Ostatni sędzia

Tłumaczenie: Jan Kraśko
Seria: Srebrna Seria
Wydawnictwo: Amber
6,47 (113 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
6
7
45
6
39
5
15
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The last juror
data wydania
ISBN
8324118012
liczba stron
288
język
polski
dodał
Mena92

"Dorwę każdego z was", zapowiada Danny Padgitt sądzony za gwałt i morderstwo. Jego groźby nie powstrzymują jednak sędziów przysięgłych przed wydaniem wyroku. Trudno przecież bać się kogoś skazanego na dożywocie. Ale w Missisipi dożywocie może równie dobrze oznaczać dziewięć lat. Bo właśnie dziewięć lat później Danny Padgitt wychodzi na wolność...

 

źródło opisu: Wyd. Amber, 2004 r.

źródło okładki: http://merlin.pl/Ostatni-sedzia_John-Grisham,image...»

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (861)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3076
gwiazdka | 2018-07-24
Na półkach: Rok 2018, Przeczytane
Przeczytana: 24 lipca 2018

Książka niby nie gruba, ale bałam się, że nie dam rady. Jakby to nie był Grisham. „Ostatni sprawiedliwy” (w innych wydaniach „Ostatni sędzia”) to chyba nie jest powieść dla mnie. Grisham przyzwyczaił do swoich thrillerów, tutaj dostałam takie nieokreślone coś. Ani to gawędziarskie, ani intrygujące, nudne, przydługie (chociaż powieść sama w sobie nie jest objętościowo wielka). W miarę ciekawy był główny bohater, pierwszoplanowa narracja też w wielu przypadkach się sprawdza, opowieści z małego miasteczka mają swoje plusy, ale ta mieszanka w tym konkretnym przypadku była dla mnie mało strawna. Do zalet książki zapisze oczywiście poruszane problemy- rasizm Amerykanów, system sądowniczy. Trochę za mało było klimatu lat siedemdziesiątych. Czuję się rozczarowana tą pozycją Grishama.

książek: 105
wikin | 2018-09-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 września 2018

Willie, który nie wie co ze sobą zrobić w dorosłym życiu, zostaje włascicielem tygodnika w małym mieście w stanie Mississipi (za pieniądze babci). Wyjaśniam, że to nie jest dreszczowiec, sensacyjna książka itp. Przypomina narracją "Malowany dom". Południe USA, prowincja, lokalny koloryt, kilkadziesiąt kościołów, wszyscy się znają. I nagle zbrodnia. Potworna. Willi opisuje ją na łamach swojego tygodnika, śledzi co się dalej dzieje.
Czego najwięcej jest w książce? Kolorytu sennego południa Ameryki. Podział na czarnych i białych. Mozna się wiele dowiedzieć jak się tam wtedy żyło. Jak ten rasim w praktyce wyglądał?
Cyt. "Zamożniejsi Murzyni nierzadko nazywali swoich gorzej sytuowanych braci czarnuchami". Które określenie było bezpieczne? Murzyn, czarny, kolorowy? Wyjaśnienie w książce.
Narracja w książce jest podobna do "Ominąć święta". Pisana z humorem.
Jaki jeszcze można wyciągnąć wniosek z książki? Nieważne, co zrobiłeś. Ważne jaki jestes bogaty!!!!! Przykre, ale...

książek: 2107
Wojciech Gołębiewski | 2015-11-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 listopada 2015

Grisham (ur. 1955) jest popularnym od 1989 roku autorem "legal thrillerów" ("thrillerów sądowych") i z przyzwyczajenia omawianą książkę z 2004 roku opatrzono taka "inwektywą". No i wszyscy zostali oszukani: amatorzy thrillerów, bo dostali najnudniejszego z możliwych, a kochający powieści obyczajowo – psychologiczne - jej nie przeczytali, bo z reguły nie lubią thrillerów. Ja zostałem dodatkowo podwójnie oszukany, bo na początek znajomości z Grishamem trafiła mnie się nie najlepsza z jego książek, a ponadto nie wyjaśniono mnie, kto jest tym tytułowym "last jurorem" (po polsku mamy dwie wersje: sędzią vel sprawiedliwym).

Książka składa się z trzech części, w przybliżeniu jednakowo długich (za długich). W pierwszej mamy proces Padgitta, w drugiej adaptację Williego w Clanton, a w trzeciej główne wydarzenia tj liczne morderstwa i dotychczas nawet nie sygnalizowanego ...

książek: 411
Nitager | 2017-07-11
Na półkach: Przeczytane

Powieść trudna do sklasyfikowania - i dobrze, takie lubię najbardziej. Jest w niej coś z prawniczego thrillera, coś z powieści obyczajowej i nawet z rasowego kryminału. Wszystkie te elementy łączą się w tej książce, w której akcja raz przyspiesza jak nawałnica, raz zwalnia, jakby zmęczona upałami i duchotą, w małym miasteczku na południu Stanów Zjednoczonych. Chwilami powoduje spotnienie rąk, kiedy indziej wzrusza.

A o czym jest? O młodym dziennikarzu, który przywędrował do małego, prowincjonalnego miasteczka i niespodziewanie dla siebie samego, stał się jego ważną częścią. O jego mieszkańcach, stanowiących zgraną i jednocześnie podzieloną wspólnotę. O ciężkiej pracy wydawcy gazety, zamieszczającym w swym tygodniku ciekawe informacje z miejsc, w których w zasadzie nic się nie dzieje. I o brutalnym morderstwie, która wstrząsnęła tą społecznością do głębi, a także o jego następstwach.

Grisham nie byłby sobą, gdyby nie zamieścił kilku scen z sali sądowej. Jak zwykle, są one...

książek: 1552
Kasiag | 2014-08-20
Na półkach: Przeczytane

Dawno nie czytałam Grishama, więc za "Ostatniego sprawiedliwego" zabrałam się z zapałem, ale i pewnością, że czeka mnie dobra rozrywka. I faktycznie, nie zawiodłam się. Mogę spokojnie zaliczyć, ten powrót do autora po latach, za udany.
A w dodatku, za nieco odkrywczy, ponieważ Grisham ukazał mi się tutaj w nieco innej odsłonie. Do tej pory identyfikowałam go głównie z gatunkiem thriller prawniczy (z małym wyjątkiem w "Ominąć święta" :), jednak "Ostatni sprawiedliwy" ma z tym gatunkiem niewiele wspólnego. Pewnie niektórzy, podczas czytania, byli tym faktem rozczarowani. Ja zdecydowanie nie, głównie dlatego, że proza Grishama jest dla mnie bardzo przekonująca, a co za tym idzie porywająca. I jak się okazuje nie ma znaczenia o czym pisze ;)
W "Ostatnim sprawiedliwym" oczarował mnie pan Grisham główną postacią, a zarazem narratorem tej opowieści. Willie Traynor to postać nietuzinkowa. Mimo młodego wieku decyduje się na zakup i prowadzenie gazety w małym i spokojnym Clanton. Szybko...

książek: 121
MinorNight | 2013-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2013

Przeczytałem już kilkanaście powieści Grishama, ale ta szczerze mnie zaskoczyła - czytając ją miałem wrażenie, że jednocześnie pisali ją właśnie Grisham oraz Stephen King. Wydaje mi się, że Grisham, pisząc tę książkę, był w trakcie przebijania się przez powieści swojego kolegi po fachu, bo pełno jest w niej jego humoru i stylu, co w połączeniu z historią morderstwa na prawniczym tle sprawia, że ta powieść jest bardzo dobra.

książek: 170
Barbara Zawilinska | 2013-12-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 grudnia 2013

W ogóle mnie nie zachwyciła. Po opisie z tyłu książki spodziewałam się zawrotnej akcji, trupów, brutalnych zabójstw i obgryzionych paznokci z nerwów. Niestety bardzo się zawiodłam. Na pewno nie zakwalifikowałabym tej książki do sensacji. Jak dla mnie jest to powieść obyczajowa opisująca losy młodego mężczyzny podnoszącego na nogi gazetę w małym miasteczku. Na 550 stron sensacji może jest około 50.
Książka nie jest nudna, jak nie ma się żadnej innej pod ręką można sięgnąć, jednak zawiodła mnie. Nie ciągnęło mnie do niej, o czym najlepiej świadczy fakt, że czytałam ją ze 4 miesiące. Przeczytałam pare stron i odkładałam na długie dni...
Wąpię abym jeszcze kiedyś sięgnęła po książkę Grishama, a o tej pewnie szybko zapomnę.

książek: 247
Valakiria | 2017-07-25
Na półkach: 2017, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 maja 2017

Ta książka jest naprawdę dobra - ciekawa, dobrze napisana, wciągająca... ale uwaga! Jeżeli ktoś oczekuje thrillera, który wyrwie go z butów, może się srogo rozczarować. "Ostatni sprawiedliwy" zdecydowanie thrillerem nie jest i na pewno nie wyrywa z butów, chociaż trochę się w nim dzieje. Mimo wszystko, gatunkowo tę książkę bardziej określiłabym ją jako powieść obyczajowo-psychologiczną z wątkiem kryminalnym. Czy to źle? Niekonieczne. Być może taki był zamysł autora, i tylko w wydawnictwie ktoś ułożył naprawdę zły, mylący czytelnika opis. Czytając, miałam nieodparte wrażenie, że tym razem nie chodziło o pokazanie działania wielkiej machiny sądowniczej i machlojek, jakie nią rządzą (co jest typowe dla prozy Grishama), a raczej o ciekawe ukazanie stylu życia "południowców". To zdecydowanie się udało. Co tu dużo mówić - "Ostatni sprawiedliwy" ma po prostu klimat. I dlatego warto tę książkę przeczytać.

książek: 661
Pepper | 2015-06-17
Na półkach: Przeczytane, 2015, John Grisham
Przeczytana: 16 czerwca 2015

Czytając w opisie thriller spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Dla mnie była to historia młodego dziennikarza z wątkiem kryminalnym. Bardzo przystępnie napisana, ale nie zaczytywałam się w niej jak w innych powieściach Grishama. Poruszony był temat rasizmu i segregacji rasowej, co jest częste w Jego książkach, ale moim zdaniem bardzo ważne. Pojawiają się też postacie z innej książki tego autora, bodajże, z "Czasu zabijania". Całość spójna i godna uwagi, ale czytałam o wiele lepsze książki tego autota.

książek: 232
Kuba | 2013-04-16
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 16 kwietnia 2013
zobacz kolejne z 851 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd