Ludzie stamtąd

Wydawnictwo: Czytelnik
6,71 (133 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
8
8
10
7
38
6
42
5
14
4
5
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788307033518
liczba stron
204
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodał
Bożena

„Ludzie stamtąd” – to autentyczni ludzie wsi polskiej początku wieku, z samego dna ówczesnego życia polskiego. To służba dworska i bandosi, dziarscy parobcy i dziewki, biedota i wiejskie dziady. (...) Co Dąbrowską w kondycji tych „ostatnich ludzi”, nieprzynależnych donikąd, żyjących w warunkach surowych, niemal idealnie naturalnych, uderza najmocniej? Niedola, cierpienie, tragizm – i...

„Ludzie stamtąd” – to autentyczni ludzie wsi polskiej początku wieku, z samego dna ówczesnego życia polskiego. To służba dworska i bandosi, dziarscy parobcy i dziewki, biedota i wiejskie dziady. (...)
Co Dąbrowską w kondycji tych „ostatnich ludzi”, nieprzynależnych donikąd, żyjących w warunkach surowych, niemal idealnie naturalnych, uderza najmocniej? Niedola, cierpienie, tragizm – i szczęście. (...) Siła krzewiącego się tu życia i jego pochwała muszą być niezmierzone i bezwzględne, jeśli potrafią przezwyciężyć potęgę tutejszej nędzy. (...)
Maria Dąbrowska zmarła 19 maja 1965 roku. W pięćdziesięciolecie jej śmierci przypominamy jej arcydzieło, powstały w latach 1924–1925 cykl opowiadań Ludzie stamtąd.

 

źródło opisu: SW "Czytelnik:"

źródło okładki: Czytelnik

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (12)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6938
allison | 2019-06-10
Przeczytana: 09 czerwca 2019

Lektura "Ludzi stamtąd" była poruszająca, ale niezapomniana i mocno zapisała się w mojej pamięci - zarówno ze względu na tematykę, jak i kunsztowny język.

Bohaterami opowiadań są zwykli ludzie, mieszkańcy wsi z początku minionego wieku. To fornale, parobcy, służące pracujące u swoich dziedziców, a także biedota utrzymująca się z dorywczych prac i tego, co uda się wyhodować na własnym kawałku najczęściej niezbyt żyznej ziemi.
Mamy tu też postacie wzbudzające litość kalectwem, szpetotą, chorobami oraz samotnością, która najczęściej jest efektem społecznego odrzucenia i wyszydzania.

Dąbrowska pisze o swoich bohaterach realistycznie, nawet naturalistycznie, ale łączy ten nurt z niesamowicie barwnym, bogatym językiem, momentami prawie lirycznym stylem. Jest tu dużo ekspresji, emocji, czasem jednak pisarka puentuje coś zaledwie jednym, ale jakże trafnym i przemawiającym do odbiorcy zdaniem.

Mieszkańcy wsi przeżywają swoje smutki i radości, kochają i chcą być kochani, nawet jeśli...

książek: 674
Kuba | 2019-05-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 maja 2019

Poruszające i jak to u Dąbrowskiej, zmuszające do refleksji opowiadania. Czytałem z niemałą ciekawością i przyjemnością. A opowiadanie "Noc ponad światem", to jak dla mnie majstersztyk.

książek: 229
ChristinaL | 2019-04-20
Na półkach: Przeczytane

Kazde opowiadanie z tego zbioru to prawdziwa perla. Maria Dabrowska spedzila dziecinstwo na wsi i tak naprawde nigdy sie z nia nie rozstala. M.in. dzieki znajomosci z warszawskim fabrykantem, ktory posiadal przepiekny zespol parkowo-palacowy (istniejacy do dzis) w wiejskich rejonach centrum Polski. Wszystkie doswiadczenia zbierane w wioseczkach, osadach, zasciankach wykorzystywala w swojej tworczosci. Totez 'Ludzie stamtad' sa tak autentyczni, a opisane Pokucice, Wajsowka czy Helenowek tak piekne. Zycie sluzby folwarcznej jest w tych opowiadaniach emocjonujace. Oni kochaja szalenczo, choruja i cierpia okropnie, i pelni leku marza o wydostaniu sie stamtad.
Przecudny autentyzm jezykowy.
Ksiazka wzruszajaca i urzekajaca.

książek: 20
LupaSubiektywna | 2019-04-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2019

Los najniższych warstw społecznych zamieszkujących polską wieś przełomu XIX i XX wieku znajduje się w centrum uwagi Marii Dąbrowskiej. Czy tylko i wyłącznie? Książkę łatwo można przyporządkować nurtowi fascynacji życiem chłopstwa, jaki rozwijał się w tym czasie wśród polskich twórców, jednak przekracza jego ramy poruszając subtelniejsze nuty rozważań metafizycznych. Nie doszukamy się oczywiście furmanów wygłaszających myśli godnych Arystotelesa, lecz mądrość prostego człowieka zastanawiającego się nad cierpieniem i jego umiejscowieniem w ludzkiej egzystencji, rozważającego swoje miejsce na świecie oraz drogę przez życie, niejednokrotnie jest bliższa czytelnikowi.
Maria Dąbrowska w "Ludziach stamtąd" posługując się zarówno składnią jak i językiem właściwym dla opisywanego otoczenia, przenosi nas w świat, którego w zasadzie nie mamy już jak dzisiaj doświadczyć, gdyż został zmieciony z powierzchni ziemi przez nurt czasu i postępu. Zanurzmy się więc w tej włościańskiej Atlantydzie i...

książek: 523
Zbigniew_Malinowski | 2019-03-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 marca 2019

Maria Dąbrowska stosuje ciekawy zabieg: styl jest wysoki, literacki, ale język jest ludowy. Jak się słucha to wydaje się, że treść jest prosta, ale to pozory.

Drugi ciekawy zabieg: każda nowela ma innego głównego bohatera, który w następnej (albo poprzedniej) nowel był jakąś postacią drugo- lub trzecioplanową. Przez to widzę okolicę jakby z wielu kamer. Dobrze się tego słucha.

Najciekawszy, z mojego punktu widzenia jest obraz moralności (i niemoralności) ludzi na wsiach w tym okresie - jakoś tak między 1905 a 1914 rokiem. No i relacje na linii dwór-wieś, wcale nie takie, jakby można było sobie wyobrażać.

[Audiobook, czyta Marek Konopczak, 7 godzin]

książek: 1373
ReginaCatta | 2018-11-22
Przeczytana: 21 listopada 2018

1905 rok, kaliskie. Bohaterami opowiadań są robotnicy i służba w majątku Rusocin, ich rodziny oraz miejscowy ksiądz. Ich losy zazębiają się i przewijają w poszczególnych opowiadaniach. Autorka jest bardzo dociekliwą obserwatorką, a każda postać jest dla niej tak samo ważna.

Bardzo interesująca warstwa językowa, a właściwie kilka. Główni bohaterowie posługują się gwarą z elementami dialektu wielkopolskiego, odróżnia się gwara przyjezdnych, a właściciele folwarku używają czystej polszczyzny. Pojawiają się słowa dziś już nieznane, jak np. bandos (nie bandyta, a robotnik sezonowy), czy też mające inne, niż powszechnie znane znaczenie. Np. „wydawanie życia”, to nic innego, jak zapewnienie robotnikom wyżywienia. Do tego wielkie bogactwo pieśni ludowych, opisy obrzędów i zabaw. Zainteresowanym polecam artykuł Teresy Friedelówny pt. „Autentyzm językowy w 'Ludziach stamtąd' Marii Dąbrowskiej” (Pamiętnik Literacki LXX, 1979, z.4 PL ISSN 0031-0514).

Motywem przewodnim opowiadań jest...

książek: 674
Pavvvel | 2017-08-21
Na półkach: Przeczytane

Bohaterami tomu opowiadań "Ludzie stamtąd" (8 utworów) Dąbrowska uczyniła wiejską biedotę - służbę folwarczną, komorników, ludzi z czworaków. Jest tu i mleczarz Dionizy, i owczarz Witek, służąca Marynka, stangreci, ksiądz znachor. Narracja prowadzona jest z zewnątrz, z perspektywny mieszkańca dworu, kogoś dobrze znającego życie wsi. Temat na nowelkę XIX-wieczną? Otóż nie. Dąbrowska wcale nie eksponuje prymitywu, żeby poruszyć serca czytelników. Pisze o swoich bohaterach z takim zaciekawieniem, jakby to w nich objawiała się prawdziwa natura człowieka. Przede wszystkim zmysłowa namiętność, nie tłumiona przez konwenanse. Hmm, może odmalowana naturalistycznym stylem, ale nie potępiona. Namiętność wg Dąbrowskiej warta jest grzechu, nadaje życiu sens, nawet jeśli okupiona jest cierpieniem. W "Ludziach stamtąd" uosobieniem żywiołowej i złowrogiej seksualności jest bohaterka opowiadania "Łucja z Pokucic", oddająca się zakazanym uciechom: "zakochali się okropnie w ciągłych radościach,...

książek: 1751
Roman Dłużniewski | 2016-12-23
Na półkach: Przeczytane

Książka o ludziach, na których wielcy tamtego świata raczej nie zwracali uwagi. A oni żyli, cierpieli, kochali się i umierali. Tylko ktoś, tak mistrzowsko operujący piórem jak Maria Dąbrowska, mógł pokazać w wiarygodny sposób ich świat.

książek: 782
Emsi | 2016-06-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 01 czerwca 2016

Dąbrowska przeniosła mnie w inny świat. Czytając nie siedziałam w białym pokoiku w środku Bydgoszczy, ale czułam, jakbym była na łące lub na podwórzu na wsi skostniałej od ubiegłowiecznych uprzedzeń i tradycji.

Okolice wiejskie, zwyczaje i mentalność zostały tu doskonale opisane. Można się dziwić, dlaczego ci ludzie są tak zacofani, dlaczego w kółko popełniają te same błędy, ale po czasie przekonujemy się, że to jest właśnie autentyczne, że kiedyś różnice między mentalnością pańską a chłopską były tak ogromne.

Mam wrażenie, jakbym wróciła z innego wymiaru.

książek: 37
Martyn | 2016-01-21
Na półkach: Przeczytane

Jedyny audiobook z jakim nie chciałem się rozstać - jak na razie :)
Lektor włożył w to serce, to się czuje w każdym momencie. Brawa na stojąco. A same opowiadania? Nie będę przecie tu recenzował Dąbrowskiej.Cóż za czar, jaki klimat, jak to wszystko przepięknie opowiedziane. Gorąco polecam.

zobacz kolejne z 2 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd