Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Człowiek z czerwoną chorągiewką

Seria: Czytam Sobie. Fakty. Poziom 3: Połykam Strony
Wydawnictwo: Egmont Polska
6,5 (14 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
9
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788323771272
liczba stron
64
język
polski
dodała
nieperfekcyjnie

„"Człowiek z czerwoną chorągiewką"” to opowieść o początkach motoryzacji i pierwszych samochodach. Bohaterem jest kilkuletni chłopiec, którego tata pracuje jako „człowiek z czerwoną chorągiewką” - we wczesnych latach motoryzacji ktoś taki musiał zawsze biec przed pojazdem i ostrzegać przechodniów.

 

źródło opisu: Egmont, 2015

źródło okładki: www.egmont.pl

Brak materiałów.
książek: 451
geena | 2015-08-28
Przeczytana: 28 sierpnia 2015

"Człowiek z czerwoną chorągiewką" Pawła Beręsewicza” to opowieść o początkach motoryzacji i pierwszych samochodach. Ta niepozorna książeczka to prawdziwa skarbnica wiedzy dla małych czytelników, którzy mogą dowiedzieć się na przykład: że kiedyś nie istniały stacje paliw, a benzynę kupowało się w aptekach, albo, że do samochodów, nazywanych automobilami, należało wlewać wrzącą wodę, aby auto mogło ruszyć z miejsca ;)

Bohaterem historyjki jest kilkuletni chłopiec, którego tata pracuje jako tytułowy człowiek z czerwoną chorągiewką, czyli osoba, która wiele lat temu ostrzegała przechodniów przed nadjeżdżającym pojazdem. Jakie były więc początki motoryzacji? W tej niewielkich rozmiarów książeczce można znaleźć szereg faktów związanych z pierwszymi pojazdami i ich rozwojem. Co więcej - "Człowiek z czerwoną chorągiewką" może spodobać się nie tylko chłopcom, ale również dziewczynkom, bo i one z pewnością będą chciały dowiedzieć się czegoś więcej o pojazdach, które widzą na co dzień :)

Treść książki została przygotowana w taki sposób, by zainteresować najmłodszych czytelników oraz poszerzyć ich wiedzę - w tym przypadku z motoryzacji. Duża, bardzo czytelna czcionka ułatwia czytanie, a czarno białe ilustracje idealnie ją uzupełniają i przyciągają uwagę. W książce nie zabrakło także miejsca na notatki, kolorowe naklejki powiązane z tematyką historyjki oraz - podobnie jak w przypadku "Basi i kasku" Zofii Staneckiej - dyplomu sukcesu dla malucha po ukończonym czytaniu :)

Publikacja pojawiła się księgarniach w ramach akcji Wydawnictwa Egmont "Czytam sobie" mającej na celu wspieranie czytelnictwa wśród najmłodszych. Program ten złożony jest z trzech poziomów. "Człowiek z czerwoną chorągiewką" reprezentuje poziom trzeci serii, który charakteryzuje się tekstem zawierającym od 2500 do 2800 wyrazów oraz użytymi wszystkimi głoskami. Poziom 3 jest poziomem najwyższym, dlatego w trakcie czytania mogą trafić się również trudniejsze wyrazy oznaczone gwiazdką. Jednak bez obaw - ich objaśnienie znajduje się w inspirującym słowniczku na końcu książki :)

Wydawnictwo Egmont jako inicjator akcji "Czytam sobie" rozbudza w dzieciach miłość do książek. Dostosowana do wieku książeczka pozwala dziecku uwierzyć we własną siłę oraz w to, że łączone z mozołem głoski układają się w wyrazy, a te w fascynujące zdania. Radość z obcowania z mądrą, dobrą, pięknie wydaną, dobrze zilustrowaną i oczywiście pasjonującą książką to najlepsza droga na związanie młodego czytelnika z pięknym światem literatury. Ludzie, którzy czytają, roztaczają wokół siebie piękno i harmonię - uczmy więc czytać najmłodszych!

_____________________________
RecenzjeAmi.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W Imię Boże!

Wstrząsnęła mną ta książka. Dosłownie. Nie ma w niej opisów rzezi czy rozstrzelań. Jest, chciałoby się rzec, nudny opis trudnej codzienności dwójki...

zgłoś błąd zgłoś błąd