Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Walentyna

Tłumaczenie: Zofia Siewak-Sojka
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,75 (20 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
4
7
9
6
5
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La Mula
data wydania
ISBN
9788379991761
liczba stron
296
język
polski
dodała
Ag2S

Hiszpania, początek wojny domowej. Juan Castro, dotąd mulnik w dobrach markiza, trafia do wojska republikanów. W sprzyjających okolicznościach przedostaje się do strefy frankistów i tam zostaje mianowany szefem oddziału mulników. Wojna to nie tylko wybuchające pociski, krew i trupy – to także przepustki, bale, piękne dziewczyny. Juan zakochuje się i snuje plany na przyszłość po wojnie. Ale...

Hiszpania, początek wojny domowej. Juan Castro, dotąd mulnik w dobrach markiza, trafia do wojska republikanów. W sprzyjających okolicznościach przedostaje się do strefy frankistów i tam zostaje mianowany szefem oddziału mulników. Wojna to nie tylko wybuchające pociski, krew i trupy – to także przepustki, bale, piękne dziewczyny. Juan zakochuje się i snuje plany na przyszłość po wojnie. Ale wojna trwa, jest coraz bardziej krwawa, okrutna i absurdalna. Juan Castro nieoczekiwanie, wbrew własnej woli, zostaje obwołany bohaterem narodowym. Frankiści stracili na rzecz republikanów ważne pozycje, muszą więc swą klęskę zasłonić jakimś chwalebnym bohaterskim czynem.
Przez pryzmat postaci kaprala, dla którego ważniejszy od wyniku wojny jest los znajdującej się pod jego opieką mulicy, czytelnikowi przedstawiona zostaje oryginalna wizja wojny domowej: antyheroiczna, łotrzykowska i rozczulająca zarazem. Walentyna porównywana do Przygód dobrego wojaka Szwejka…
To śmiały przykład pełnej humoru literatury antywojennej, która w Hiszpanii doczekała się znakomitej ekranizacji.

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 544
Carla | 2017-06-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 23 czerwca 2017

Juan Castro, mulnik z La Quinterii, bierze udział w wojnie domowej w Hiszpanii. Na początku zostaje wcielony do armii republikanów, z której ucieka do strefy frankistów. Tam zostaje mianowany na szefa oddziału mulników. Pewnego razu spotyka bezpańską mulicę, którą przygarnia do swoich podopiecznych. Ma plan, aby po wojnie Walentyna- bo tak nazwał swoje zwierzę- powróciła z nim w rodzinne strony. Podczas walk mierzą się okrucieństwem, ale również absurdami, których mimo powagi sytuacji, podczas wojny występuje niemało...

Książka jest porównywana do "Przygód dobrego wojaka Szwejka" i doczekała się ekranizacji w Hiszpanii. No cóż, nie czytałam wojaka Szwejka, co nie zmienia postaci rzeczy, że nie tak wyobrażałam sobie "antyheroiczną i łotrzykowską" "Walentynę". Problemem tej książki nie jest sposób pisania autora, nie jest też sama historia, która jest bardzo dobrze pomyślana. Problemem jest humor, albo coś co ma- przynajmniej tak mi się wydaje- rozbawić czytelnika. Niestety nie bawi mnie dość bezpośrednie nawiązanie do seksu, odchodów czy wszelakich czynności fizjologicznych. Nie bawi mnie to, że żarty te są po prostu niesmaczne i jak dla mnie dużo ujmują książce. Nie wierzę również w to, że panowie to na tyle prymitywne istoty, że rozmawiają jedynie o zaliczaniu panienek. A w "Walentynie" niestety tak to wygląda.
Plusem tej książki jest zakończenie - spodziewałam się zupełnie innego, co mnie pozytywnie zaskoczyło.Dobrym pomysłem było również umieszczenie na końcu książki słowniczka z wytłumaczonymi hiszpańskimi słówkami oraz używanymi w książce terminami, które pewnie nie są znane osobie nie zaznajomionej z hiszpańską kulturą czy historią.

Niestety wymienione plusy nie ratują dla mnie tej książki. Podsumowując, uważam że gdyby autor nie próbował być usilnie zabawny, moglibyśmy dostać całkiem niezłą lekturę. A tak, mogę jedynie stwierdzić, że "Walentyna" jest pozycją przeciętną, nad czym ubolewam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
O sztuce bycia z innymi Dobre maniery na nowy wiek

"Dobre wychowanie to nie jest jedynie kwestia tego, jak siedzieć przy stole i trzymać sztućce. To przede wszystkim sposób, w jaki odnosisz się do...

zgłoś błąd zgłoś błąd