Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zabójczyni

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Uroboros
8,05 (569 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
109
9
99
8
172
7
124
6
43
5
10
4
9
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328020047
liczba stron
462
słowa kluczowe
szklany tron, sarah j. maas
język
polski
dodała
Miasmatique

Inne wydania

Fantastyczna gratka dla miłośników pięknej i bezwzględnej Zabójczyni!
Specjalnie dla fanów – wyjątkowe zbiorcze wydanie czterech historii o Celaenie Sardothien, które poprzedzają akcję Szklanego tronu.
W jednym tomie ukażą się aż CZTERY minipowieści: Zabójczyni i władca piratów, Zabójczyni i Czerwona Pustynia, Zabójczyni i podziemny świat oraz Zabójczyni i imperium Adarlanu.

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

Brak materiałów.
książek: 986
Otwarta księga | 2015-10-13
Przeczytana: 12 sierpnia 2015

Po książkę sięgnąłem, ponieważ o całej serii jest ostatnio bardzo głośno. Czytałem ogromną ilość recenzji Szklanego tronu, w większości były to pochlebne opinie. No więc jak nie sięgnąć po książkę, którą wszyscy polecają? Na dodatek cała seria ma bardzo intrygującą i ciekawą fabułę - kojarzy mi się z ostatnio ukochanym przeze mnie Assassin's Creed.
Przed książką miałem lekkie obawy. Jak wspominałem - prawie wszystkim podobał się Szklany tron, dlatego sądziłem, że Zabójczyni mnie rozczaruje, ponieważ po tylu pochlebnych recenzjach spodziewałem się naprawdę świetnej książki.

Po pierwsze: pochwalę wydawnictwo za wydanie wszystkich nowelek w jednym tomie. Był to świetny pomysł, dzięki któremu nie trzeba kupować wszystkich króciutkich książeczek osobno, a i czytelnik na tym zaoszczędzi. Jeśli chodzi o okładkę książki, to pgrpmnie mi się ona podoba. Bardzo ładnie wygląda biała postać na tle różnych kolorów. Moją uwagę od razu przyciągnęła, a z początku nawet nie wiedziałem, że jest to prequel Szklanego tronu. Opisy wszystkich nowelek są dość ciekawe, zapowiadają intrygujące przygody pełne akcji i nieprzewidywalnych zwrotów akcji. Czcionka nie jest ani za mała, ani za duża.


Przyznam się bez bicia, że w książkę z początku bardzo trudno było mi się wciągnąć. Zabójczynię zacząłem czytać jeszcze w lipcu, jednak pierwsze strony książki były dla mnie męczarnią - dlatego postanowiłem przerwać lekturę. Lecz w sierpniu postanowiłem dać jeszcze jedną szansę Celaenie i jej przygodom, i nie przekreślać całej serii po pięćdziesięciu stronach. Dlatego wróciłem do książki. Nie pożałowałem tego...
Każda nowelka zaczyna się dość nudnie - nie dzieje się nic zatrważającego. Jednak kilkanaście stron później akcja obraca się o sto osiemdziesiąt stopni i wszystko staje na głowie. Potem opowieść zaczyna stopniowo przyspieszać, aż w końcu akcja pędzi do tego stopnia, iż nie można oderwać się od Zabójczyni!
Każda nowelka jest bardzo krótka - wszystkie mają około stu stron. Dlatego autorka nie ma czasu na dokładne przedstawienie świata i skupieniu się na wszystkich szczegółach, czego rzeczywiście nie robi, jednak nie rzuca się to szczególnie w oczy.
Książka jest nieprzewidywalna - nigdy nie wiemy, kiedy coś się zdarzy. To ogromny plus, ponieważ niezliczoną ilość razy udało się pani Maas mnie zaskoczyć!
W książce występuje także - co również mnie zaskoczyło - wątek miłosny. Nienawiść Sama i Celaeny stopniowo przeradza się w miłość. Nie było to nieskomplikowane i banalne zauroczenie od pierwszego wejrzenia. Pani Sarah powoli z nienawidzących siebie nawzajem ludzi zamienia w darzących siebie ogromnym czuciem i gotowych do poświęceń zakochanych.
Zakończenie jest osłupiające i zapada w pamięci. Zaskoczyło mnie, ponieważ spodziewałem się zupełnie czegoś innego. Nie znajdziecie tu happy endu. Koniec książki rozbił moje serce na milion drobnych kawałeczków i jeszcze po przeczytaniu książki przez długi okres nie złożyło się do końca. Smuciłem się razem z Celaeną i długo myślałem nad zakończeniem Zabójczyni po jej przeczytaniu.

Jak powszechnie wiadomo, Celaenę kochają wszyscy. Ja również zapałałem do niej niemałą sympatią, jednak wydaję mi się zbyt wyidealizowana. No bo spójrzmy na to z drugiej strony: Celaena jest najpiękniejsza, najsprytniejsza, najsilniejsza i najmądrzejsza. Nie da się zaprzeczyć, że bohaterka posiada silną i skomplikowaną osobowość, jest inteligentna i sprytna. Jednak jest bardzo porywcza, impulsywna i ma momentami zbyt porywczy charakter, przez co czasem staje się po prostu lekkomyślna. Ale z czasem przestaje to przeszkadzać i pogodziłem się z wybuchowym charakterem dziewczyny, głównie przez poznanie motywów jej działania.
Zabójczyni posiada gamę różnorodnych postaci. Każdy z nich jest skomplikowany i rzadko kiedy możemy przewidzieć jego działania. Nie wiadomo kiedy komuś zaufać, a kiedy podejrzewać o coś. Większość z postaci robi tak, aby po prostu było im dobrze, czasem myślą też o rodzinie. Znajdziemy tu zdrajców i spiskowców, co jest ogromnym plusem, ponieważ nigdy nie wiemy do końca, kto kim jest.
Pani Sarah z pewnością stworzyła wiele postaci, których nigdy nie zapomnę, jak na przykład Ansel, Sam czy Arobynn.

Pani Maas posługuje się przystępnym dla czytelnika stylem pisania, jednak nie można mu zarzucić infantylności. Książka opisana jest w trzecioosobowej narracji, co mnie trochę zaskoczyło, jednak nie utrudniło czytania. Czytając Zabójczynie na pewno nie będziecie się nudzić, a styl pisania pozwoli się w książkę wciągnąć. Nie znajdziemy tu nudnych opisów przyrody czy postaci. Może na początku w książkę trudno było mi się wciągnąć, jednak kiedy zacząłem ponownie czytać, wkręciłem się w nią od razu.

Książkę polecam wszystkim fanom Assassin's Creed, ponieważ są to zbliżone klimaty. Jednak Zabójczyni powinna się raczej spodobać wszystkim, bo nie znajdą tu nudnych opisów, banalnych opowieści lub bohaterów czy przewidywalności. Jeśli ktoś nie czytał Szklanego tronu, to proponuję najpierw zapoznać się z Zabójczynią, ponieważ pozwala ona lepiej zrozumieć przeszłość Celaeny jak i również samą jej postać. Zakończenie i bohaterowie zostaną Wam na długo w pamięci, to jest pewne. Polecam z ręką na sercu i daję ocenę 8/10.

http://otwartaksiega2002.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna Madonna

Jakoś dotrwałem do końca książki. Taki horror religijny, miejscami może zaciekawić, ale fabuła mętna i w sumie powieść mnie nie porwała.

zgłoś błąd zgłoś błąd