Magdalena Kicińska porwała się na to, co wydawać się mogło niemożliwe. Bo jak odtworzyć czyjeś życie, kiedy więcej tu znaków zapytania niż faktów? Kiedy nawet wspomnienia byłych wychowanków niewiele wyjaśniają, za to mieszają się i wykluczają nawzajem. Była ciepła, czy może oschła? Oczy miała fiołkowe, czy jednak ciemne? Tych, którzy ją pamiętają, pozostało niewiele. A i oni niewiele też pamiętają.

Na kruchej podstawie historię Stefy buduje autorka. W zasadzie osadza ją na samych niedopowiedzeniach. A jednak robi to świetnie i z ogromnym wyczuciem, odmalowując Stefanię Wilczyńską jak żywą. Nie stawia pomnika i nie idealizuje. Pani Stefa – jak wszyscy – ma swoje wady i zalety, chwile lepsze i gorsze; pewność, że robi dobrze i obawy, że gdzieś popełniła błąd. Miota się w życiu, poszukując swojego miejsca. A ostatecznie odnajduje je tam, gdzie zawsze ono było – u boku dzieci, którym poświęciła całe swe życie.

Pewnie nie sięgnęłabym po tę książkę, gdybym nie dostała jej od koleżanki. A skoro już dostałam, to pomyślałam, że szkoda, żeby tak leżała na półce. Przeczytałam i nie żałuję, bo Pani Stefa to mądry, ciepły i wzruszający reportaż o nietuzinkowej, silnej i odważnej kobiecie. Kobiecie o wielkim sercu, która już za życia preferowała pozostawanie w cieniu. Magdalena Kicińska stawia ją w blasku. Przywraca jej godność i znaczenie. I robi to tak, że brakuje słów.

Czytać koniecznie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Deus caritas est. Encyklika

Przed lekturą Encykliki bawarskiego "Panzerkardinal" (pancerny kardynał) - bo tak nazywali papieża Benedykta XVI Niemcy w czasie, gdy był ar...

zgłoś błąd zgłoś błąd