Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uległość

Tłumaczenie: Beata Geppert
Wydawnictwo: W.A.B.
6,75 (2171 ocen i 348 opinii) Zobacz oceny
10
42
9
135
8
402
7
734
6
558
5
189
4
54
3
46
2
9
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Soumission
data wydania
ISBN
9788328021204
liczba stron
352
słowa kluczowe
Beata Geppert
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Inne wydania

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna. Nowa, wyczekiwana, najbardziej kontrowersyjna powieść! Wydana w dzień zamachu na redakcję „Charlie Hebdo” książka przedstawia wizję przyszłości inną niż wszystkie. Przed wyborami w 2022 roku życie Franҫoisa wyglądało zupełnie zwyczajnie – jako uznany w gronie specjalistów badacz twórczości...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna.

Nowa, wyczekiwana, najbardziej kontrowersyjna powieść!
Wydana w dzień zamachu na redakcję „Charlie Hebdo” książka przedstawia wizję przyszłości inną niż wszystkie.
Przed wyborami w 2022 roku życie Franҫoisa wyglądało zupełnie zwyczajnie – jako uznany w gronie specjalistów badacz twórczości Jorisa-Karla Huysmansa wykłada literaturę na Sorbonie. Życie upływa mu monotonnie na pisaniu kolejnych artykułów, prowadzeniu zajęć i przelotnych romansach. Kiedy wybory prezydenckie wygrywa kandydat Bractwa Muzułmańskiego, Mohammed Ben Abbes, Franҫois musi nieoczekiwanie przystosować się do nowej, obcej rzeczywistości.

Jeden z najbardziej znanych i najbardziej kontrowersyjnych pisarzy na świecie. Dla jednych skandalista i prowokator, dla innych wrażliwy twórca i pisarz kultowy, który jak nikt umie ująć w słowa to, co trapi dzisiejszy świat.

 

źródło opisu: gwfoksal.pl/

źródło okładki: gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 464
syrenka | 2015-11-13
Na półkach: Przeczytane

Od pierwszej strony urzekł mnie fakt, że autor stawia nam przed oczami inteligentnego, oświeconego człowieka, którego poziom wypowiedzi i myśli przewyższa nasze (a przynajmniej moje) własne. Horyzontalność jego wypowiedzi o literaturze i pracy jakiej się poświęcił, zdaje się nie mieć granic. Im dalej brniemy w „Uległość”, tym mniej jej ulegamy. Po wspaniałym wstępie na temat literatury dostajemy prztyczka w nos, że skoro narratorem jest mężczyzna w sile wieku, to pora napisać co tam słychać w jego gaciach. Być może dywagacje o stanie penisa można traktować analogicznie do rozważań o stabilności politycznej Francji i tego, że teraz może być już tylko gorzej. A jego niewzruszenie wobec trzech trupów na stacji benzynowej i odjechanie z miejsca zbrodni tak po prostu, ma być odbiciem zobojętnienia społeczeństwa na powoli kiełkujące zmiany, które uderzą w każdego bez wyjątku. Może życie Francoisa, to powoli wyłaniający się obraz nowej Francji. Wizja całkowicie muzułmańskiej Francji jest mdła i przewidywalna. Houellebecq przedstawia scenariusz, nad którym nie trzeba się zbyt długo zastanawiać i który chociaż bardzo przerażający, nie szokuje tak jak powinien. Szokuje co najwyżej miejscem w którym się dzieje. Francja to kraj kulturowo do bólu zachodni, którego dzisiaj nikt nie wyobraża sobie zaburkowanego w 100%, a władzy opartej na szariacie. Życie osobiste głównego bohatera kipi z kart „Uległości” i chociaż licznie przeplatane życiem politycznym, zdaje się zbyt uparcie dominować, denerwując co jakiś czas (szczególnie w momentach, kiedy ze szczegółami mogę poczytać jak Francois kopuluje ze swoimi prostytutkami ). To nie jest tak, że książka mi się nie podobała. Jest niepokojąca i co chwilę zapalała mi wokół głowy żarówki z pytaniami „a co by było gdyby?”. Problem polega na tym, że więcej w tym wszystkim jest Francoisa i jego penisa, niż strasznej w opisach wizji, na którą tak czekałam. Houellebecq przełożył na język powieści to, o czym grzmiała Oriana Fallaci w swojej jak to określiła – książeczce, we „Wściekłości i dumie”, prorokując zachodnim elitom Europę muzułmańską. Różnica jest taka, że Houellebecq zrobił to umiarkowanie, a Fallaci nie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Maleńka Dorrit

„Mała Dorrit” – powieść wydawana w odstępach miesięcznych (każdorazowo po 34 strony) od grudnia 1855 do czerwca 1857 roku. Po niej geniusz Charles Dic...

zgłoś błąd zgłoś błąd