5,23 (110 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
6
7
13
6
25
5
19
4
16
3
17
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379611737
liczba stron
400
słowa kluczowe
literatura polska, singiel
język
polski
dodała
Ag2S

Jak zdobyć mężczyznę? Sposobów jest wiele… Kobieta bez mężczyzny dziczeje fizycznie oraz umysłowo, a do tego we dwie pensje będzie łatwiej – powtarzają najbliżsi Tosi. Na nic groźby i prośby całej rodziny. Tosia powoli dobiega czterdziestki, nadal mieszka z matką, a na horyzoncie nadal nie widać żadnego kawalera. Stara panna, i już! Czy popełniła gdzieś błąd? W końcu ma za sobą wiele...

Jak zdobyć mężczyznę? Sposobów jest wiele…

Kobieta bez mężczyzny dziczeje fizycznie oraz umysłowo, a do tego we dwie pensje będzie łatwiej – powtarzają najbliżsi Tosi. Na nic groźby i prośby całej rodziny. Tosia powoli dobiega czterdziestki, nadal mieszka z matką, a na horyzoncie nadal nie widać żadnego kawalera. Stara panna, i już! Czy popełniła gdzieś błąd? W końcu ma za sobą wiele doświadczeń z różnymi mężczyznami A może tkwi w niej jakiś defekt? To by wreszcie coś wyjaśniało. Poznaj historię Tosi.

„Męża poproszę” to kipiąca humorem opowieść o mitach na temat miłości i małżeństwa, którymi nasze życie lukrowane jest od dzieciństwa. O szczęściu, którego definicję znają wszyscy wokół nas, oraz życiowym partnerze, którego nie warto szukać dla rodziny ani najbliższych ludzi. Ale dla siebie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2015

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (257)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2232

Jeśli spodziewałabym się po tej książce lekkiego czytadełka w stylu "Bridget Jones", pełnego zabawnych perypetii singielki, która już dłużej nie chce nią być - na pewno czułabym się rozczarowana. Na szczęście wcale nie miałam takich oczekiwań.

Powieść Matyldy Man to dosyć gorzka satyra na polską mentalność, która bywa zadziwiająco staroświecka, a nawet wręcz przestarzała w naszym nowoczesnym świecie. Autorka pod pozorami dowcipnej opowieści ukazuje obraz przygnębiający... Przedstawia życie samotnej kobiety tuż przed czterdziestką, której jedynym celem, spędzającym jej sen z powiek, jest znalezienie męża. Przecież wszyscy tego od niej oczekują, a wręcz wymagają! Bez swojej rodziny, męża, dzieci, Tośka czuje się głęboko nieszczęśliwa, bezwartościowa, skrzywdzona przez los... Desperacja przebija z każdego jej słowa, czynu, opanowuje jej wszystkie myśli. Już jej nawet wszystko jedno, kim będzie jej ewentualny wybranek, jak bardzo będzie nieznośny - byleby ktoś w końcu zechciał się z...

książek: 3651

Matylda Man zebrała w swej powieści gamę mitów i stereotypów, jakie na dobrą sprawę - mimo XXI wielu i wieloletniej mody na single - wciąż pokutują w naszym społeczeństwie. Wszystko oczywiście podane jest w formie prześmiewczej, jako karykatura, trochę naszej zaściankowości, trochę przywiązania do tradycyjnie pojmowanych ról. Z drugiej strony czy aby tak nie podchodzimy do tematu osób żyjących w pojedynkę? Jest taka presja, szczególnie w stosunku do kobiet, żeby każda miała oparcie w postaci mężczyzny, że nawet te, którym po kolejnych rozczarowaniach partnerami wychodzi to już bokiem, po jakimś czasie znów desperacja zagląda w oczy. Otoczenie zaniża wartość kobiety tylko dlatego, że ta jest samotną. Ale jeśli ta samotna jednostka potrafi sobie zorganizować życie w pojedynkę, zapracować na własne utrzymanie i czuje się lepiej bez męża i dzieci to skąd w społeczeństwie to ciągłe stanie na straży i patrzenie z litością na - w końcu - zaradne kobiety?

W sposób stosunkowo zabawny lecz...

książek: 5491
Zapatrzona_W_Książki | 2015-07-07
Przeczytana: 07 lipca 2015

Nie dam rady, nie przebrnę przez nią. Liczyłam na coś lekkiego i zabawnego i się przeliczyłam :(

książek: 2334
Biblioteczka Rudej | 2015-04-24
Przeczytana: 24 kwietnia 2015

Matko kochana:((( 30-paro letnia singielka albo jak kto woli stara panna poszukująca męża...jak dla mnie masakra

książek: 1387
Beti | 2017-06-21
Przeczytana: 21 czerwca 2017

Zapowiadało się ciekawie,i na tym się skończyło :-/ .Zdesperowana Tośka szuka męża ,idzie jej to bardzo opornie a rodzina naciska.Fajny pomysł na książkę ale za dużo osób które się pojawiają w jednym rozdziale i znikają.Wątki nie są pociągnięte dalej,ale za to autorka szybko przeskakuje z roku na rok.

książek: 1699
DUSIA | 2016-06-19
Przeczytana: 19 czerwca 2016

Zaskoczyła mnie ta książka. Zamiast spodziewanego lekkiego czytadełka na upalne popołudnie, dostałam interesującą satyrę polskiej mentalności.
Historia Tośki, lat 30 plus, warszawianki, będącej samotnym trybikiem jednej z korporacji, który marzy o stabilizacji, odbita w pięknym krzywym zwierciadle. Momentami jest tak strasznie, że aż śmiesznie! Ogromny plus za troskliwą rodzinkę i postacie z sąsiedztwa.

książek: 1549
Lucy | 2015-12-04
Przeczytana: 16 listopada 2015

Znów trafiłam na dziwactwo.Dobrze,że przynajmniej z biblioteki. Będzie dużo spoilerów za co z góry przepraszam.

Jest to historia ,która miała w zabawny sposób pokazać zaściankową mentalność, mity i stereotypy, które jeszcze u nas obowiązują. Masz 25 lat i nie posiadasz męża ,to jesteś starą panną. Jesteś lekko po trzydziestce ,to już ostatni dzwonek.
Przed czterdziestką ,to zakałą człowieczeństwa. Nie liczy się miłość ,tylko fakt ,że masz przy sobie męża.
Obojętnie jakiego ,grunt ,że nie odstajesz od innych.

Początek książki zaczyna się od mocnego uderzenia. Umierająca babcia w szpitalu prosi Tosię ,żeby przeszła się korytarzami i zobaczyła ,czy nie ma jakiegoś wolnego faceta. A nuż kogoś znajdzie.Potem przenosimy się do czasów ,kiedy Tosia była mała. Od zawsze była karmiona głupstwami ,że kobiety obowiązek to wyjść za mąż i obsługiwać męża. Babcia czytała jej bajkę o Kopciuszku i królewiczu. Tosia wbiła sobie do głowy ,że wymarzony mężczyzna przyjedzie po nią na koniu i będą...

książek: 143
Agata | 2015-04-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 kwietnia 2015

RECENZJA INFORMATORA CZYTELNICZEGO

"Kobieta nie powinna iść przez życie sama - powiedziała babcia na łożu śmierci. - Kobieta nie powinna byś sama i powinna mieć dziecko. Dziecko scala kobietę i mężczyznę. [...] Tośka nie ma męża i dziecka. Babcia odchodzi, dalibóg może tam u góry lepsze życie, w każdym razie dziadek już tam czeka, w każdym razie babcia już niczego nie pragnie dla siebie. Ale... byłoby łatwiej odejść, gdyby Tośka miała męża i dziecko. Jeszcze dzisiaj. Ewentualnie jutro. Najdalej za rok."


Matylda Man w "Męża poproszę" porusza dość zabawny, a zarazem smutny problem, mam wrażenie, wielu współczesnych kobiet, które idą przez życie same, mimo tego, że bardzo chciałyby iść z kimś. Znacie z autopsji? A może z najbliższego otoczenia? Skądś na pewno. Problem robi się tak bardzo popularny, że mamy w środowisku coraz więcej tzw. singielek, które boleją nad tym, że męża nie ma, no bo skąd miałoby się go wziąć, a jak już się jakiś kandydat napatoczy, to pijący, palący,...

książek: 891
rudarecenzuje | 2015-04-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 kwietnia 2015

„Miliony kobiet znajdują męża, nie jest to nic wyjątkowego i nieosiągalnego. Zatem Tośce też powinno się udać. Babcia mocno w to wierzy, jakkolwiek oczekiwałaby od wnuczki deklaracji. Pytanie jest proste. Kiedy Tośka znajdzie męża?”

Tośka ma 37 lat i wciąż jest singielką, chociaż już dawno temu przylgnęło do niej określenie stara panna. Mimo że od dziecka wpajano jej, że miejsce kobiety jest przy mężu, a do serca chętnie brała wszystkie dobre rady, wciąż nie znalazła tego jednego jedynego. Czy ma jeszcze szansę?

„Właściwie już jest za późno- zawyrokowała stryjenka. Właściwie trzeba powiedzieć, że Tośka jest starą panną. Jeśli nie wyszła za mąż do dwudziestego piątego roku życia, to obawiam się, że już nie wyjdzie. (…) Tośka poczuła, że ma ściśnięte gardło. Powoli trafiał do niej katastroficzny komunikat stryjenki. Jest już za późno. O Boże. Stało się coś strasznego. I to z winy Tośki”.

Jako małolata uwielbiała bajkę o Kopciuszku i wierzyła, że priorytetem każdej dziewczyny...

książek: 155
agusja | 2015-05-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: maj 2015

O singielkach, kolejnych mniej lub bardziej udanych wersjach Bridget Jones czytaliśmy już wiele razy i chyba wolelibyśmy zamknąć ten rozdział w historii literatury kobiecej. Na szczęście książka Matyldy Man tylko z pozoru jest kolejną pozycją pisaną z perspektywy kobiety gorzko rozczarowanej męskim gatunkiem.

Tak naprawdę „Męża poproszę” to na wskroś polska, a przy tym nie idąca utartymi szlakami książka napisana w bardzo indywidualnym stylu. Matylda Man wyśmiewa nie tylko społeczne oczekiwania wobec samotnej kobiety, ale też skostniały model rodziny, sposób komunikacji pomiędzy małżonkami, krewnymi, trwanie w schematycznych rolach rodzinnych. Autorka obdarzona rewelacyjnym słuchem i ciętym poczuciem humoru przedstawia kolejne scenki i sytuacje celnie uderzające w polską mentalność.

Z wiekiem niekończące się dobre rady i sposoby na zdobycie męża spadają na nieszczęsną Tosię (główną bohaterkę „Męża poproszę”) w sposób coraz bardziej przytłaczający, a jej sytuacja w oczach rodziny...

zobacz kolejne z 247 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd