Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak mama została Indianką

Tłumaczenie: Katarzyna Skalska
Wydawnictwo: Zakamarki
7,9 (63 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
12
8
18
7
20
6
6
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
När mamma var indian
data wydania
ISBN
9788360963449
liczba stron
28
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Czy mamy potrafią bawić się w Indian? Przekonuje się o tym Ulf, kiedy pewnego dnia udaje mu się odciągnąć mamę od smażenia kotletów - czyli uwolnić z niewoli u bladych twarzy. Spędzają ze sobą niezwykły dzień. Mama zmienia się nie do poznania - przypomina sobie czasy, kiedy sama, jako mała dziewczynka, bawiła się w Indian. Ten jeden raz kotlety mogą poczekać!

 

źródło opisu: http://www.zakamarki.pl/index.php/jak-mama-zostala...(?)

źródło okładki: http://www.zakamarki.pl/index.php/jak-mama-zostala...»

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (110)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 259
bibi | 2015-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2015

Smażenie kotletów, karmienie rodziny, zabieganie, troska i codzienne obowiązki... Trzeba to wszystko od czasu do czasu zostawić i przypomnieć sobie swoje dzieciństwo. Zabawa jest gwarantowana, a czas spędzony z dzieckiem bezcenny. Nawet w oczach męża czy dziadka można zapunktować: "Aleś ty sobie klawą babkę wziął":)

Kiedy dziecko się nudzi, rodzice proponują mu samodzielną zabawę, albo rozpoczynają ją wspólnie z dzieckiem albo dziecko samo wpada na jakiś pomysł i wciąga w to dorosłych. Tak się stało tutaj. W tym przypadku syn znalazł piórko i sam się pomalował, przestraszył babcię pykającą znaki dymne papierosem, zaczął się czołgać tu i tam, skradać. Mama nie mogła dłużej stać w kuchni i być "wakacyjnym niewolnikiem bladych twarzy". Szybko podjęła decyzję, zostawiła na patelni kartkę: "Zaraz wracam. Spalenizna", a na wpół smażone kotlet dziadka przybiła nożem do drzwi.

książek: 369
hakuu | 2016-10-16
Na półkach: 2016, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 października 2016

Miłość to przede wszystkim czas, czas który poświęcamy swoim bliskim, czas który ułatwia stworzenie odpowiedniej relacji, więzi. Miłość to działanie, czyny, nie puste słowa. Pamiętajmy o tym, w przypadku męża, żony, partnerów, ale przede wszystkim gdy chodzi o nasze dzieci. A że w tym wieku, ten czas to głównie zabawa, to nawet i lepiej, czego przykładem tytułowa mama. Tylko dajmy sobie prawo, samemu poczuć się jak dziecko, zapomnieć o wszystkich "ważnych i pilnych sprawach" i skupić się na tym co naprawdę istotne - na dzieciach. Gwarantuję, podobnie jak i autor, super zabawę oraz niezapomniane chwile, dla naszych pociech, jak i nas samych.

książek: 577
rebelka | 2011-02-01
Przeczytana: 01 lutego 2011

Nie wiem książka podoba się bardziej mi czy mojemu synkowi. Wiem za to, że to jedna z najpiękniejszych książek dla dzieci i ich rodziców, nie tylko dla mam. Pokazuje jak ważne jest aby nie zapomnieć o swoim wewnętrznym dziecku a "dziką naturę" mieć stale w środku siebie. Polecam.

książek: 342
BiG_m | 2015-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 maja 2015

Syn (4 lata) znudzil sie juz pod koniec - wszystko to bylo dla niego obce I nowe -dlaczego oni sa tak pomalowani? Mysle ze ksiazeczka ujdzie w tloku troche fantasy zajezdza, ale bardzo mi sie podobalo ze babcia palila papierosa.

książek: 69
CzytamBoWarto | 2016-08-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 sierpnia 2016

Drogie Mamy! Czy w swoim wielkim, codziennym trudzie nie zastanawiałyście się kiedyś jak postrzega Was Wasze dziecko? Staracie się, gotujecie, ubieracie, przewijacie. Od wewnątrz zjada Was wielki stres, by ze wszystkim zdążyć, o wszystko zadbać. Przez te zajęcia nie macie czasu na zwykłą zabawę. Nic dziwnego, że Wasze pociechy myślą sobie, że Mama jest po prostu nudna... A może by tak porzucić te garnki, pomalować twarz i wyruszyć na podbój dzikiego zachodu? "Jak mama została Indianką" Ulf Stark Mati Lepp. Książka, której domyślny tytuł brzmi "Mamo Ty też czasem możesz sobie odpuścić".

Ulf bardzo się nudzi. Szuka pomocy u dziadka, taty. Ale każdy z nich odsyła go do kogoś innego. W końcu Mały postanawia zabawić się w Indianina. Doskonali swoją sztukę tropienia, skakania, skradania... Babcie udaje mu się zaskoczyć, ale Mamę smażącą kotlety już nie... Kiedy ta wspomina, że jest "Wielką Smutną Spalenizną(...) wakacyjnym niewolnikiem bladych twarzy", Mała Cicha Stopa - Ulf -...

książek: 33
maływilk | 2015-06-30
Na półkach: Przeczytane

REWELACJA!!!!!!!!!!!!!!


Każdy powinien przeczytać to arcydzieło!!!!

książek: 56
Bravo26 | 2016-10-26
Przeczytana: 26 października 2016

Bardzo udane opowiadanie o mamie i synku. Książkę wzbogacają przepyszne ilustracje.

książek: 581
dodawi | 2012-07-31
Na półkach: Przeczytane, Dla dzieci

http://wspolneczytanie.blogspot.com/2012/07/jak-mama-zostaa-indianka.html

książek: 362
lingdoster | 2016-07-22
książek: 38
nowika | 2016-05-07
zobacz kolejne z 100 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd