Robert Enke. Życie wypuszczone z rąk

Tłumaczenie: Michał Jeziorny
Wydawnictwo: Sine Qua Non
8,33 (227 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
73
8
63
7
42
6
11
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Robert Enke. Ein allzu kurzes Leben
data wydania
ISBN
9788379243150
liczba stron
400
kategoria
sport
język
polski
dodał
jotpeg

Chwytająca za gardło historia bramkarza, męża i ojca Miał wszystko. Wielkie pieniądze, kochającą żonę, transfer do FC Barcelony, obietnicę gry na mundialu w bramce reprezentacji Niemiec. Na boisku powstrzymywał najlepszych napastników świata. Najgroźniejszy przeciwnik czaił się jednak zupełnie gdzie indziej... Paraliżujący strach, przerażający ból po tragicznej śmierci ukochanej córeczki,...

Chwytająca za gardło historia bramkarza, męża i ojca

Miał wszystko. Wielkie pieniądze, kochającą żonę, transfer do FC Barcelony, obietnicę gry na mundialu w bramce reprezentacji Niemiec. Na boisku powstrzymywał najlepszych napastników świata. Najgroźniejszy przeciwnik czaił się jednak zupełnie gdzie indziej...

Paraliżujący strach, przerażający ból po tragicznej śmierci ukochanej córeczki, lęk przed każdym następnym dniem. Nikt nie zauważył dramatu ponad ludzkie siły. Dopiero jego samobójstwo wstrząsnęło światem i otworzyło wielu osobom oczy na problem depresji.

Przejmująca opowieść o człowieku zbyt wielkiej wrażliwości, aby żyć. Pisali tę książkę razem, chcąc pomóc ludziom zmagającym się z psychicznymi demonami. Robert Enke nie zdążył już jej wydać. Jego przyjaciel zrobił to za niego.

Książka nagrodzona prestiżowym tytułem William Hill Sports Book of the Year. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów sportu.

 

źródło opisu: http://www.wsqn.pl

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/ksiazki/robert-enke-zycie-wypuszczone-z-rak/#

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5
Zuza | 2015-11-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Będąc dziewczyną w wieku nastoletnim, interesującą się tak "nudnym i nieodpowiedzialnym sportem, w którym mężczyźni ganiają się po boisku" jak opisuje to połowa moich znajomych, jestem bardzo podatna na wszelkie biografie sportowców, historie jak to wspinali się na szczyt, ich życie wymagało ciągłych wyrzeczeń.. bla, bla, bla. Ta pozycja to w mojej prywatnej bibliotece absolutny numer 1. Bardzo żałuję, że w momencie kiedy dane było żyć tak wspaniałemu człowiekowi i sportowcowi, jakim był i w pamięci wszystkich pozostanie Robert Enke, ja jeszcze nie interesowałam się w takim stopniu futbolem. Czytając tę ksiażkę wcale nie odczułam, że jest to biografia wybitnego bramkarza, gdy na długie godziny poświęcałam się kolejnym kartom tej pozycji, czułam jakbym była w samym epicentrum wydarzeń tam się rozgrywających. Kiedy mały Robert został opuszczony przez ojca, kiedy grał w Jenie i już wtedy ciązyła na nim ogromna presja. Kiedy zakochiwał się w Teresie, kobiecie swojego życia, przechodził do Gladbach, by być ciągle porównywanym do Uwe Kampsa. W końcu by spędzić kilka szczęśliwych lat w Lizbonie, które były przepustką do wielkej FC Barcelony. Barcelony, która doprowadziła do jednego z najgorszych stanów w jego dotychczasowym życiu, pierwszego, poważnego ataku depresji, jak się potem -niestety- okazało, nie ostatniego. Robert Enke funkcjonował dalej, po kilku miesiącach wyszedł z opresji, po jakimś czasie narodziła mu się córeczka, Lara. I tutaj nie dane było jego rodzinie zaznać szczęścia. Dziewczynka bowiem narodziła się z poważną wadą serca. Kolejny cios, kolejny bodziec, który wpłynął na nadszarpniętą już psychikę bramkarza. Jednak i Enke i jego żona, Teresa starali się przyjąć to co mieli z jakąś rezerwą, doceniali, że po dłuższym czasie Lara mogła już mieszkać z nimi w domu. Zauważali, jakie postępy robi, cieszyli się z każdego małego kroczku w przód ich pierworodnej. W międzyczasie Robert podpisał kontrakt z Hannoverem 96, powrócił do ojczyzny, za którą tak bardzo tęsknił. W bramce również zaczęło mu się układac. Na nowo odkrył radość z grania. I nadszedł ten dzień. Operacja uszu była dla Lary zbyt wyczerpująca. W wieku dwóch lat odeszło słoneczko Roberta i Teresy. Przyjęli to z zaskakującym spokojem. Wyglądało na to, że Robert przetrwał ten czas. Przyszły dobre momenty w klubie, w końcu został powołany do reprezentacji, pojechał na Euro 2008, przygotowywał się na MŚ 2010, adoptowali z Teresą coreczkę Leilę. Robert w końcu mógł cieszyć się życiem. To były jednak tylko pozory. Depresja zjadała go od środka. Wszyscy próbowali pomóc mu jakoś odreagować. Nic już nie sprawiało mu radości. 10 listopada 2009 roku skończyło się życie człowieka, który był zbyt słaby psychicznie by to wszystko udźwignąć. Książka poruszająca, refleksyjna. Łzy nie lały się tutaj w moim przypadku zbyt często, ale intensywnie. Myślę, że jestem na tyle poruszona, że w najbliższym czasie nie sięgnę po inną. Muszę to przetrawić. Polecam wszystkim. Bez względu na zainteresowania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żmijowisko

Czy coroczny wyjazd może coś skrywać? Czy uda się rozwiązać zagadkę sprzed roku ? Co skrywa Żmijowisko ? Czu uda się odnaleźć Adę ? Żmijowisko to z p...

zgłoś błąd zgłoś błąd