Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ciemne tunele

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Seria: Uniwersum Metro 2033
Wydawnictwo: Insignis
6,29 (496 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
23
8
54
7
106
6
186
5
74
4
23
3
15
2
0
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Тёмные туннели
data wydania
ISBN
9788363944834
liczba stron
328
słowa kluczowe
Moskwa, postapo, Metro2033
język
polski
dodał
Tomasz

W "Ciemnych tunelach" Siergieja Antonowa wracamy do moskiewskiego metra, do jego tajemniczej i złowieszczej atmosfery. Bohaterem jest młody anarchistyczny bojownik ze stacji Hulaj Pole, który wszczyna walkę z systemem, odbywając jednocześnie niewiarygodną odyseję przez metro. Szereg zagadek i niedokończonych wątków z "Metra 2033" Glukhovsky'ego znalazł niespodziewane rozwiązanie i kontynuację...

W "Ciemnych tunelach" Siergieja Antonowa wracamy do moskiewskiego metra, do jego tajemniczej i złowieszczej atmosfery. Bohaterem jest młody anarchistyczny bojownik ze stacji Hulaj Pole, który wszczyna walkę z systemem, odbywając jednocześnie niewiarygodną odyseję przez metro.

Szereg zagadek i niedokończonych wątków z "Metra 2033" Glukhovsky'ego znalazł niespodziewane rozwiązanie i kontynuację w "Ciemnych tunelach".

 

źródło opisu: http://www.insignis.pl/

źródło okładki: http://www.insignis.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 482
Kosz_z_Książkami | 2015-07-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Stwórzmy nową rasę, która będzie odporna na promieniowanie. Jej przedstawiciele bez drżenia w kolanach wyjdą na powierzchnię i zdołają zbudować nowy świat, zbudować przyszłość nie dla tunelowych szczurów, lecz dla odrodzonej ludzkości. Ludzie znów zobaczą gwiazdy o których z taką przejmującą nostalgią odpowiadają starzy mieszkańcy metra”. – tajemniczy opis znajdujący się na tyle okładki sprawił, że z jeszcze większą chęcią sięgnąłem po ten tytuł. Uniwersum Metra jest jednym z moich ulubionych, jednak w tym wypadku podszedłem do tematu z dozą niepewności. Czy tak zachęcający opis przełoży się na jakość dzieła, czy to jedynie chwyt marketingowy? „Czy na końcu ciemnych tuneli pojawi się światełko?”. Jeżeli jesteście tego ciekawi w takim samym stopniu jak ja, to zapraszam do lektury dzieła Siergieja Antonowa pt. „Ciemne Tunele”.

Głównym bohaterem tego dzieła, z którym przyjdzie nam przeżywać przygody jest Anatolij. To młody anarchista zamieszkujący na stacji Wojkowskiej, przemianowanej przez „władzę” na Hulaj Pole. Pomimo swojego wieku to osoba nad wyraz dojrzała, która rozpoczęła walkę z istniejącym systemem. Jako dowódca oddziału dywersyjnego otrzyma zadanie zniszczenia pewnego celu, aby zapobiec katastrofie. W tej roli Anatolij sprawdza się bardzo dobrze. Nietuzinkowe pomysły, trzeźwe spojrzenie na sprawę, a także bystre oko pozwalają mu uniknąć tarapatów czy nawet śmierci. Niestety nie jest to postać idealna, gdyż z całego kanonu nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym. Widać, że autor miał pomysł na stworzenie głównego bohatera, jednak w moim mniemaniu coś poszło nie tak i w końcowym etapie wkradła się niepożądana rutyna i standaryzacja. Niemniej podczas lektury z ogromnym zapałem kibicowałem w poczynaniach młodemu mężczyźnie. To „sympatyczna” osoba, która spodoba się niejednemu czytelnikowi.

Parę słów pragnę poświęcić pozostałym postaciom, z jakimi spotkamy się podczas naszej przygody. Z wielkim smutkiem muszę stwierdzić, że na tym polu autor nie wykrzesał z siebie absolutnie niczego niesamowitego. Wykreowani towarzysze są tak naprawdę manekinami, klonami, zwykłymi „zapychaczami”. Mowa tutaj o prawie wszystkich, gdyż i tutaj trafiły się rodzynki w pokroju Dżabdara czy Mobata. Nie wiem dlaczego autor nie poświęcił im więcej uwagi, możliwe że wcześniejsza rutyna ponownie zdominowała zamiary pana Siergieja. Dla mnie to spory minus, gdyż oprócz fabuły najważniejszą częścią każdej książki są jej bohaterowie. Na tym polu autor przegrał sromotnie.

Fabuła przedstawiona na łamach tej książki nie jest powalająca i zbyt skomplikowana. Jej prostolinijność, przewidywalność, a także monotematyczność poraża aż do bólu. Historia jest niezwykle schematyczna, mogę pokusić się o stwierdzenie, iż jest oklepana. Ogólny zarys przedstawia wyprawę oddziału pod dowództwem głównego bohatera w celu zniszczenia tajemnego laboratorium. Jak to często i gęsto bywa podczas takiej przygody nie może zabraknąć jednostek destruktywnych. Nie zdradzę oczywiście o kogo chodzi, jednak większość czytelników sama pojmie o kogo chodzi podczas lektury. Poraża także brak klimatu uniwersum i znikoma ilość mutantów. Dla mnie akcja tej książki mogłaby się rozgrywać wszędzie i pasowało by jak ulał. Takie zaniedbania całkowicie dyskwalifikują tą powieść jako część tak zacnego uniwersum.

Klika słów należy poświęcić światu, w którym przyjdzie nam się poruszać. Ot zwyczajne metro, do jakiego przywykliśmy podczas lektur z tego uniwersum. Niestety metro z którym mamy tutaj do czynienia jest uciążliwie sterylne i wyjałowione. Brakuje mu szczypty fantazji i tajemniczości. Brakuje mi słów, żeby opisać zepsucie tego fantastycznego świata. Podczas lektury nie dowiedziałem niczego zaskakującego, co mogłoby poszerzyć moje horyzonty o tym uniwersum.

W moim przekonaniu „Ciemne Tunele” to książka co najwyżej przeciętna i to z dużą dozą ostrożności. Widać, że autor miał jakiś pomysł, jednak jego wykonanie zawiodło. Książkę czyta się szybko, akcja jest wartka. Oprócz tego do plusów można zaliczyć szatę graficzną tytułu, która bardzo ładnie prezentuje się na półce. Zawiodło sporo czynników, które w mojej ocenie przyczyniły się do niskiego poziomu całego dzieła. Wielka szkoda, bo przy dużej ilości chęci i pracy mogłaby być z tego naprawdę dobra książka. Tytuł polecam jedynie fanom uniwersum. „Spróbuj tylko ich wzruszyć bajeczkami o sprawiedliwości” – tym cytatem pragnę zakończyć tą recenzję, a autorowi życzę sukcesów w dalszej pracy nad książkami i swoją osobą.

Moja ocena: 5/10

Artius

W tym miejscu pragnę podziękować wydawnictwu Insignis za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Po więcej recenzji zapraszamy na blog KZTK:
http://koszztk.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sto imion

Może nie była to najlepsza książka, ale nie była też zła. To ciekawa opowieść. Czytelnik chce wraz z główną bohaterką poznawać życiowe historie osób,...

zgłoś błąd zgłoś błąd