Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szarańcza

Tłumaczenie: Carlos Marrodán Casas
Seria: Salsa
Wydawnictwo: Muza
6,58 (660 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
20
9
40
8
66
7
246
6
146
5
107
4
16
3
18
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La hojarasca
data wydania
ISBN
9788374956147
liczba stron
121
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

W dogorywającym już po okresie ekonomicznej świetności Macondo umiera znienawidzony niemal przez wszystkich mieszkańców lekarz, który niegdyś odmówił całemu miasteczku swej zawodowej pomocy. Teraz nadeszła dla Macondo chwila odwetu: lekarzowi zostanie odmówiony pochówek. Chyba że znajdzie się ktoś kto wbrew miasteczku i pewnie samemu sobie wyłamie się, by spełnić "haniebny obowiązek". W swej...

W dogorywającym już po okresie ekonomicznej świetności Macondo umiera znienawidzony niemal przez wszystkich mieszkańców lekarz, który niegdyś odmówił całemu miasteczku swej zawodowej pomocy. Teraz nadeszła dla Macondo chwila odwetu: lekarzowi zostanie odmówiony pochówek. Chyba że znajdzie się ktoś kto wbrew miasteczku i pewnie samemu sobie wyłamie się, by spełnić "haniebny obowiązek".
W swej debiutanckiej powieści przyszły noblista potrafił, we właściwy dla siebie sposób, połączyć narastające napięcie klasycznego westernu z nierozwiązywalnym konfliktem sumień antycznej tragedii, tworząc zarazem jedną z pierwszych "pieśni" eposu o Mocondo i rodzinie Buendía.

 

źródło opisu: MUZA, 2006

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 98
Karolina | 2012-09-18
Na półkach: Ulubione
Przeczytana: 13 września 2012

Zanim jeszcze poczułam tą nieodpartą chęć przeczytania "Szarańczy" Gabriela Garcia Marqueza, byłam zlana potem. Obudziłam się ze snu zapomnianego szybciej niż pozbawienie życia ćmy, o której pamięć jest ostatnim ogniwem łączącym dziś z wczoraj. Powinnam była wiedzieć, że wizyta w bibliotece nie skończy się na oddaniu książek. Tak samo, jak i dziś musiałam sięgnąć po książkę, tak i wczoraj podejść do półki z literaturą Ameryki Łacińskiej. Sama nazwa jest hipnotyzująca, cudem jest, że wcześniej ją omijałam, a nie żałuję omijania z tego samego powodu, dla którego nie mogę polecić Marqueza nikomu. To samo przychodzi do człowieka, że czyta to, co jest mu przeznaczone, kiedy jest przeznaczone.

W pewne listopadowe popołudnie ten świat powitało dziecko, dziewczynka. W tym czasie jeszcze nikt nie wiedział, że będzie ona żyła lat osiemnaście lub dłużej, po to właśnie, by czytać dzieła Marqueza. A pisarz kolumbijski będzie ją wpędzał w rozpacz, tak że będzie rwała włosy z głowy. Czy będę w stanie w przyszłości, nieodgadnionej i zapomnianej często jak ten sen wczorajszej nocy, napisać zdanie jedno, plastyczne na tyle, że powołam nową rzeczywistość? Marquez czyni to w każdym zdaniu.

"Szarańcza" to latynoska "Antygona". Autor nie ucieka przed skojarzeniem historii z inną, bliską i znaną całemu światu. Czytelnik, zanim zostanie przeniesiony do rzeczywistości Macondo, ma przed oczami cytat z dramatu Sofoklesa:

"A zaś obwieścił, aby Polinika
Nieszczęsne zwłoki bez czci pozostały,
By nikt ich płakać, nikt grześć się nie ważył;
Mają więc leżeć bez łez i bez grobu,
Na pastwę ptakom żarłocznym i strawę."

Narrator opowiada na nowo tragedię, a jest mistrzem słowa. Retrospekcje i retardacje zaprowadzają w głąb mistycznego koła czasu, które obraca się, odchodzi i powraca, kiedy już chcę rozstać się z opowieścią. Polifoniczna narracja zmienia perspektywę, zakrzywia ją i pozwala na wciąż świeże zadziwienie bohaterami, słowem, samą sobą.

Zamknęłam książkę za ostatnim słowem, myśląc o tej chwili, gdy obudziłam się z zapomnianego snu, aby podążyć za nieodpartym pragnieniem zanurzenia się w rzeczywistość Macondo.

(http://za-wiatrem.blogspot.com/2012/09/szarancza.html)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pokój (książka + film)

Obszerny tekst, bogaty w wiele interesujących faktów z powstawania scenariusza filmu, a później samej ekranizacji książki Donoughe. Rzadko zadarza się...

zgłoś błąd zgłoś błąd