Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pan Samochodzik i człowiek z UFO

Cykl: Pan Samochodzik (tom 12)
Wydawnictwo: Siedmioróg
6,83 (168 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
8
8
33
7
47
6
42
5
19
4
2
3
5
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375689167
liczba stron
366
język
polski
dodał
mp79cz

Inne wydania

Akcja ostatniego tomu o przygodach Pana Samochodzika dzieje się poza Europą - w Ameryce Południowej. Za sprawą tajemniczego człowieka, twierdzącego, że pochodzi z Przyszłości, detektyw zostaje wciągnięty w śledztwo dotyczące międzynarodowego skandalu - kradzieży eksponatów z Muzeum Złota w Bogocie. Czy Panu Samochodzikowi uda się rozbić gang? Czy uwierzy nowemu przyjacielowi w jego historię i...

Akcja ostatniego tomu o przygodach Pana Samochodzika dzieje się poza Europą - w Ameryce Południowej. Za sprawą tajemniczego człowieka, twierdzącego, że pochodzi z Przyszłości, detektyw zostaje wciągnięty w śledztwo dotyczące międzynarodowego skandalu - kradzieży eksponatów z Muzeum Złota w Bogocie. Czy Panu Samochodzikowi uda się rozbić gang? Czy uwierzy nowemu przyjacielowi w jego historię i czy - co najważniejsze - uratuje Przyszłość?

 

źródło opisu: www.siedmiorog.pl

źródło okładki: www.siedmiorog.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 92
Piratka | 2015-08-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

W późniejszych wydaniach tytuł "PS i Nieśmiertelny".
Kontynuacja wątków z "Niewidzialnych".
Przed wyjazdem do Ameryki Południowej na Kongres Muzealników w gabinecie Referatu do Zadań Specjalnych pojawia się nowa sekretarka, panna Florentyna, zna mnóstwo języków obcych a jej hobby są Obcy, czyli goście z innych planet. "Postaram się tolerować pani ewentualne wychodzenie po zakupy w godzinach pracy, a nawet jeśli najdzie panią ochota, aby zatańczyć na własnym biurku, nie powiem złego słowa. Ale o jedno naprawdę błagam: ani słowa o UFO." zapowiada Tomasz. W stolicy Kolumbii podczas owego zjazdu dochodzi do włamania do muzeum sztuki prekolumbijskiej. Zdaniem Tomasza to robota Niewidzialnych, którzy otrząsnęli się po klęsce, a do walki z nimi potrzeba współpracy policji całego świata. Znajomy inspektor ze Scotland Yardu, którego poznał był 2 lata wcześniej przy okazji aresztowania herszta Niewidzialnych, mianuje go brygadierem Biura Koordynacyjnego z misją dobrania kilkuosobowej brygady śledczej i wykrycia sprawców włamania. W międzyczasie, w dramatycznych okolicznościach, Tomasz poznaje Ralfa, twierdzącego że przybył z Przyszłości. Ratuje on Tomasza przed trzema banditos używając Mocy choć później twierdzi, że tylko udawał. "Może po prostu nadmierna skromność, niechęć do wysłuchiwania wyrazów wdzięczności za uratowanie mi życia skłoniły go do kłamstwa?" rozmyśla Tomasz. Przybysz z Przyszłości zabiera go do luksusowego domu wariatów, gdzie przedstawia swych przyjaciół : Tarzana, Człowieka-Ptaka i Ojca Chrzestnego. "Proszę pamiętać, że znajduje się pan wśród przyjaciół. „I wariatów” - dodałem w myślach, wzdychając ciężko." Szybko zauważa iż owi wariaci są symulantami. Nowi znajomi oferują pomoc w odnalezieniu skradzionych skarbów. Rozpoczyna się zwariowana przygoda, przypominająca mi film "Wibracje" (Vibes) nakręcony w 1988, już po ukazaniu się książki.
Temat SF jest mym zdaniem bardzo dobrze dobrany, wykonanie jak na zdolności Miszcza Nienackiego pozostawia trochę do życzenia. Również brakuje mi Wehikułu.
Humor jak zwykle przedni. "Barman wytwornym gestem podał mi kolorową kartę coctaili, win i wódek. Skierowałem wzrok jedynie na ceny i wybrałem, rzecz jasna, trunek najtańszy. Gdy, składając kartę jak skrzydła kolorowego motyla, wymieniłem jego nazwę (trudną zresztą do wymówienia i zapamiętania), barman lekko uniósł do góry brwi, jak gdyby nie potrafiąc pohamować zdumienia. A jednak z powagą postawił przede mną malutkie naczynie wypełnione... pieprzem."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto schodów

"Nic nigdy nie jest naprawdę utracone. Świat jest niczym pływ. Powraca na moment do miejsca, gdzie był wcześniej. Lub ponownie opuszcza to samo m...

zgłoś błąd zgłoś błąd