Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,73 (15 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
6
7
6
6
1
5
0
4
0
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379425402
liczba stron
362
słowa kluczowe
korporacja, ludzie,
język
polski
dodał
ZKS

Niedługo po zakończeniu konfliktu zbrojnego w 2019 roku, gdy zerwane zostały wszelkie kontakty i stosunki dyplomatyczne Polski z sąsiadami zza wschodniej granicy, zwycięskie siły zadecydowały o przyszłości top managerów z polskich oddziałów największych światowych firm. Ta elita miała dzierżyć w swych dłoniach los powierzonych im „nowych” ludzi, mających stworzyć zalążki przyszłego...

Niedługo po zakończeniu konfliktu zbrojnego w 2019 roku, gdy zerwane zostały wszelkie kontakty i stosunki dyplomatyczne Polski z sąsiadami zza wschodniej granicy, zwycięskie siły zadecydowały o przyszłości top managerów z polskich oddziałów największych światowych firm. Ta elita miała dzierżyć w swych dłoniach los powierzonych im „nowych” ludzi, mających stworzyć zalążki przyszłego społeczeństwa. W ten sposób na zgliszczach prężnie rozwijającego się niegdyś miasta utworzono azyl i jednocześnie miejsce pracy dla dwustu szczęśliwców – Korporację „13”, w której nie istnieje podział na płeć, a każdy pracownik otrzymuje tożsamość ściśle dopasowaną do CV sprzed lat, znalezionego w opuszczonym biurowcu w bazie komputerowej nieistniejącej już firmy. Jednak nie wszyscy członkowie Korporacji akceptują rzeczywistość, w jakiej przyszło im żyć. Z inicjatywy największych buntowników zawiązuje się grupa rewolucyjna, która planuje przewrót poprzez podbicie legendarnego dziewiętnastego piętra. Nikt z nich nie spodziewa się, że poza Korporacją może istnieć zupełnie inne życie.

 

źródło opisu: Novae Res, 2015

źródło okładki: http://zaczytani.pl/ksiazka/korporacja_13,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 33
centaurek | 2015-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2015

„Korporacja 13” to literacki debiut Zbigniewa Kazimierza Siatkowskiego. Debiut, trzeba to od razu podkreślić, wyjątkowo udany. Akcja rozgrywa się jakiś czas po wielkiej wojnie, w zamkniętym wieżowcu, zamieszkiwanym przez nieznaną na początku liczbę osób. Już od pierwszych zdań przytłacza czytelnika ciężka, klaustrofobiczna wręcz atmosfera opuszczonego częściowo biurowca. Początkowo, oprócz postapokaliptycznych wstawek, o miejscu akcji i głównych bohaterach niewiele wiadomo. Mieszkańcy – pracownicy tajemniczej korporacji – pracują i mieszkają w swych biurach w rytmie doby, regulowanej nie poprzez wschód i zachód Słońca (które, jak wierzą, jest dla nich śmiertelnie niebezpieczne) ale poprzez „zaświecenia światła”. Jedyną ich zabawą są zawody sportowe, urządzane na schodach między piętrami. Okna budynku są zasłonięte, a spora część pomieszczeń jest niezamieszkana. Dla mieszkańców jedyne „zewnątrz” jakie istnieje, to przejście podziemne do pobliskiego marketu, który, choć oczywiście opustoszały, jest nadzieją pracowników „Korporacji 13” na to, iż kiedyś nadejdą lepsze chwile a pytania, które ich nurtują, znajdą wyjaśnienie.

Nad wszystkim kontrolę sprawuje dwuosobowy Zarząd, który pamięta jeszcze czasy przedwojenne. Mają znacznie większą wiedzę na temat historii i zasad działania korporacji, jednak i oni są sterowani przez tajemniczą Radę, co więcej, podejrzewają, że coś się ostatnio zmieniło, nie mają jednak pojęcia, co. W dodatku wkrótce okazuje się, iż nie tylko oni są w społeczeństwie korporacyjnym postaciami „z innej bajki”.

Cała akcję oglądamy z perspektywy różnych bohaterów, bez obiektywnej narracji. Dlatego od początku wiadomo tylko to, co wiedzą o sobie i miejscu swojego pobytu pracownicy „Korporacji 13”. Wraz z pojawieniem się kolejnych postaci sytuacja wyjaśnia się nieco, ale również i komplikuje. Odpowiedzi, które znajdujemy, implikują kolejne pytania, których mieszkańcy nie potrafią do końca wyjaśnić. A ci, którzy częściowo rozwiązanie pewnych niejasności znają, niekoniecznie chcą się dzielić wiedzą z innymi (jak również z czytelnikami).

Ciekawe wykreowanie społeczności i miejsca akcji przez autora (choćby wspomniane „zaświecenia” czy „okresy rozliczeniowe” zamiast lat, albo wizyty na osiemnastym piętrze) powoduje na początku pewną dezorientację, jednakże powoli kolejne fragmenty układanki zaczynają stanowić całość. I oczywiście zaskakiwać, bo w tej powieści nic nie jest takie, jak się wydaje na początku. Pozbawione płci mikrospołeczeństwo, początkowo zbiurokratyzowane i wyrabiające swoje normy, nie może wszak zostać pozbawione całkowicie uczuć. Doskonałym przykładem jest choćby postać kierownika Sławomira Masa, człowieka, który został przeszkolony tak, by dopasować się do losowego CV znalezionego gdzieś w zakątkach budynku. Mimo treningu (jakże przypominającego klasyczne pranie mózgu) nie jest w stanie do końca wypełniać swych obowiązków ukazując, iż nawet szkolonej od dzieciństwa jednostki nie można tak do końca odczłowieczyć. Zresztą na monolicie tego niewielkiego społeczeństwa ujawnia się coraz więcej rys – pojawiają się grupy opozycyjne: zarówno religijna, jak i przypominająca komunistycznych rebeliantów partyzantka. Nawiasem mówiąc ta druga grupa stanowi wątek komiczny w powieści i szkoda, że pojawiają się dość rzadko.

„Korporacja 13” to ukazanie w mikroskopijnej skali państwa totalitarnego, w którym wszyscy są teoretycznie równi. Jednak totalitarnej równości nie da się narzucić ani siłą, ani szkoleniem/praniem mózgu od najmłodszych lat. Odbija się w tej książce echo słynnego powiedzenia rzymianina Juwenalisa, iż naród chce tylko chleba i igrzysk. Mieszkańcy korporacji nie muszą martwić się o jedzenie, a igrzyska też mają jak na zawołanie. Tymczasem oni, podobnie jak każde stłamszone, sprowadzone do roli bezmózgich robotników społeczeństwo, pragną czegoś więcej.

Prawdy.

http://literrarium.blog.pl/2015/05/16/zbigniew-kazimierz-siatkowski-korporacja-13/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szeptucha

Lekka kobieca powieść na tle rysującego się romansu, humor… hmm…, może tak, ale anemiczny. Autorka poprzez główną bohaterkę Gosławę Brzózka (Gosia) wp...

zgłoś błąd zgłoś błąd